Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Kościelny knebel

Kościelny knebel

Jezuita o. Krzysztof Mądel dostał zakaz publicznych wypowiedzi po wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” i krytyce smoleńskiego kazania o. Aleksandra Jacyniaka. To, po księżach Adamie Bonieckim i Wojciechu Lemańskim, kolejny polski duchowny, który otrzymał od przełożonych nakaz milczenia. Ojciec Tadeusz Rydzyk może za to bez żadnych konsekwencji mówić to, co mówi. Jednym z nieoficjalnych powodów zakazu nałożonego przez prowincjała krakowskich jezuitów o. Wojciecha Ziółka był wywiad dla „Gazety Wyborczej”. O. Mądel krytykował tam ks. Franciszka Longchamps de Bérier (autora wypowiedzi o „bruździe po in vitro”), nazywając go „habilitowanym nieukiem”. O biskupie warszawsko – praskim Henryku Hoserze powiedział, że „funkcjonuje, jakby w Polsce dalej trwał komunizm”. Homilię współbrata o. Aleksandra Jacyniaka na temat katastrofy smoleńskiej, o. Mądel skomentował felietonem pt. „Kazanie spiskiem”. „O. Jacyniak rozpoczął nowy rozdział w historii zakonu. Wygłosił kazanie, w którym prawie nic nie powiedział o Bogu, a dużo o spiskach i skrytobójczych mordach. Literatura antyjezuicka, tak żywa w dobie baroku, oskarżająca jezuitów o spiski, zyskała tym samym powód, żeby powstać z grobu, a nawet się w nim przewrócić”. I pytał: „Po co wplatać podobne insynuacje w kazanie, spychając całą teologię do narożnika? Bóg pojawia się w tym kazaniu tylko we wstępie i w zakończeniu, bo jego miejsce zajął kaznodzieja śledczy”.
Swój wpis o. Mądel kończy: „Po co mnożyć kłamstwa i domysły, odbierając tym samym miejsce Bogu, sumieniu i ewangelii, z myślą o kamratach piekła, którym się wprzódy trzy ćwierci własnego kazania oddało?”. Nic dodać, nic ująć….

Sprawdź także

Zagłuszony protest

Kataryna: Władza hoduje regularne bojówki. Zagłuszanie za pomocą sprzętu nagłaśniającego, kupionego tituszkom Bąkiewicza przez władzę, …