Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Barometr korupcji

Barometr korupcji

Barometr to jedno z badań realizowanych cyklicznie przez Transparency International. W odróżnieniu od bardziej rozpoznawalnego Indeksu Percepcji Korupcji, który powstaje na bazie ocen ekspertów, Barometr to swego rodzaju „głos ludu”. Jest to szerokie badanie sondażowe realizowane na próbach ogólnokrajowych, na całym świecie. Mając więc do dyspozycji te dwa źródła (Indeks i Barometr) uzyskujemy pełniejszy obraz tego, w jaki sposób zarówno specjaliści, jak i tzw. „zwykli” obywatele postrzegają korupcję w poszczególnych państwach. Badania do najnowszej edycji Globalnego Barometru Korupcji były prowadzone między październikiem a grudniem 2020 roku. W telefonicznym sondażu wzięło udział ponad 40 tys. obywateli ze wszystkich państw Wspólnoty. Na podstawie uzyskanych danych TI przygotowała obszerny raport porównujący sytuację we wszystkich państwach UE.

Europie nie grozi korupcyjny zawał, ale sytuacja jest poważna

Z badania TI wynika, że większość Europejczyków (62%) uważa, że korupcja jest istotnym problemem. Jedna trzecia obywateli UE jest przekonanych, że zagrożenie korupcją wzrosło w okresie roku poprzedzającego badanie. W tej kwestii najbardziej pesymistyczni są Cypryjczycy (sądzi tak 65% tamtejszych respondentów), Słoweńcy (51%) i Bułgarzy (48%). Najmniej zaniepokojeni rosnącą korupcją zdają się być Finowie (16% twierdzi, że korupcja się zwiększa), Estończycy (18%) i Słowacy (19%).
Polska pod presją korupcji

Polska w Barometrze nie wypada najlepiej. To kolejny dzwonek alarmowy po opublikowanym na początku tego roku Indeksie Percepcji Korupcji. Blisko trzy czwarte (72%) Polaków jest przekonanych, że korupcja w Polsce to duży problem. Ponad jedna trzecia (37%) Polaków sądzi, że poziom korupcji w ostatnich 12 miesiącach przed badaniem wzrósł, 20% sądzi, że zmalał, a 34% myśli, że się nie zmienił. Do najbardziej skorumpowanych instytucji publicznych Polacy zaliczyli administrację rządową (34% wskazań), urząd premiera (32%) i parlament (31%). O korupcji w urzędzie prezydenta jest przekonanych 25% respondentów. Na tym tle relatywnie nie najgorzej wypadają sądy (20% wskazań), sektor prywatny (również 20%) i samorządy (21% wskazań). Do najmniej skorumpowanych podmiotów według polskich respondentów zaliczają się policja (tylko 10% wskazań) i organizacje społeczne (12%).

Jednocześnie równo dwie trzecie respondentów z Polski oceniło, że władza nie radzi sobie dobrze z korupcją. Podobny odsetek (61%) zgodziło się ze stwierdzeniem, że „rządem tak naprawdę kierują wąskie grupy interesów, które troszczą się tylko o siebie.”. Władza w opinii Polaków nie jest też skłonna do rozliczeń. Tylko 16% respondentów było skłonnych przyznać, że wobec funkcjonariuszy publicznych angażujących się w korupcję podejmowane są właściwe działania. Relatywnie duża część Polaków jest przekonana o tym, że władze instrumentalizują korupcję do własnych partykularnych celów – 21% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „korupcja w rządzie jest akceptowalna, o ile przynosi dobre rezultaty”. Tylko 25% respondentów oceniło, że władza centralna przeciwdziała pandemii zachowując standardy przejrzystości. Rząd dostał więc wyraźną czerwoną kartkę, jeśli chodzi o przejrzystość funkcjonowania i podatność na korupcję.

Złe oceny władzy centralnej pod względem korupcji współgrają z bardzo niskim zaufaniem. Aż 78% respondentów deklaruje brak zaufania do rządu, z czego 46% w sposób zdecydowany. Polacy nie ufają również sądom (60%), jest to jednak wyraźnie mniejszy odsetek w porównaniu z rządem. Równo połowa respondentów deklaruje zaufanie do Unii Europejskiej, natomiast 44% deklaruje zaufanie do samorządów. Dobry wynik jeśli chodzi o zaufanie uzyskała policja – 52% pozytywnych wskazań (w Polsce badania realizowano jednak w okresie między 13 października a 15 listopada 2020 roku, dane nie uwzględniają zatem efektu trwających wówczas masowych protestów, które mocno podkopały zaufanie do policji, co wiemy z naszych krajowych sondaży).

Z odpowiedzi respondentów z Polski wynika też, że w okresie 12 miesięcy poprzedzających badanie 10% z nich wręczyło łapówkę chcąc uzyskać dostęp do jednej z podstawowych usług publicznych, o które pytano w badaniu, czyli: edukacji, ochrony zdrowia, opieki społecznej, policji, sądu, administracji publicznej (uzyskanie dokumentu).

Źródło: Fundacja Batorego

Sprawdź także

Zamordowany generał

Niebawem obchody kolejnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Propaganda pisowska znowu będzie twierdzić że zwyciężono dzięki geniuszowi …