
80. rocznica rozpoczęcia Procesów Norymberskich to moment upamiętnienia ofiar zbrodni nazistowskich i Holokaustu, ale również czas refleksji nad efektywnością Międzynarodowego Prawa Karnego (MPK) we współczesnym świecie.
Narodziny indywidualnej odpowiedzialności karnej
Osiemdziesiąt lat temu, w trakcie prac Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, społeczność międzynarodowa ustanowiła fundamentalną zasadę: indywidualnej odpowiedzialności karnej za najcięższe zbrodnie międzynarodowe. Po raz pierwszy to nie państwa, lecz konkretne osoby — przywódcy polityczni, dowódcy wojskowi i funkcjonariusze państwowi — zostały pociągnięte do odpowiedzialności za swoje czyny.
Mimo iż procesy norymberskie miały ograniczenia, w tym selektywność oskarżenia czy brak pełnej gwarancji prawa do rzetelnego procesu, to właśnie one stały się fundamentem dla rozwoju nowoczesnego MPK.
To wówczas, po raz pierwszy w języku prawa nazwano zło i cierpienie, którego doświadczyli ludzie podczas II wojny światowej. W Norymberdze zdefiniowano kluczowe zbrodnie międzynarodowe, stanowiące trzon odpowiedzialności karnej jednostki: zbrodnie przeciwko pokojowi (obecnie zbrodnia agresji), zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Zasady te zostały następnie rozwinięte i dopracowane w kolejnych traktatach międzynarodowych i orzecznictwie trybunałów.
Polski wkład w rozwój międzynarodowego prawa karnego
Warto pamiętać, że to polski prawnik Rafał Lemkin opracował pojęcie ludobójstwa, aby precyzyjnie ująć w ramy prawne skalę zbrodni Holokaustu. To dzięki jego wysiłkom w 1948 r. państwa członkowskie ONZ przyjęły Konwencję w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa — wkład Polski w kodyfikację tej najcięższej kategorii zbrodni międzynarodowej.
Aktualność zasad międzynarodowego prawa karnego w obliczu wojny
Dziś zasady MPK pozostają niezwykle aktualne. Tuż za naszą granicą, w związku z napaścią Rosji na Ukrainę, dochodzi do najpoważniejszych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego oraz międzynarodowego prawa praw człowieka m.in. celowych ataków na ludność cywilną, wymuszonych zaginięć, tortur, gwałtów i innych form przemocy seksualnej czy niszczenia infrastruktury cywilnej. Wiele z tych naruszeń wpisuje się w definicje zbrodni po raz pierwszy zdefiniowanych w Norymberdze, a współcześnie szczegółowo opisanych w Statucie Międzynarodowego Trybunału Karnego.
Niestety, prawo nie powstrzymuje przywódców przed popełnianiem zbrodni, ale na pewno zmienia ich kalkulacje. Współczesny system MPK jest celowo podważany i atakowany, ponieważ wiąże się z realnymi kosztami dla sprawców: izolacją polityczną, sankcjami, ograniczeniami w podróży oraz ryzykiem indywidualnej odpowiedzialności karnej. Jednak warunkiem koniecznym, aby sprawcy zbrodni międzynarodowych nie mogli liczyć na bezkarność, jest realne egzekwowanie międzynarodowego prawa karnego przez państwa, a nie tylko deklaracje.
Znaczenie dla Polski
Polska doświadczyła zbrodni międzynarodowych popełnionych przez władze nazistowskich Niemiec. Dziesięciolecia zajęło ujawnienie prawdy o pozostałych zbrodniach II wojny światowej m.in. Zbrodni Katyńskiej, którą Związek Radziecki próbował wymazać lub przypisać innym. Pamięć o ofiarach i zobowiązania międzynarodowe nakładają na Polskę szczególną odpowiedzialność moralną i prawną aktywnego wspierania oraz wzmacniania systemu MPK.
W praktyce oznacza to kilka konkretnych zobowiązań:
- Prowadzenie krajowych śledztw w sprawie zbrodni międzynarodowych (np. popełnionych na Ukrainie) i pełna współpraca z Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK).
- Konsekwentne stosowanie zasady jurysdykcji uniwersalnej, która zobowiązuje Polskę do ścigania sprawców zbrodni międzynarodowych, niezależnie od miejsca ich popełnienia czy obywatelstwa sprawców i ofiar. Więcej na ten temat w naszym raporcie.
Bezwzględną obronę zasady rzetelnego procesu oraz niezależności sądów — bez tych gwarancji system rozliczeń zbrodni międzynarodowych nie może być wiarygodny.
Źródło: HFPC
PoPrawny Poznański serwis prawny
