To skandal i obraza prawa!
To skandal i obraza prawa! Jak Krzysztof Wiak, prezes Izby Kontroli, która decyduje o ważności wyborów znalazł się w kilka miesięcy w Sądzie Najwyższym?
1. grudzień 2017 – Sejm zmienia ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa: od teraz 15 członków Rady już nie wybiorą sędziowie, ale politycy
2. marzec 2018 – Sejm wybiera głosami PiS i Kukiz 15 członków KRS; to o nich minister Ziobro powie, że wybrali takich, którzy będą realizować program. Tak w Radzie znaleźli się Maciej Nawacki, Jarosław Dudzicz i inni
3. lipiec/sierpień 2018 – neoKRS robi szybki konkurs na kilkanaście stanowisk w Sądzie Najwyższym: po kilkunastu minutach rozmowy wybierają kandydatów, wśród nich jest też pracownik KUL Krzysztof Wiak i wysyłają wnioski o powołanie do Prezydenta
4. wrzesień 2018 – Naczelny Sąd Administracyjny wstrzymuje skuteczność uchwał neoKRS; Prezydent wobec tego nie powinien wręczać nominacji, a wybrani nie powinni ich przyjmować
5. wrzesień 2018 – Prezydent Duda i Krzysztof Wiak ignorują postanowienie NSA i dochodzi do nominacji
Składy z udziałem tak powołanych osób to nie sądy – płacimy odszkodowania za ich orzeczenia. Konstytucja mówi, że o ważności wyborów ma orzec SĄD Najwyższy. Izba Kontroli i Spraw Publicznych nie jest sądem!
Źródło:monitorkonstytucyjny,ue
PoPrawny Poznański serwis prawny