Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Deportacja doktoranta UJ

Deportacja doktoranta UJ

Ameer Alkhawlany, doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego, został deportowany do Iraku – poinformował Marek Śliz, adwokat mężczyzny. Wczoraj Sąd Okręgowy w Przemyślu podjął decyzję, że zatrzymany powinien opuścić areszt, ponieważ nie było podstaw jego zatrzymania. Jednak mężczyzna zamiast wyjść na wolność, został wywieziony przez służbyw nieznane miejsce. Tymczasem deportacja doktoranta budzi sporo kontrowersji. Zgodnie z obowiązującym prawem, nie powinno do niej dojść, kiedy proces deportacyjny jest zawieszony. A tak właśnie było w przypadku Alkhawlany. Dodatkowo, służby nie poinformowały o tych działaniach ani obrońcy Ameera, ani irackiej ambasady w Warszawie. Informacji o miejscu przebywania mężczyzny nie otrzymał też jego adwokat. – Zostałem dziś rano wcześnie oburzony telefonem od brata Ameera, że jest on już w Iraku. Jednak jako jego adwokat, decyzji o deportacji nie otrzymałem – mówi w rozmowie z Onetem Marek Śliz. – Nie rozumiem, jak można było taką krzywdę zrobić człowiekowi. Robił doktorat na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nikomu nie zagrażał. Dobitnie świadczy o tym wczorajsza decyzja sądu, który zawyrokował, że nie było podstaw zatrzymania Ameera – dodaje adwokat. Irakijczyk od początku października przebywał w ośrodku dla cudzoziemców. Trafił tam jak 3 października. Zatrzymała go straż graniczna. Powodem miała być kontrola legalności jego pobytu. Co ciekawe, Alkhawlany ma wszystkie niezbędne dokumenty pozwalające mu na pobyt w Polsce. Irakijczyk został zatrzymany na polecenie ABW. Służby uważają, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Nieoficjalnie znajomi doktoranta przyznają, że całe zamieszanie to zemsta służb. Te miały nakłaniać Ameera do podjęcia współpracy. Chodziło o pozyskiwanie danych na temat różnych osób pochodzenia arabskiego. Doktorant jednak miał się nie zgodzić na taką propozycję. Część środowiska akademickiego domaga się wypuszczenia Alkhawlany’ego na wolność. Naukowcy z Instytutu Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego wysłali m.in. list do Jarosława Gowina, ministra szkolnictwa wyższego. Napisali w nim: „rozumiemy potrzebę czujności służb państwowych, które starają się reagować nawet na ślady podejrzeń. Jednak deportowanie zagranicznych studentów bez wyjaśnienia konkretnych przyczyn ani im, ani środowisku naukowemu, w którym pracują, uniemożliwi realizację jednego ze strategicznych celów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego ? umiędzynarodowienia polskich uczelni”. W sprawę zaangażował się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który domagał się podania przyczyn uwięzienia doktoranta.
Źródło: onet.pl

Sprawdź także

500.000 euro kary dziennie

Pół miliona euro dziennie za każdy dzień zwłoki w zastosowaniu się do decyzji Trybunału – …