Procesowy przewrót

Kazimierz Brzezicki
2 Min Read

Kto jest najważniejszym uczestnikiem procesu karnego – pytał , i to wcale nie retorycznie, prof. Tadeusz Nowak, jeden z najwybitniejszych znawców procedury karnej. Widząc spłoszone spojrzenia beanów, sam odpowiedział – nie, nie sędzia, ani prokurator, ani nawet oskarżony i jego obrońca. Najważniejszy jest świadek. Bez jego udziału nigdy nie uda się ustalić prawdy materialnej.

W proesach anglo-saskich świadek siedzi tuż obok sądu
A jak traktuje świadka polski kodeks postępowania karnego? Sędziowie wygodnie siedzą w swoich fotelach, w ławie oskarżonych rozpiera się sprawca ( pamiętając o domniemaniu niewinności)prawniczego zamieszania, siedzą oskarżyciel publiczny , obrońca, nawet widzowie, stoi tylko ŚWIADEK, często schorowany, albo wiekowy człowiek – brakuje tylko jeszcze reflektora punktowego, aby oświetlał jego twarz – ironizował prof. Nowak.
Tak było zawsze w polskim procesie karnym. Przez 50 lat we wszystkich mediach podnosiłem dwie kwestie, uszanowanie roli świadka w procesie sądowym poprzez pozwolenie mu zasiąść na krześle i w tej pozycji odpowiadać na pytania stron i Wysokiego Sądu. I oto po 50 latach moja fantasmagoria przybiera realną postać.
Druga, która się nie ziści, to zmiana w kk i kpk pozwalająca podejrzanemu milczeć i skorzystać z pomocy adwokata, z podkreśleniem, że cokolwiek powie może wpłynąć na jego sytuację procesową. Jeżeli konfabuluje, kłamie, mataczy spotka go surowa kara. Podejrzany może mówić prawdę, albo milczeć. Tylko tyle, a jak zmienia polski proces karny.
Kazimierz Brzezicki

Share This Article
PoPrawny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.