Bez Konwencji Ottawskiej

Dziś polskie władze zalegalizowały produkcję i wykorzystanie broni, która zabija w przytłaczającej większości osoby cywilne. Mowa o minach przeciwpiechotnych.

To skutek wypowiedzenia Konwencji ottawskiej, która zabrania produkcji i stosowania tej zabójczej, okrutnej broni. Przyjęcie Konwencji było efektem lat starań na całym świecie i tragicznych doświadczeń wielu wojen. Dziś Polska cofa się o kilkadziesiąt lat w kwestii prawa dotyczącego konfliktów zbrojnych.

Miny na wschodniej granicy – czy to ma sens?

Polacy wiedzą, jak działa Rosja. Takiego przeciwnika miny nie zatrzymają, ponieważ nie szanuje on życia swoich żołnierzy, nie liczy się ze stratami w ludziach. Doświadczenia z Ukrainy pokazują, że miny nie wpływają na decyzje operacyjne ani polityczne Rosji. Ponadto pola minowe są łatwe do obejścia lub pokonania, nawet prostymi środkami inżynieryjnymi.

Dlaczego stosowanie min przeciwpiechotnych jest tak tragiczne w skutkach?
Ofiary min to w 85% ludność cywilna, 40% to dzieci.
Miny przemieszczają się pod wpływem powodzi, osuwisk i suszy, co utrudnia ich dokładną lokalizację, szczególnie na terenach bagiennych.
Rozminowywanie należy do najbardziej kosztownych i niebezpiecznych operacji powojennych. Doświadczenia takich krajów jak Bośnia i Hercegowina czy Chorwacja pokazują, że skutki zaminowania przez dziesięciolecia mogą ograniczać bezpieczeństwo ludności i rozwój społeczno-gospodarczy.
Nie pozwólmy, żeby ten temat przeszedł bez echa. Domagajmy się jasnych informacji i deklaracji ze strony rządu. Nie możemy cofać się o dekady i narażać nas wszystkich na śmiertelne niebezpieczeństwo!

Sprawdź także

Sędzio Wybierz Niezależność

SSP IUSTITIA przedstawia pierwszą czwórkę sędziów kandydujących do Krajowej Rady Sądownictwa z listy popieranej przez …