Były prezydent Korei Południowej skazany na dożywocie. Jun Suk Jeol został uznany winnym próby paraliżu władzy ustawodawczej i naruszenia porządku konstytucyjnego poprzez wprowadzenie stanu wojennego w 2024 roku.
Wyrok zapadł 443 dni po wprowadzeniu przez Juna stanu wojennego 4 grudnia 2024 roku. To pierwszy w historii Korei Południowej urzędujący prezydent, który został postawiony w stan oskarżenia. Został on aresztowany w styczniu 2025 roku, a odsunięty od władzy dopiero w kwietniu, gdy Trybunał Konstytucyjny utrzymał w mocy wniosek parlamentu o jego impeachment.
Sędzia Dzi Gwi Jeon podkreślił, że głównym celem działań Juna było zablokowanie prac Zgromadzenia Narodowego przy użyciu sił zbrojnych. Były prezydent został uznany za winnego także nadużycia uprawnień.
***
Takie wyroki mogą zapadać tylko w demokratycznym państwie prawa. W Polsce i PAD-aleć, i Tadeusz Batyr vel Karol Nawrocky śmieją się wszystkim w twarz. Trybunał Stanu zmienia nazwe na Trybunał Bezradności
PoPrawny Poznański serwis prawny
