Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / 365 dni Beaty Szydło

365 dni Beaty Szydło

Rok rządów pani premier Beaty Szydło jest nie tylko jej prywatnym sukcesem, sukcesem jej partii, a ? dla wielu ? sukcesem naszego kraju, ale również dowodem na to, że gender ma się dobrze. Na początku zaznaczę, że dla naukowca słowo ?gender? nie ma charakteru obraźliwego, tylko neutralny ? to kulturowa kategoria diagnostyczna. Badania nad gender w kulturze pokazują przemiany płci w naszej obyczajowości. Pokazują, jak zmienia się płeć, w jak wielu wcieleniach pojawia się w kulturze i że przemianom tym nie ma końca. Gdybyśmy dwieście lat temu opisali Beatę Szydło jako ?premiera dużego kraju, o stabilnym podejściu do rzeczywistości, osobę posłuszną wyższej władzy, konsekwentną i upartą?, nikt nie miałby wątpliwości, że chodzi o mężczyznę.Gdybyśmy powiedzieli wtedy, że to jednak kobieta, ludzie nie uwierzyliby lub nie kryli swojego oburzenia dla dziwactwa natury. Kobieta zgodnie ?z naturą? nie może rządzić ani nawet pokazywać się publicznie. Jeszcze w XIX-wiecznych encyklopediach definiowano kobietę wyłącznie przez jej funkcje rozrodcze, konstatując jednocześnie, że jej mózg (lżejszy od mózgu mężczyzny) nie pozwala jej ani na naukę, ani na pracę, ani na samodzielność, ani na politykę (Boże broń!), ani posiadanie jakichkolwiek praw. To niezgodne z naturą. Ponoć edukacja kobiet miała przyczyniać się do jej bezpłodności i pisali o tym nie tylko katoliccy doktrynerzy, ale naukowcy z Harvard.
O kobiecie, która wyrastała ponad schemat, w który wpisywano jej płeć, mówiono, że jest chora (histeryczka?), nienormalna (i niebezpieczna), zdeprawowana lub zmaskulinizowana. A dziś? Kobiety mogą wiele. Ich płeć się jednak nie zmieniła, zmieniło się gender, czyli płeć kulturowa. Można się jeszcze zapytać, dzięki czemu nastąpiły te zmiany? Dzięki czemu kobiety mogą dziś więcej niż dawniej, dzięki czemu ich kobiecość wyrasta ponad broszki, którymi mogą się ozdobić? Dzięki czemu i komu mają prawa do edukacji, pracy, pełnienia społecznych ról, choć jeszcze nie mają takich samych jak mężczyźni możliwości? Czy to Pan Bóg zdecydował? Natura? Rządzący mężczyźni?
Bynajmniej. Pan Bóg stoi rzekomo na straży wiecznego porządku. Natura niezmienną jest. Rządzący mężczyźni nigdy na takie zmiany by się nie zgodzili. Dla mężczyzn świat, w którym kobiety nieświadome swych praw (a nawet swego człowieczeństwa) siedzą w domu rodzą i troszczą się o mężczyzn, jest (był) najlepszym ze światów, za którym ciągle jeszcze tęsknią. Prawa dla kobiet uzyskały inne kobiety: sufrażystki, feministki: walcząc, manifestując, ginąc, siedząc w więzieniach.
Beata Szydło zawdzięcza swoją karierę i ? w pewnym sensie ? karierę swojej płci innym kobietom. Dlatego żal, że o tym nie pamięta, nie wie lub nie chce wiedzieć. W końcu w sensie biologicznym jest kobietą, nie powinna więc tak bardzo starać się być mężczyzną w swej roli kulturowej (gender). Powinna pamiętać, kim jest. To kobietom zawdzięcza swoją pozycję i władzę, to, że w ogóle może być kimś innym niż posłuszną żoną, matką i babką. I szkoda, że premier Szydło o tym wszystkim nie wie, nie chce wiedzieć, że nie jest solidarna z innymi kobietami, choć przecież łączy ją z nimi znacznie większe podobieństwo niż z partyjnymi kolegami.
Magdalena Środa
Źródło: koduj24.pl

Sprawdź także

Biuro RPO pracuje

W czasie obowiązywania stanu wyjątkowego Rzecznik Praw Obywatelskich będzie realizował swe kompetencje w sposób nieprzerwany …