Prawo złej woli

Kazimierz Brzezicki
7 Min Read

Piotr Rachtan: Dwa postanowienia. Dwa Trybunały. 15 maja Sejm wybrał sędziowskie grono członków Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie kontestowanej przez sędziów ustawy o KRS z 2017 roku, której nowelizację zawetował Karol Nawrocki. Kandydatów wyłonili w wyborach powszechnych sami sędziowie i 13 „sędziowskich” miejsc obsadził osobami, dającymi gwarancje niezawisłości i niezależności. Tymczasem, by do tego nie dopuścić, opozycja – Prawo i Sprawiedliwość (sic!) – wytoczyło działo-kolumbrynę: wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o wydanie postanowienia zabezpieczającego. Miało ono powstrzymać Sejm przed wyborem KRS.

Trybunał Bogdana Święczkowskiego pospiesznie wykonał zlecenie: 5-osobowy skład wydał oczekiwane przez PiS postanowienie.

Wydanie postanowienia zabezpieczającego na pozór nie jest, w historii Trybunału Konstytucyjnego niczym nowym. 11 lat temu posłowie ówczesnej opozycji skierowali do Trybunału podobny wniosek, starając się powstrzymać Sejm VIII kadencji od wyboru pięciorga sędziów na miejsca już zajęte m.in. przez profesorów Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka. Czytelnicy Monitora pamiętają niewątpliwie tę batalię, w której jedyną bronią, jaką Trybunał dysponował, była konstytucja. Przeciw sobie miał obóz zwycięskiej prawicy i prezydenta, posłuszne narzędzie w rękach prezesa. Rządzący obóz uchwalił, że uchwały o wyborze m.in. wymienionych sędziów były bezskuteczne, co otworzyło drogę do wyboru „naszych” sędziów przed rozstrzygnięciem wniosku o sygnaturze K 34/15.

Spójrzcie, drodzy czytelnicy Monitora, na oba postanowienia. Czy widzicie jednak różnice?

Po pierwsze – skład: wtedy, w 2015 roku był to pełny, 11-osobowy skład. Zasiadali w nim sędziowie wybrani przez Sejm w różnych kadencjach a wśród nich wskazani także przez Prawo i Sprawiedliwość profesorowie Teresa Liszcz i Zbigniew Cieślak. Oboje w najbliższych dniach mieli zakończyć swoje kadencje i przecież nie musieli – jeśli taki był – ulegać jakiemuś naciskowi większości; nie zgłosili votum separatum, głosowali z pozostałymi sędziami, pochodzącymi przecież z nadania Platformy Obywatelskiej, SLD i PSL, z którymi na pozór nic ich już nie łączyło. Tyle, że byli to sędziowie, wierni swojemu przyrzeczeniu służby konstytucji i prawu. Oraz – prawdzie. Etos, a może duch Trybunału okazał się wystarczająco silny. Oboje podpisali się pod postanowieniem.

Postanowienie Trybunału’ 2026, przecież podobnie jak tamto – ustrojowe – przyjął skład ledwie 5. osobowy. Przewodził wielokrotnie skompromitowany były prokurator stanu wojennego i były, wieloletni poseł Stanisław Piotrowicz a sprawozdawcą był – tak, tak – dubler Justyn Piskorski. No i postanowienie przyjęto większością głosów. Przesłany do Sejmu dokument nie ujawnia ile i czyich głosów zabrakło. Zapewne przeciw mógł być tylko sędzia Rafał Wojciechowski, bo przecież ani Bartłomiej Sochański, ani – tym bardziej – Bogdan Święczkowski.

Po drugie, zwróćcie, Czytelnicy, uwagę na jeszcze jedną, fundamentalną różnicę między obydwoma postanowieniami: przed 11 laty Trybunał Konstytucyjny w Uzasadnieniu zapadłego postanowienia drobiazgowo tłumaczył, czemu stara się zapobiec i w jak poważnej konstytucyjnie sprawie będzie rozstrzygał. Tymczasem postanowienie’ 2026 jest puste, nie wiadomo, czym skład obecnego Trybunału się kierował, na jakiej podstawie wydał werdykt i właściwie o co poszło. Jeśli nawet nie było to wykonanie zlecenia na zamówienie, to albo ujawnił lenistwo, albo dowiódł braku podstaw.

