Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Feministyczne szaleństwo

Feministyczne szaleństwo

Na najbliższym posiedzeniu Sejm rozpatrywał będzie poselski projekt ustawy o zmianie prawa wyborczego. W projekcie przewiduje się, że na dwóch pierwszych miejscach list wyborczych (osób kandydujących do Sejmu) nie mogą się znajdować osoby tej samej płci a zasadę tę stosuje się do każdej kolejnej dwójki kandydatów na listach. Innymi słowy, listy wyborcze obowiązkowo mają być układane ?w kratkę? ? tzn. na przemian osoba płci męskiej i osoba płci żeńskiej.
Już samo wprowadzenie tak zwanego parytetu płci na listach wyborczych jest uwłaczające dla osób płci żeńskiej. Okazuje się, że osobom tym sam parytet nie wystarcza. Projekt nowelizacji prawa wyborczego dowodzi, że polski system wyborczy jest ułomny. Okazuje się ? co zresztą wszyscy wiedzą ? że obywatele nie wybierają swoich przedstawicieli a o reprezentacji parlamentarnej decyduje kolejność umieszczenia osoby kandydującej na liście wyborczej. Może zatem zamiast ?listy w kratkę? wniokujący zmianę polskiego prawa wyborczego pomyśleliby o jednomandatowych okręgach wyborczych (PO to obiecywała) ? nie byłoby wówczas problemu z rzekomą dyskryminacją osób kandydujących płci żeńskiej. (W tym felietonie celowo używam formy bezosobowej ?osoba kandydująca?, bowiem w uzasadnieniu poselskiego projektu wyraźnie wskazano, że ? cytuję – Zmiana terminologii jest celowa.
Zastosowano formę bezosobową (osoba kandydująca), gdyż używanie wyrazu kandydat w stosunku do kobiet jest nieuzasadnione w sytuacji, gdy w języku polskim występuje żeńska odmiana tego wyrazu ? kandydatka. Proponuje się ujednolicenie terminologii w całym akcie prawnym wg przedstawionej propozycji. Otóż w uzasadnieniu projektu osoby wnioskujące odwołują się do jakiejś nieznanej zasady prawnej ?równej reprezentacji parlamentarnej względem płci? . Gdyby tę zasadę przyjąć jako prawnie wiążącą, to projekt powinien być odrzucony w pierwszym czytaniu, bowiem tak się składa, że zgłoszony został przez osoby wnioskujące płci żeńskiej. Pod projektem nie podpisała się ani jedna osoba wnioskująca płci męskiej. Aby zatem tę wyimaginowaną zasadę w pełni realizowano, należałoby do Regulaminu Sejmu wprowadzić zapis, że inicjatywa ustawodawcza przypada co najmniej piętnastu osobom w tym po połowie posłom i posłankom (a jeśli liczba osób wnioskujących jest nieparzysta ? tej samej liczbie posłów i posłanek oraz osobie transseksualnej).
Będąca obecnie standardem ?poprawność polityczna? doprowadzi pewnie do uchwalenia proponowanej zmiany. Chociaż to jakiś obłęd. Dlaczego osoby płci żeńskiej nie postulują, aby śmieciarzy płci męskiej było tyle samo co śmieciarzy płci żeńskiej ?
Komunistyczna propaganda nachalnie lansowała ?Lodzię? milicjantkę, traktorzystkę i 8 marca (czerwony goździk za pokwitowaniem, łodyżką do góry). Projekt ?listy w kratkę? wpisuje się w tę nową tradycję. MacLawye® szanuje kobiety tak bardzo, że nie chce aby wykonywały (pod prawnym przymusem) zawód o najniższym prestiżu w opinii społecznej, czyli bycie osobą uprawiającą polski parlamentaryzm. MacLawye® z uporem maniaka powtarza: tyle samo sędziów płci męskiej co sędzi płci żeńskiej w polskim wymiarze sprawiedliwości. I co Wy Panie polityczki na to ???

Sprawdź także

Zamordowany generał

Niebawem obchody kolejnej rocznicy Bitwy Warszawskiej. Propaganda pisowska znowu będzie twierdzić że zwyciężono dzięki geniuszowi …