Najnowsze informacje
Strona główna / Listy / Tusku odwagi

Tusku odwagi

Organizacje LGBT+ tracą cierpliwość i piszą do premiera. Lempart: Ministrowie kłamią, osiągając poziom PiS. Rządzący wciąż nie znaleźli sposobu, jak wdrożyć wyrok TSUE ws. par jednopłciowych. Dotąd nie przekazali też wytycznych urzędnikom stanu cywilnego, zobowiązanym przez NSA do uznania w Polsce zawartego w Berlinie małżeństwa Jakuba i Mateusza Trojanów. Organizacje na rzecz LGBT+ piszą do rządu: „Gdzie się podziała praworządność?”

Warszawscy urzędnicy unikają pytań o sprawę uznania małżeństwa Jakuba i Mateusza Trojanów. Od kilku dni próbujemy skontaktować się z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim i jego zastępczynią Aldoną Machnowską-Górą, powołaną m.in. do sprawowania nadzoru nad Urzędem Stanu Cywilnego. Prezydent Warszawy napisał, że jest bardzo zajęty, a wiceprezydentka nie odbierała telefonu, prośby o kontakt zignorowała.

Pytania kierujemy właśnie w tym kierunku, bo jak dowiedzieliśmy się od jednego z ważnych polityków z rządu, to właśnie na Rafała Trzaskowskiego, któremu warszawski USC podlega organizacyjne, liczy część ministrów. Teraz zachodzą w głowę, jak „zrobić wyjątek” specjalnie dla Mateusza i Jakuba Trojanów, którzy wygrali sprawę o transkrypcję (uznanie w Polsce) ich małżeństwa zawartego osiem lat temu w Berlinie.

Rząd przekonuje, że przypadek Trojanów to „indywidualna sprawa”, a wdrożenie listopadowego wyroku TSUE, który zobowiązał Polskę do transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych w innych krajach członkowskich, to zupełnie inna sprawa. Podobne zdanie wyraził Rzecznik Praw Obywatelskich, stwierdzając, że orzeczenie unijnej instytucji „dotyczy tylko jednego, konkretnego przypadku” i „nie oznacza legalizacji każdego związku jednopłciowego zawieranego za granicą”. TSUE zaznaczył, że nie uznając takich małżeństw, łamiemy prawo o swobodzie przemieszczania. Podkreślił także, że wyrok nie jest równoznaczny z koniecznością wprowadzenia w naszym kraju małżeństw jednopłciowych.

Wróćmy jednak do 2018 roku. Nowożeńcy Trojanowie złożyli w warszawskim Urzędzie Stanu Cywilnego wniosek o wydanie im polskiego aktu małżeństwa. Został odrzucony, bo „polskie prawo nie przewiduje małżeństw tej samej płci, a transkrypcja naruszałaby porządek prawny Rzeczypospolitej Polskiej”. Jakub i Mateusz odwołali się więc do wojewody mazowieckiego. On także im odmówił, dlatego udali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (znów odmowa). Wreszcie sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zwrócił się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi o to, jak postąpić w tym przypadku. W odpowiedzi nadszedł wspomniany wyżej wyrok z listopada zeszłego roku.

Artykuł 18 konstytucji nie stoi na przeszkodzie
Opierając się na nim, 20 marca NSA uchylił wszystkie poprzednie odmowne decyzje i zobowiązał USC w Warszawie do uznania w Polsce małżeństwa Trojanów. Urzędnicy mają to zrobić bez względu na ograniczenia techniczne i nie oglądając się na działania rządu. Sędzia Leszek Kiermaszek nawiązał również do artykułu 18 konstytucji, tak często przywoływanego przez prawicowych polityków i katolickie organizacje na dowód, że w Polsce małżeństwo mogą tworzyć wyłącznie kobieta i mężczyzna. Wybitni konstytucjonaliści wielokrotnie już wyjaśniali, że z artykułu 18. nic takiego nie wynika. Prof. Ewa Łętowska w rozmowie z „Wyborczą” mówiła: „Artykuł 18. żadnym momencie nie zakazuje wprowadzenia w Polsce związków jednopłciowych. Co więcej, taki zakaz nie wynika z żadnego innego zapisu konstytucji”.
Przedruk z wyborcza.pl

Sprawdź także

Apel prezesa Iustitii

Czekamy na Was! Dołączcie do Iustitii! – Ogromnym wyzwaniem jest dla nas zachęcenie młodych sędziów …