Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Doręczenie nie było wadliwe

Doręczenie nie było wadliwe

WSA w Poznaniu ponownie nie przywrócił terminu do sporządzenia uzasadnienia wyroku.

Sędzia WSA Małgorzata Górecka postanowiła odmówić skarżącej spółce przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. 9 grudnia 2009 r. WSA w Poznaniu wydał wyrok oddalający skargę sp. z o. o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 30 czerwca 2009 r. w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego od nieruchomości za 2007 rok.
Pismem z dnia 22 marca 2010 r. pełnomocnik spółki radca prawny wniosła o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z uwagi na brak prawidłowego zawiadomienia jej o terminie rozprawy ( 9 grudnia 2009 r. ), skutkujący brakiem winy w uchybieniu terminu do dokonania tej czynności. W uzasadnieniu wniosku wskazano, iż zawiadomienie o terminie rozprawy zostało wysłane na adres podany przez pełnomocnika jako adres do doręczeń, jednakże zostało ono odebrane w dniu 12 listopada 2009 r. przez inną osobę, której podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru jest nieczytelny. Informację o dacie rozprawy i wydanym wyroku pełnomocnik strony skarżącej uzyskał dopiero w dniu 18 marca 2010 r., po telefonicznej rozmowie z kierownikiem sekretariatu Wydziału III tutejszego Sądu.
W ocenie pełnomocnika zawiadomienie o terminie rozprawy nie zostało mu skutecznie doręczone. Ponieważ adres do doręczeń podany w skardze był jednocześnie adresem siedziby skarżącej spółki przedmiotowe zawiadomienie winno być doręczone pełnomocnikowi osobiście, a nie pracownikowi spółki. Radca prawny nie może przy tym odpowiadać za zaniedbania pracowników strony skarżącej, polegające na nieprzekazaniu mu informacji o wyznaczonym terminie rozprawy.
Postanowieniem z dnia 6 maja 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Zdaniem Sądu profesjonalny pełnomocnik strony podał w skardze i w piśmie z dnia 13 października 2009 r. jako adres do korespondencji adres siedziby skarżącej spółki ( ……….. ). Zawiadomienie o rozprawie z dnia 6 listopada 2009 r. zostało wysłane pełnomocnikowi strony na powyższy adres i zostało doręczone w dniu 12 listopada 2009 r. osobie uprawnionej do odbioru przesyłki. Z pisma Poczty Polskiej wynikało, iż sporne zawiadomienie o rozprawie zostało odebrane przez pracownika skarżącej spółki A., jako osobę wyznaczoną przez kancelarię do odbioru przesyłek sądowych.
W ocenie Sądu decydując się na takie rozwiązanie (dopuszczalne prawnie) pełnomocnik strony jako profesjonalista zobowiązany był do takiego zorganizowania kontaktów z pracownikami siedziby spółki, aby zostało umożliwione skuteczne przekazanie mu wszelkich pism procesowych związanych z przedmiotowym postępowaniem sądowym i doręczonych na adres wskazany przez pełnomocnika strony w skardze. Wszelkie zaniechania w tym zakresie, jak również zaniechania samej strony dotyczące prawidłowego i terminowego przekazania zawiadomienia o dacie rozprawy pełnomocnikowi są argumentem przemawiającym- w ocenie Sądu -za niemożnością przyjęcia tezy o braku winy strony w niedochowaniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z dnia 6 grudnia 2009 r.
Odpowiedzialność związana z wyborem pełnomocnika i skutki jego działań i zaniechań obciążają mocodawcę. Relacje pomiędzy pełnomocnikiem a mocodawcą oraz przyjęty przez nich sposób porozumiewania się i zakres przekazywanych informacji są kwestią dotyczącą wyłącznie tych podmiotów i wszelkie zakłócenia czy nieporozumienia w tym zakresie nie mogą stanowić podstawy do przyjęcia uzasadnionego braku winy strony w dokonywaniu określonych czynności procesowych. Zażalenie na postanowienie Sądu złożył pełnomocnik skarżącej.
Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 20 października 2010 r. uznał zażalenie za uzasadnione wywodząc, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oparł swoje rozstrzygnięcie na założeniu, że A., która odebrała zawiadomienie o terminie rozprawy, jest pracownikiem skarżącej. Tymczasem zarówno ze zwrotnego potwierdzenia odbioru (zawierającego pieczęć B. sp. z o.o.) jak i z treści zażalenia wynika, że osoba ta pracuje dla innej Spółki, tj. B.. To powoduje, że Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na błędnie ustalonym stanie faktycznym, co musi prowadzić do wniosku o zasadności zarzutu naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 166 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. Nr 153 poz. 1270), dalej p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał Sąd I instancji by przy ponownym rozpoznaniu sprawy uwzględnił fakt, że zawiadomienie o terminie rozprawy odebrała osoba związana ze Spółką B., a także okoliczności podniesione przez Naczelny Sąd Administracyjny w zarządzeniu o wezwaniu pełnomocnika strony do wyjaśnień z dnia 22 września 2010 r. i w odpowiedzi pełnomocnika na to wezwanie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny, po ponownym rozpatrzeniu sprawy zważył, co następuje: Uwzględniając rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz biorąc pod uwagę poczynione w toku postępowania odwoławczego ustalenia faktyczne, Sąd rozpoznający przedmiotowy wniosek nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia. Otóż pełnomocnik strony skarżącej w niniejszej sprawie wskazał jako adres do doręczeń, adres będący siedzibą dwóch tożsamych (w sensie składu osobowego zarządu) firm. Przy tym, choć pod wskazanym adresem nie przebywa (nie mieszka, nie jest zameldowany, nie prowadzi kancelarii), to nie udzielił nikomu upoważnienia do odbioru kierowanej do niego tam korespondencji. W tym miejscu należy zaznaczyć, że w tej sytuacji wręcz niemożliwością staje się skuteczne osobiste doręczenie korespondencji pełnomocnikowi. Ponadto obie spółki mieszczą się pod tym samym adresem i chociaż oczywiście w sensie prawnym są odrębnymi podmiotami to logicznym jest, że przy tożsamym składzie osobowym zarządów obu firm, korespondencja odebrana przez osobę upoważnioną przez zarząd jednej spółki i temu zarządowi przekazana, istotnie zostanie także odebrana przez zarząd drugiej spółki. Niepodobnym bowiem jest zakładać, że prezes jednej i drugiej spółki będący tą samą osobą nie zapozna się z korespondencją. Zdaniem Sądu nie można w określonej sytuacji w zależności od strategii procesowej raz podejmować czynności procesowe (vide: wniesienie w terminie zażalenia na postanowienie WSA w Poznaniu z dnia 6 maja 2010 r.), zaś innym razem twierdzić, że doręczenie jest nieskuteczne i wadliwe. Skoro pełnomocnik podejmuje kierowaną do niego korespondencję, to pomimo „potwierdzenia” na zwrotnym potwierdzeniu odbioru przez osobę posługującą się pieczątką osoby trzeciej (spółki B.) i nie kwestionuje tego doręczenia poprzez zarzucanie, że to doręczenie było wadliwe, nikogo nie upoważniał do odbioru kierowanej do niego korespondencji to zdaniem Sądu należy domniemywać, że upoważnienie do odbioru tej korespondencji było. Z tego względu na podstawie art. 86 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono jak w sentencji.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …