Strona główna / Temat Tygodnia / Cześć Adwokatom

Cześć Adwokatom

Warta Honorowa podczas odsłonięcia Pomnika Adwokatów Niezłomnych 19 czerwca 2010 roku

Adwokatom, Niezłomnym Obrońcom w Procesach Czerwca 1956 i Procesach Politycznych. Tej treści napis widnieje na odsłoniętym w sobotę 19 czerwca2025 roku Pomniku Adwokatów przy ulicy Hejmowskiego w Poznaniu- relacjonował wydarzenie portal poprawny.pl. W tym roku mija 15 lat od odsłonięcia obelisku o co od kilkudziesięcioleci zabiegała Wielkopolska Izba Adwokacka, i co było jednym z głównych priorytetów adwokata Andrzeja Reichelta, kiedy został wybrany dziekanem ORA w Poznaniu.

Uroczystość odsłonięcia pomnika jest jednym z punktów obchodów 54 rocznicy buntu poznaniaków 28 czerwca 1956 roku. Przy pomniku zebrali się m.in. członkowie Honorowego Komitetu Obchodów Rocznicy Czerwca 1956; przybył Ryszard Grobelny, prezydent Poznania, adwokaci z Wielkopolski i zaprzyjaźnionych izb adwokackich z całego kraju, przedstawiciele innych korporacji prawniczych.
Adwokat Andrzej Reichelt, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu, nie kryjąc wzruszenia przywitał licznych gości, w tym adwokata Andrzeja Michałowskiego, tymczasowego szefa Naczelnej Rady Adwokackiej, która wspomogła Okręgową Radę Adwokacką w Poznaniu przy budowie pomnika. A. Reichelt gorąco podziękował prokuratorowi Krzysztofowi Grześkowiakowi, który udostępnił poznańskiej palestrze teren pod pomnik. Podziękowania były też skierowane do poznańskich urzędników i radnych, którzy nie czynili zbędnych barier administracyjnych.
Ryszard Grobelny, prezydent Poznania powiedział m.in. że Pomnik Adwokatów wpisuje się w się w sieć symbolicznych miejsc upamiętniających dokonania Czerwca 1956 roku, będący dowodem, że poznaniacy wyciągnęli stosowne nauki z czerwcowych wydarzeń. Fakt, że pomnik adwokatów – mówił prezydent – stoi tuż przy prokuraturach jest swoistym chichotem historii, i będzie przypominać, iż prześladowani zawsze znajdą swoich obrońców.
Sędzia Krzysztof Józefowicz, prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu odczytał list ministra sprawiedliwości, Krzysztofa Kwiatkowskiego, który osobiście nie mogąc przybyć na uroczystości tą właśnie drogą uhonorował tych, którzy zasłynęli niezłomnością i adwokacką odwagą w 1956 roku, broniąc ludzi nie bacząc na spotykające ich potem szykany ze strony ówczesnych władz; jak też podziękował adwokatom z ORA i NRA za inicjatywę upamiętnienia bohaterskich adwokatów.
Przemawiał także Roman Bulczyński, dziękując za upamiętnienie poznańskiej palestry, oskarżony w procesach czerwcowych, którego przed sądem reprezentował adwokat Stanisław Hejmowski.
Uroczystego odsłonięcia pomnika dokonała Zofia Gutowska, córka jednego z Niezłomnych Obrońców Czerwca, adwokata Michała Grzegorzewicza, w towarzystwie Ryszarda Grobelnego, prezydenta Poznania i adwokata Andrzeja Michałowskiego. Przy głuchym łoskocie werbli, delegacje złożyły wiązanki kwiatów.


Przypomnijmy co pisał poprawny.pl: W sobotę 19 czerwca,2010 o godzinie 10, na skwerku przy ulicy Hejmowskiego, uroczyście zostanie odsłonięty pomnik ku czci adwokatów broniących oskarżonych poznaniaków o udział w buncie, w Czerwcu 1956 roku i innych procesach politycznych.

Największy rozgłos przyniosły poznańskim adwokatom ich wystąpienia obrończe podczas procesów po buncie poznaniaków 28 Czerwca 1956 roku. – Ten pomnik – mówi adwokat Andrzej Reichelt, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu jest hołdem dla wszystkich innych adwokatów, którzy zgodnie ze swoim sumieniem i niezłomnymi zasadami naszego zawodu bronili oskarżonych także w innych procesach politycznych, jak chociażby podczas stanu wojennego.

– Idea powstania pomnika – mówi w A. Reichelt – narodziła się dwa lata temu. Wyłoniła ona się z moich rozmów z nieżyjącym już Maciejem Frankiewiczem, wiceprezydentem Poznania i Ireneuszem Adamskim, byłym dyrektorem Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu. Ustaliliśmy wspólnie, że w Poznaniu musi powstać pomnik upamiętniający wybitnych adwokatów, którzy zasłynęli w procesach Czerwca 1956 roku, którzy całemu światu udowodnili, że władza ludowa oskarżyła i postawiła przed sądem nie chuliganów i warchołów – jak mówili ówcześni politycy , ale ofiary komunistycznego reżimu. Pomnik ten ma być też hołdem dla wszystkich innych adwokatów, którzy bronili w innych procesach politycznych.
Mecenasem pomnika jest Okręgowa Rada Adwokacka w Poznaniu, którą wsparła Naczelna Rada Adwokacka. Życzliwość wykazali także prokurator Sławomir Twardowski, szef Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu i prokurator Krzysztof Grześkowiak, szef Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którzy bez zbytnich formalności zezwolili wielkopolskim adwokatom na postawienie pomnika, de facto na terenie należącym do prokuratury. Dziekan A. Reichelt wyraża im za to gorące podziękowanie.
Uroczystość odsłonięcia Pomnika Adwokatów jest jednym z najważniejszych punktów oficjalnych obchodów 54. rocznicy buntu poznaniaków 28 czerwca 1956 roku.
Uroczystość wplatała się w rocznicę obchodów Poznańskiego Czerwca. Jest to pierwszy taki pomnik w Polsce. Adwokaci, zwłaszcza ci broniący oskarżonych o udział w antysocjalistycznej rebelii w 1956 roku, adwokaci nie baczący na szykany stanu wojennego, pomagający internowanym i ich rodzinom, adwokaci, którzy nigdy nie sprzeniewierzyli się swojemu zawodowi pozostali na ogół w pamięci tych, którym pomagali. Poznaniacy o nich w większości zapomnieli. Na pewno zasłużyli na pomnik. Dotąd ich zasługi upamiętniała tablica w poznańskim Sądzie Okręgowym, tuż obok sali nr 100, gdzie odbywały się procesy, które obudziły sumienia Polaków i Europy.

Ceremonia złożenia wieńców w Czerwcu 2024 roku
Poprawny.pl zaprezentował wówczas szkic adwokata Aleksandra Bergera, który tak pisał o swoich kolegach:
Po porozumieniach sierpniowych w 1980 r., już jako członek Zespołu Adwokackiego nr 3 w Poznaniu, z inicjatywy pana prof. dr. Jarosława Maciejewskiego włączony zostałem do zespołu autorskiego książki pt. „Poznański Czerwiec 1956”. Pisząc rozdział „Kalendarium procesów” w oparciu o dostępne materiały – niestety nie były to akta sądowe – ustaliłem wszystkich obrońców, których nazwiska były powszechnie znane w 1956 r., a które z uwagi na upływ czasu uległy zatarciu w pamięci nie tylko poznaniaków. Ponownie należy zatem przypomnieć, że w procesach z 1956 r. bronili: – w tzw. „procesie trzech” adwokaci: Gerard Kujanek, Władysław Rust, Tadeusz Luboński, Adam Barszczewski, Stefan Jauksz i dr Stanisław Hejmowski, – w tzw. „procesie dziewięciu” adwokaci: Józef Umbreit, Mieczysław Klauziński, Tadeusz Napierała, Józef Sopa, Kazimierz Nowak, Juliusz Wójciak, Witold Trojanowski, Stanisław Konieczny, Michał Grzegorzewicz i Gerard Kujanek, – w tzw. „procesie dziesięciu” adwokaci: dr Kazimierz Tasiemski, Władysław Banaczyk, Piotr Moś, dr Stanisław Hejmowski, Adam Barszczewski, Leon Kaczyński, Bronisław Rzemyk, Michał Grzegorzewicz, Janusz Waliszewski, Stanisław Szczęsny, Julian Sznapik, Ludwik Bleidorn i Seweryn Szelejak.
Wszelka ocena postawy adwokatów broniących w 1956 r. dokonana oczami adwokata może być dotknięta brakiem obiektywizmu, przeto wypada posłużyć się oceną innych osób. Jan Nowak-Jeziorański napisał: „Sprawozdania mogły być ogłaszane w prasie tylko w ocenzurowanej wersji podawanej przez PAP, ale na sali znaleźli się bez przeszkód obecni w Polsce korespondenci zachodni. Słuchacze mogli więc śledzić przebieg rozprawy, nastawiając odbiorniki na Wolną Europę. Wielkie wrażenie wywarły przemówienia obrońców, zwłaszcza Gerarda Kujanka i Stanisława Hejmowskiego. Obserwatorzy zachodni byli zdumieni odwagą adwokatów i poziomem ich wystąpień. Zamiast robotników na ławie oskarżonych znalazły się władze. W toku przewodu sądowego upadły nie tylko tezy o jakimś spisku, ale także zarzuty dotyczące rzekomo chuligańskiego charakteru demonstracji. Zapadło tylko kilka wyroków skazujących, wymiar kary był łagodny” (Jan Nowak [Zdzisław Jeziorański], Wojna w eterze. Wspomnienia, t. I; 1945-1956, Londyn 1965, s. 243).
Ocena Jana Nowaka-Jeziorańskiego zachowała pełną aktualność, o czym mogliśmy się przekonać podczas obchodów 85. rocznicy Adwokatury Polskiej. W grudniu 2003 r. w Sali Tronowej Zamku Królewskiego w Warszawie przemówienie adwokata dr. Stanisława Hejmowskiego odtworzył Jan Englert – przedstawicielom Wielkopolskiej Izby Adwokackiej szczególnie miło było odbierać wyrazy uznania ze strony gości zgromadzonych na tej uroczystości. Książka „Poznański Czerwiec 1956” napisana została w przeciągu niecałych trzech miesięcy.
Oprócz wymienionych obrońców do jej powstania przyczynili się także adwokaci: Jan Turski, Jerzy Pomin, Mirosława Łuczak oraz Maciej Łuczak, który wówczas jako licealista wykonał niektóre reprodukcje zdjęć fotograficznych z wydawnictw zachodnich. Wspomnieć wypada ponadto, że autorzy książki pragnęli poprzeć ideę budowy Pomnika Poznańskiego Czerwca 1956 i dlatego też przekazali należne im – za pierwsze wydanie – honorarium na konto Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poznańskiego Czerwca 1956. Również cały zysk ze sprzedaży tej książki został przekazany na ten cel. Tym sposobem nie tylko utrwalono udział adwokatów w procesach, ale również przyczyniono się do utrwalenia pamięci ofiar i uczestników.
