Sąd zdecydował, że były senator PiS Waldemar Bonkowski nie będzie wykonywał prac społecznych, do których został zobowiązany w ramach kary ograniczenia wolności. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze wobec skazanego, uznając, że zachodzi trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonanie kary.
Zgodnie z prawomocnym wyrokiem, po odbyciu kary pozbawienia wolności (ostatecznie większość odbył w trybie nadzoru elektronicznego – red.) miał on odbyć drugą część kary – rok ograniczenia wolności, polegający na wykonywaniu prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie.
Jak wyjaśnił nam rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych sędzia Mariusz Kaźmierczak, skazany stawił się na spotkanie z kuratorem tylko raz – 9 października 2024 r., kiedy został pouczony o zakresie praw i obowiązków oraz przedstawił zaświadczenie lekarskie wskazujące, że z uwagi na stan zdrowia nie może wykonywać prac fizycznych.
- W międzyczasie obrońca skazanego złożył wniosek o zmianę sposobu wykonywania kary z prac społecznych na potrącanie części wynagrodzenia za pracę. W lutym 2025 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku prawomocnie oddalił ten wniosek – przekazał sędzia Kaźmierczak.
Po tym rozstrzygnięciu kurator ponownie wezwał skazanego na spotkanie w marcu 2025 r., jednak nie odebrał on korespondencji ani nie stawił się w siedzibie zespołu kuratorskiej służby sądowej. Na kolejne wezwanie, w kwietniu 2025 r., skazany stawił się i przedstawił dokumentację medyczną, z której wynikało, że wykonywanie kary mogłoby doprowadzić do pogorszenia jego stanu zdrowia.
- W toku postępowania wykonawczego sąd uzyskał opinię biegłych lekarzy dotyczącą aktualnego stanu zdrowia skazanego. Biegli stwierdzili, że cierpi on na szereg chorób powodujących trwałą niezdolność do podjęcia pracy oraz brak rokowań na poprawę stanu zdrowia – podkreślił rzecznik gdańskiego Sądu Okręgowego.
Na tej podstawie sąd 13 kwietnia uznał, że wobec Waldemara Bonkowskiego zachodzi trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonanie kary ograniczenia wolności i umorzył postępowanie wykonawcze.
Postanowienie nie jest prawomocne, prokurator może złożyć zażalenie.
Pierwsze o sprawie poinformowało Radio Gdańsk.
Skazany za znęcanie się nad psem
Przypomnijmy, były senator został skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Przywiązał go do haka holowniczego samochodu i ruszył, ciągnąc zwierzę po drodze. Całe zajście zostało nagrane przez innego kierowcę. Pies nie przeżył.
W kwietniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Bonkowskiego na karę mieszaną – trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności oraz rok ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.
Początkowo skazany nie stawił się do odbycia kary, co skutkowało wydaniem listu gończego. Został zatrzymany przez policję i 5 lipca 2024 roku rozpoczął odbywanie kary w zakładzie karnym. W trakcie jej wykonywania sąd penitencjarny uwzględnił jego wniosek o zmianę sposobu odbywania kary i zastosowanie dozoru elektronicznego po odbyciu ponad połowy orzeczonej kary.
Jak wskazywał wówczas rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, Bonkowski uiścił również 20 tys. zł nawiązki i nie był wcześniej karany, co było jedną z przesłanek decyzji sądu. W efekcie resztę kary odbywał w systemie dozoru elektronicznego.
Senatorem był jedną kadencję
Waldemar Bonkowski w wyborach parlamentarnych w 2015 r. uzyskał mandat senatora jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. W lutym 2018 r. po serii antysemickich wpisów w mediach społecznościowych prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił go w prawach członka partii. Bonkowski został senatorem niezrzeszonym. W wyborach 2019 r. starał się o reelekcję z własnego komitetu wyborczego, ale nie dostał się do parlamentu.
Źródło:tvn24.pl
PoPrawny Poznański serwis prawny