Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Będzie łatwiej zostać Polakiem

Będzie łatwiej zostać Polakiem

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami tylko w dwóch przypadkach wojewoda może uznać cudzoziemca za obywatela polskiego. Po pierwsze bezpaństwowca, jeśli zamieszkiwał w Polsce co najmniej pięć lat na podstawie zezwolenia na osiedlenie się. Po drugie małżonka obywatela polskiego pozostającego w związku małżeńskim co najmniej trzy lata i legalnie osiedlonego w RP.
Przepisy te zostały rozszerzone. Kwestionowany przepis ( art. 30 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 roku o obywatelstwie polskim w zakresie, w jakim rozszerza zakres przesłanek uznania za obywatela polskiego, z art. 137 konstytucji) wprowadza nowy, szeroki katalog przypadków uznania cudzoziemców za obywateli polskich. 18 stycznia 2012 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dotyczący zasad uznawania za obywatela polskiego. W trybie kontroli prewencyjnej Trybunał stwierdził, że kwestionowane zasady uznawania za obywatela polskiego są zgodne z konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 30 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim jest zgodny z art. 137 Konstytucji. Zdania odrębne zgłosili sędziowie TK: Zbigniew Cieślak, Maria Gintowt-Jankowicz, Wojciech Hermeliński, Marek Kotlinowski, Teresa Liszcz, Marek Zubik. Wnioskodawca, przedstawiając swoje wątpliwości, stwierdził, że zasadą konstytucyjną, wyrażoną w art. 137 ustawy zasadniczej, jest nadawanie obywatelstwa polskiego przez Prezydenta, traktowane jako tradycyjne uprawnienie głowy państwa. Tym samym inne przypadki nabycia obywatelstwa, na które wskazuje art. 34 ust. 1 konstytucji, należy postrzegać jedynie jako wyjątek od podstawowej formy jego uzyskania, realizowanej w drodze nadania. Regulując na nowo instytucję obywatelstwa polskiego, ustawodawca nie był uprawniony wkraczać w sferę zastrzeżoną konstytucyjnie dla Prezydenta, a istotnie rozszerzając – w stosunku do obowiązującej ustawy z 1962 r. – katalog przesłanek, decydujących o uznaniu za obywatela, odstąpił od traktowania rozważanej instytucji jako wyjątku, co w efekcie prowadzi do erozji prerogatywy prezydenckiej.
Rozwiązania wprowadzające identyczną w porównaniu z nadaniem możliwość uzyskania obywatelstwa na podstawie decyzji administracyjnej naruszają, zdaniem wnioskodawcy, art. 137 konstytucji. Rozpoznając sprawę, Trybunał Konstytucyjny miał świadomość jej wagi. Obywatelstwo polega na trwałej więzi prawnej łączącej określoną jednostkę z danym państwem, a jego istota wyraża się w całokształcie przewidzianych przez normy prawne wzajemnych praw i obowiązków jednostki oraz państwa, przy czym wartość obywatelstwa nie przejawia się wyłącznie w jego prawnych konsekwencjach, skoro – równolegle – oznacza ono również przynależność do wspólnoty politycznej, historycznej, kulturowej i aksjologicznej. Konstytucja normuje sprawy obywatelstwa w dwóch przepisach prawnych. Art. 34 ust. 1 ustawy zasadniczej gwarantuje nabycie obywatelstwa polskiego z mocy prawa według zasady krwi (ius sanguinis) oraz przewiduje inne przypadki jego nabycia, powierzając ich ustalenie ustawodawcy. Przy czym przepis ten nie zawiera materialnych wskazań, którymi ma się kierować ustawodawca. Art. 137 ustawy zasadniczej stanowi natomiast, że Prezydent nadaje obywatelstwo polskie, przy czym kompetencja ta – w myśl art. 144 ust. 3 pkt 19 konstytucji – jest prerogatywą głowy państwa. Swobodzie ustawodawcy dotyczącej ustalenia innych przypadków nabycia obywatelstwa odpowiada swoboda głowy państwa w przyznawaniu obywatelstwa według swojego uznania, z zastrzeżeniem, że określając w ustawie dodatkowe sposoby nabycia obywatelstwa ustawodawca nie może ukształtować uprawnień pozostałych organów państwa na wzór omawianego uprawnienia Prezydenta. Uzasadniając zgodność zaskarżonej regulacji z ustawą zasadniczą, Trybunał zauważył, że konstytucja i unormowania ustawy z 2009 r. traktują nadanie obywatelstwa jako uroczysty, władczy i jednostronny akt głowy państwa, mocą którego cudzoziemiec zostaje włączony do polskiej wspólnoty państwowej. Rozstrzygnięcie Prezydenta ma charakter uznaniowy, bowiem powołana ustawa – podobnie jak konstytucja – nie uzależnia nadania obywatelstwa od spełnienia jakichkolwiek przesłanek, ani nie przewiduje możliwości odwołania się od decyzji podjętej przez Prezydenta. Nadanie obywatelstwa w tym kształcie uwzględnia zatem wszystkie tradycyjne cechy rozważanej instytucji, a postanowienia ustawy z 2009 r. cechy te – w porównaniu z ustawą z 1962 r. – jeszcze wzmacniają.
