„Podjąłem decyzję o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych z powodu nadzwyczajnego ciężaru zarzutów, o których popełnienie jest on podejrzewany” – napisał na platformie X minister sprawiedliwości.

Łukasz Piebiak odsunięty od czynności służbowych. Waldemar Żurek zdecydował
Waldemar Żurek ocenił, że „jego dalsza praca uderzałaby w powagę Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i godziła w istotne interesy służby”. „Konieczne więc było niezwłoczne odsunięcie sędziego Piebiaka od postępowań sądowych i obywateli” – dodał.
Minister sprawiedliwości przekazał we wpisie, że „prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania”.
„Jedno dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej. Drugie, usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st. Warszawy, wartego 475 tys. zł” – wyjaśnił.
„Nie ma świętych krów”
Waldemar Żurek stwierdził, że „sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego”.
„Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów” – dodał we wpisie minister sprawiedliwości.
Sędzia Łukasz Piebiak z warszawskiego sądu rejonowego to były wiceminister sprawiedliwości z czasów, kiedy resortem kierował Zbigniew Ziobro.
W 2029 roku Łukasz Piebiak był wiązany przez media z tzw. aferą hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. W efekcie tych doniesień Piebiak podał się do dymisji. Oświadczał przy tym, że „informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej są nieprawdziwe i zmanipulowane”.
W maju Łukasz Piebiak został wybrany przez Sejm do KRS. Jego kandydaturę wskazał klub parlamentarny PiS.

