Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Kogo poprzą adwokaci

Kogo poprzą adwokaci

Pięć lat kadencji prezydenckiej Bronisława Komorowskiego i zaniechanie w tym czasie jakichkolwiek inicjatyw legislacyjnych w obszarze wymiaru sprawiedliwości, ciche poparcie dla przyznania radcom prawnym procesowych uprawnień adwokackich w zakresie obron karnych i niedostrzeżenie, że ta zmiana pozbawia Adwokaturę Polską jej tożsamości i ustrojowej pozycji w systemie organów ochrony prawnej, skłania do postulatu, że obecny Prezydent na poparcie adwokatów nie zasługuje. Jeśli dodać do tego niemrawą kampanię przed pierwszą turą wyborów i żenujące działania legislacyjne (zapowiedź referendum i projekt ustawy o zmianie konstytucji), podjęte w celu pozyskania głosów elektoratu Pawła Kukiza ? sugerowanie adwokatom (rozumianym tutaj jako grupa interesów, bo przecież każdy indywidualnie dokona własnej oceny) do poparcia Bronisława Komorowskiego wydaje się nie być racjonalne. Zatem Andrzej Duda. Wystarczy sięgnąć do wypowiedzi kandydata podczas debaty sejmowej podczas 46 posiedzenia plenarnego w lipcu 2013 r. aby się przekonać, że adwokatowi, który by oddał głos na Andrzeja Dudę pewnie by ręka uschła.
Obecny kandydat PiS?u do najwyższego urzędu był wówczas powiedział: Deregulacja to jest zadanie, które posłowie Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęli już wiele lat temu. Przypomnę w tym kontekście sylwetkę śp. Przemysława Gosiewskiego, który pierwszy podjął walkę o to, aby dla młodych ludzi otworzyć zawody prawnicze, bo to od nich w zasadzie ta deregulacja się zaczęła, zresztą w tym zakresie, uważam, skutecznie przeprowadzona na przestrzeni lat.
Miałem okazję i zaszczyt osobiście w tych pracach uczestniczyć w Ministerstwie Sprawiedliwości w latach 2006-2007. Rozwiązania, które wtedy wypracowaliśmy, a które później zostały przyjęte, dziś skutkują tym, że nie kilkadziesiąt osób, ale około tysiąca młodych ludzi rocznie dostaje się na aplikacje prawnicze, więc ta zmiana jest rzeczywiście horrendalna. Dziś mamy taki stan, że w zasadzie każdy młody człowiek, który przygotuje się do egzaminu, nie jest to wielki problem, na tę aplikację się dostaje i ma tę szansę. Dlatego jesteśmy zwolennikami przeprowadzania deregulacji także w obrębie innych zawodów. Jeśli jednak przypomnimy sobie, że to co zaczął PiS, dokończyła Platforma a Prezydent Bronisław Komorowski się temu nie sprzeciwił, w kontekście deregulacji obaj kandydaci są sobie równi i na poparcie adwokatów nie zasługują; zwłaszcza młodzi adwokaci, którzy pozornie na ?otwarciu zawodu? skorzystali, czują się całą tą deregulacją oszukani a cały ?efekt deregulacji? jest odwrotny od zamierzonego: młodzi prawnicy (adwokaci) nie mają pracy w wyniku przesycenia rynku. Tak działa POPiS?owa legislacja w szczytnych celach. Adwokaci pamiętają czasy niesławnej pamięci Zbigniewa Ziobry na stanowisku ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego i słusznie mogą się PiS?u obawiać. Pamiętać jednak należy, że za tydzień wybieramy Głowę Państwa a nie większość parlamentarną. Dlatego też przed oddaniem głosu należy się zastanowić: jaki wpływ będzie miał obecnie wybór Prezydenta Rzeczypospolitej na jesienne wybory parlamentarne i jak to się przełoży na interes adwokatury i każdego adwokata z osobna. W mojej ocenie wybór Andrzeja Dudy zwiększy jesienią szanse zwycięstwa wyborczego Platformy Obywatelskiej. Jest tak dlatego, że wyborcy ? doświadczeni zmonopolizowaniem władzy parlamentarnej i prezydenckiej w mijającej kadencji przez jedną partię polityczną ? będą skłonni do podzielenia władzy między dużym i małym pałacem aby dominujące na polskiej scenie politycznej partie wzajemnie się hamowały. Idąc tym tokiem rozumowania wybór Bronisława Komorowskiego zwiększy jesienią szanse wygranej przez Prawo i Sprawiedliwość. Dokonując obecnie wyboru między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą w relacji do prognozy jesiennych wyborów parlamentarnych, nie sposób nie zauważyć ?trzeciej siły? jaka wyłoniła się (ujawniła się) w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Elektorat Pawła Kukiza to wyborcy oczekujący zmiany. Szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości to obszar wymagający zmiany radykalnej i reformy absolutnie fundamentalnej. Nie można liczyć na to, że nowo wybrany Prezydent Rzeczypospolitej taką reformę przeprowadzi, chociaż jak uczy doświadczenie ostatnich 25 lat to właśnie Prezydent Rzeczypospolitej jest organem państwa najbardziej predystynowanym do zainicjowania takiej reformy. W programach wyborczych obu kandydatów wymiar sprawiedliwości traktowany jest jednak marginalnie. PO i PiS jako partie władzy także udowodniły, że reformowanie wymiaru sprawiedliwości jakoś im nie wychodzi. Zakładanie, że ruch Pawła Kukiza (bo przecież jakaś siła polityczna wokół jego osoby powstanie), będzie po jesiennych wyborach zdolny do zreformowania wymiaru sprawiedliwości jest nadzieją płonną.

Chociaż wejście radykalnego ruchu zmiany do parlamentu daje jakąś szansę. Paradoksalnie, tak jak dla lewicy korzystniejszy byłby wybór Andrzeja Dudy, dla wyborców Pawła Kukiza korzystniejszy byłby wybór Bronisława Komorowskiego (chociaż pewnie większość elektoratu Pawła Kukiza ?przepłynie? do Dudy właśnie). Jest tak dlatego, że w wypadku zwycięstwa wyborczego Andrzeja Dudy strach przed PiS?em zmniejszy szanse ruchu zmiany, jakim by on nie powstał i nie był. Za kim zatem w nadchodzących wyborach prezydenckich powinna się opowiedzieć adwokatura ? Na tak postawione pytanie odpowiedź jest prosta i oczywista, chociaż mało odkrywcza: każdy adwokat musi sam we własnym sumieniu ocenić na którego z kandydatów odda swój głos w interesie środowiska adwokackiego i wymiaru sprawiedliwości. A później… albo się cieszyć, albo pomstować.

Sprawdź także

E-maile Pinokia prawdziwe

4 listopada 2019 roku Michał Dworczyk przesłał korespondencję z Matynią na prywatny adres e-mailowy dziennikarza …