Uznanie za obywatela polskiego jest natomiast dokonywane w drodze decyzji administracyjnej, podejmowanej przez wojewodę na wniosek cudzoziemca, w przypadkach enumeratywnie wskazanych w ustawie. Decyzja ta nie ma charakteru uznaniowego, lecz związany, gdyż wojewoda jest obowiązany ją podjąć, jeżeli cudzoziemiec spełnia wymienione w powołanej ustawie warunki, potwierdzające jego faktyczne związki z Polską. Odmowa uznania za obywatela może mieć miejsce tylko w przypadku, gdy nabycie obywatelstwa powodowałoby zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa albo ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, co stanowi jedyne kryterium ocenne przewidziane przy uznaniu za obywatela. Decyzja w przedmiocie uznania za obywatela, jak każda decyzja administracyjna, podlega kontroli sądowej. Oznacza to w konsekwencji, że nadanie obywatelstwa i uznanie za obywatela są dwoma istotnie różniącymi się sposobami uzyskania obywatelstwa polskiego. Uznanie okazałoby się konkurencyjne względem nadania tylko wówczas, gdyby – podobnie jak nadanie – zostało ukształtowane jako akt uznaniowy lub gdyby warunki, od spełnienia których uznanie jest uzależnione, miały charakter pozorny. Takich zastrzeżeń nie można sformułować w odniesieniu do ustawy z 2009 r., skoro przesłanki uznania za obywatela wymieniono w niej enumeratywnie i mają one charakter obiektywny.
Trybunał podkreślił zarazem, że sposób uregulowania instytucji uznania za obywatela w kwestionowanej ustawie jest przejawem otwartej wizji obywatelstwa polskiego. Przedmiotem dyskusji może być przy tym okoliczność, czy przesłanki nabycia obywatelstwa w rozważanej formie zostały dobrane trafnie, a w szczególności, czy wymagania stawiane osobom ubiegającym się o polskie obywatelstwo nie są zbyt niskie. Wydaje się bowiem, że dążenie do nadania omawianym przesłankom maksymalnie weryfikowalnego charakteru sprawiło, iż nie ma wśród nich takich, które pozwalałyby w każdym indywidualnym przypadku oceniać stopień zintegrowania cudzoziemca z polską społecznością i kulturą oraz stopień zinternalizowania przez niego wartości konstytucyjnych. Gdyby jednak przedstawione wątpliwości dotyczące warunków, od spełnienia których uzależnione jest uznanie za obywatela, chcieć oceniać w świetle standardów ustawy zasadniczej, to zauważyć należy, że wnioskodawca nie sformułował tego rodzaju zarzutu i w konsekwencji nie wskazał wzorców konstytucyjnych umożliwiających taką kontrolę.
Rozprawie przewodniczył prezes TK Andrzej Rzepliński, I sprawozdawcą była sędzia TK Maria Gintowt-Jankowicz, II sprawozdawcą była sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz. Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Monitorze Polskim.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …