Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Demokracja kleptomanów

Demokracja kleptomanów

Afera billboardowa musi powodować zażenowanie, jak zresztą styl rządzenia PiS, który w Polsce zdarzył się w takim wymiarze pierwszy raz po 1989 roku. Wyniki osiągnięte przez partię Kaczyńskiego też są niewspółmierne do poprzedników. Nikt tak nie obniżył rangi Polski na zewnątrz, jak dyplomata Witold Waszczykowski, specjalistka od moralnych zwycięstw 1:27 Beata Szydło i specjalista od wszystkiego, Napoleon taboretu Jarosław Kaczyński.
Na naszych szeroko rozwartych ze zdumienia oczach owo towarzystwo demoluje demokrację, niszczy urządzenia wolności obywatelskiej i nic sobie z tego nie robi, jak ów słynny szatniarz w ?Misiu Barei?: ?I co pan nam zrobi??
Zastanawiałem się, jak nazwać ten ustrój ?wyspy wolności i demokracji?, określony przez prezesa Kaczyńskiego na wyspie Krakowskiego Przedmieścia odgrodzonej metalowymi barierkami i tysiącami policjantów? Mimowiedną odpowiedź dała kampania ?promocji Polski? urządzona za kilkadziesiąt milionów złotych (ile? ? jest drugorzędne, czy to 19 mln zł, czy 100) przez Polską Fundację Narodową. Publiczne pieniądze ściągnięte przez rząd PiS dla spółki zarządzanej przez pisowskich działaczy, aby pogrążyć niezależne sądy po to, by były zależne od polityków PiS. Jak nazwać tę demokrację nie-demokrację? I oto konstruuje się termin sam przez się.
Na jednym z banerów oskarżono jednego z przedstawicieli ?nadzwyczajnej kasty sędziów?, który bezkarnie ukradł kiełbasę. Tej kiełbasy to nie wymyśliłby do spółki Bareja z Mrożkiem i starożytnym Arystofanesem, a Szekspir z hrabią Fredrą złamałby pióro wobec takiego bezmiaru talentu pisowszczyzny. Okazało się, że sędzia, który ukradł kiełbasę za 6,90 zł, od dwóch lat nie żyje, a poza tym sam zrezygnował (jak żył) z bycia członkiem kasty. Możliwe, że chorował na kleptomanię, bo sędzia nie musi kraść, jak zdarza się to z głodu bezrobotnym czy bezdomnym. Kilkadziesiąt milionów zł przeciw 6,90 zł kleptomana ? jak to nazwać? Gigantyczną kleptomanią. I taki nam ustrój proponuje PiS ? demokrację kleptomanów. Czego się nie dotkną ? ukradną. Kradną nam jednak demokrację na gigantyczną potęgę, a to ukradli sąd od konstytucji, Trybunał Konstytucyjny.
Ukradli niezależność sądów powszechnych, jesteśmy przed złodziejstwem Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Przed złodziejstwem mediów prywatnych, przed złodziejstwem NGO?sów. To jest kleptomania. A prezes zagarnięty skarb nazywa ?wyspą wolności i demokracji?, czyli wolnością i demokracją kleptomanów. Jak na kleptomana nr 1 przystało prezes musi skryć się za najdroższą ochroną prywatną (przeszło milion zł rocznie kosztują bodygardzi), nie wspominając o kosztach za ochronę miesięcznic na Krakowskim Przedmieściu. Najpierw więc kleptomania, potem swojski reżim, który spowoduje wykluczenie dużego państwa europejskiego ze wspólnoty Unii Europejskiej. A za tym stanie się tak, że demokracja kleptomanów stanie się łupem dużo większego kleptomana, na którego skazani jesteśmy geopolitycznie. Jak to drzewiej ? dwa wieki z okładem ? już się zdarzyło.
Waldemar Mystkowski
Źródło: Koduj24.pl

Sprawdź także

Szczucie pluszakiem

Posłanka Lewicy Beata Maciejewska otrzymała od fundacji Kai Godek białego pluszaka wraz z listem zachęcającym …