Po wprowadzeniu stanu wojennego wspólnie z adwokatem Janem Jackiem Nikischem oraz Januszem Schefflerem broniłem oskarżonych pracowników Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku. Rozprawa w trybie doraźnym odbyła się w Sądzie Wojewódzkim w Poznaniu dnia 30 grudnia 1981 r., a szczególną satysfakcję jako obrońcy uzyskaliśmy, gdy w tym samym dniu, po ogłoszeniu wyroku oskarżeni opuścili areszt śledczy. Przez cały okres stanu wojennego broniliśmy przed sądami wojskowymi, powszechnymi, kolegiami ds. wykroczeń oraz sądami pracy nie tylko na terenie Poznania, ale także innych województw.
Z całą pewnością nie wymienię wszystkich obrońców i pełnomocników, ale według stanu mojej pamięci byli to adwokaci: Jan Turski, Tadeusz Połomski, Jan Jacek Nikisch, dr Kazimierz Tasiemski, dr Leon Taylor, Stanisław Hećka, Lesław Runge, Bogdan Guttmejer, Andrzej Bartkowski, Janusz Scheffler, Henryk Sójka, Maria Szafrańska, Elżbieta Grzegorzewicz, Halina Kochowa, Mirosława Łuczak, Barbara Ceglewska, Alicja Skrzydlewska, Małgorzata Heller, Jerzy Pomin, Antoni Dynowski, Marek Woźnicki, Marek Gutowski, Serafin Masianis, Franciszek Matysiak, Andrzej Reichelt, Antoni Marciniak. Jako adwokaci występujący w procesach stanu wojennego wielokrotnie spotykaliśmy się z aprobatą i życzliwością nie tylko ze strony naszych klientów i ich rodzin. Spotykaliśmy się z życzliwością sędziów, szczególnie w Sądzie Wojsk Lotniczych w Poznaniu. Szef tego Sądu, płk Jan Maciejko, podczas obrad Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Adwokackiej w 1984 r. podziękował adwokatom za ich obrony, za godność zawodową i zaangażowanie. Było to wystąpienie dla nas szczególnie ważne, albowiem dotychczas nigdy nie spotkaliśmy się z podobną oceną naszej pracy.
Wielu z wymienionych wyżej adwokatów świadczyło pomoc prawną internowanym – szczególnie ważną w pierwszych tygodniach po wprowadzeniu stanu wojennego. Bardzo często byliśmy pierwszymi osobami, które przynosiły wiadomości z zewnątrz, a dla rodzin internowanych pierwsze bez cenzury wiadomości od najbliższych. Pamiętam doskonale wrażenie, jakie zrobiliśmy wspólnie z adwokatem Nikischem, gdy w pierwszych dniach lutego 1982 r. zjawiliśmy się w ośrodku dla internowanych kobiet w Gołdapi. Okazało się na miejscu, że przed nami dotarli tam jedynie przedstawiciele Komitetu Prymasowskiego. Mimo rygorystycznych warunków internowania, nie mając żadnego tytułu prawnego, rozmawiałem w Gołdapi z wieloma internowanymi, między innymi z Grażyną Kuroń, której nie byłem pełnomocnikiem. Wyprawa do Gołdapi – z uwagi na rygory stanu wojennego i panującą w 1982 r. zimę była to autentyczna wyprawa – pozostanie na długo w mojej pamięci.
Ostatnim procesem, w którym brałem udział, był proces Janusza Pałubickiego, przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” i członka Tymczasowej Komisji Krajowej. Towarzyszyłem mojemu mandantowi nie tylko w areszcie śledczym i na sali rozpraw, ale także w czasie jego pobytu w klinice w Aninie. Już w nowej rzeczywistości po 1989 r. okazało się, że orzekający sędzia – z rekomendacji ówczesnego oskarżonego – został pierwszym szefem delegatury UOP w Poznaniu, a aktualnie jest członkiem naszej korporacji.
adw. Aleksander Berger

Sprawdź także

Ostatni uczciwi w SN

Oświadczenie Sędziów Sądu Najwyższego z 24 lutego 2026r. w sprawie udziału w zgromadzeniu Oświadczenie Sędziów …