Dodać trzeba, że szczegółowe uzasadnienie „tamten” Trybunał rozwinął i przybliżył publiczności ustami prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, który nie zamykał się za żelaznym płotem, tylko tłumaczył publiczności, co Trybunał zrobił, jak i dlaczego. Prof. Rzepliński poinformował mianowicie Polką Agencję Prasową, że

11 sędziów TK wydało w poniedziałek postanowienie „co do zabezpieczenia wniosku” grupy posłów, którzy zaskarżyli ustawę o TK oraz nowelizację tej ustawy. Prezes TK wyjaśnił, że Trybunał zastosował tu przepisy Kodeksu postępowania cywilnego umożliwiające zabezpieczenie danego roszczenia do czasu wyroku w danej sprawie. Ustawa o TK stanowi bowiem, że w sytuacjach nią nieuregulowanych TK może posłużyć się K.p.c. – Jako obywatel i sędzia nie wyobrażam sobie ignorowania takiego postanowienia” – powiedział prezes Rzepliński.” – donosił ówczesny serwis internetowy Trybunału „Obserwator Konstytucyjny”.

Czy ktoś słyszał wyjaśnienie Bogdana Święczkowskiego? Jeśli nikt, to znaczy, że był to niewypał.

VVVV

Piotr Rachtan, ur. 16 II 1949 w Toruniu. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, Wydz. Nauk Ekonomicznych (1973).

III 1968 uczestnik zbierania podpisów w obronie Adama Michnika i Henryka Szlajfera, pod protestem ws. Dziadów oraz akcji ulotkowych, IV 1968 relegowany z uczelni po rewizjach i przesłuchaniach. 1970 po odbyciu służby wojskowej (1969–1970 żołnierz z poboru) z powrotem przyjęty na UW, 1968–1969 pracownik Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego na Hali Gąsienicowej, robotnik w Przedsiębiorstwie Robót Kolejowych nr 7 w Warszawie, VIII–IX 1968 prowadzący akcje ulotkowe w Zakopanem przeciwko interwencji wojskowej w Czechosłowacji. W l. 70. współorganizator i prezes Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego w Warszawie. 1973–1981 reporter, dziennikarz w tygodniku „Kulisy”.

1980 członek Komitetu Założycielskiego „S” w Warszawskim Wydawnictwie Prasowym. 1981 publicysta i członek pierwszej redakcji „Tygodnika Solidarność” (formalnie do 1983), IX–X 1981 korespondent „Głosu Wolnego”.

13 XII 1981 zatrzymany i po przesłuchaniu zwolniony. Do IV 1982 w ukryciu w prywatnych mieszkaniach. 1982–1989 autor tekstów dla pism podziemnych (m.in. dla „Tygodnika Wojennego”, „Przeglądu Wiadomości Agencyjnych”, „Biuletynu Informacyjnego ZR Ziemia Sieradzka”) i Radia „Solidarność”. 1983–1984 formalnie pracownik fizyczny Zakładu Usługowego Instalatorstwo Wysokościowe Mirosław Toboła w Warszawie (de facto współwłaściciel). 1983 i 1987 przewodnik dziennikarzy francuskich podczas pobytu Jana Pawła II w Polsce. 1984–1989 właściciel firmy robót wysokościowych Tatrex.

1989–1994 współwłaściciel, prezes Niezależnej Agencji Prasowej. 1990 szef biura prasowego sztabu wyborczego Tadeusza Mazowieckiego, od 1990 współzałożyciel i członek UD, 1993 kandydat do Sejmu RP z UD w Łomży. 1994–1997 z-ca redaktora nacz. „Gazety Bankowej”. 1997–1999 prowadzący wydania w redakcji „Gazety Giełdy Parkiet”. 2000–2002 redaktor nacz. serwisu polonijnego Wirtualnej Polski. 2002–2004 doradca prezesa i zarządu ds. mediów w PGNiG. 2005 dyr. p. wydawniczego PW „Rzeczpospolita” SA, 2006 doradca zarządu ds. mediów w PZU SA, od 2007 publicysta niezależny. 2007 kandydat do Sejmu z listy PO. 2009–2011 publicysta „Pogłosu”. Współzałożyciel internetowego magazynu „Kontrateksty” (2004), 2005–2013 prezes zarządu Fundacji Wolności Prasy Kontrateksty, 2013–2016 redaktor nacz. serwisu „Obserwator Konstytucyjny”. Autor art. i reportaży w różnych czasopismach, współautor książki Twój wredny szef (2005), od 2017 na emeryturze.

Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (2004), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (2011).

28 VII–22 X 1976 rozpracowywany przez Wydz. III KS MO w ramach SOS, 21 VIII 1984–25 I 1990 przez Wydz. XV Dep. II MSW w ramach SOS krypt. Izaak.

Źródło: monitorkonstytucyjny.ue

Tytuł od redakcji poprawny.pl

Share This Article