Bartłomiej Przymusiński: Prezydent nie może bezkarnie łamać procedur
-Na tym polega rola stowarzyszeń – na braniu aktywnego udziału w najważniejszych wydarzeniach dla sądownictwa. Lista, o której mówimy, nie jest też tylko listą Iustitii – współtworzyło ją wiele podmiotów. To lista sędziów, którym zależy na odbudowie praworządności – mówi dla Dziennika Gazeta Prawna sędzia Bartłomiej Przymusiński.
-Czym innym jest kwestia zdolności do wydawania orzeczeń, a czym innym legitymacja do udziału w procesie wyborczym. Uważam, że dodatkowe restrykcje są niepotrzebne. Zwłaszcza, że wśród osób powoływanych po 2018 r. jest wiele takich, które uważają, że konieczne jest przywrócenie zasad państwa prawa i powołanie prawidłowo ukształtowanej Rady. I wśród nich znajdą się zwolennicy opiniowania kandydatur przez sędziów – podkreśla.
-Sądownictwo nie wytrzyma kolejnych lat bez odblokowania nominacji sędziowskich. Prezydent, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, ma szansę na dokonywanie nominacji sędziowskich, które nie będą kwestionowane – wskazuje sędzia Przymusiński i dodaje:
Dobrze by było, gdyby przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji zastanowił się, czy nie warto słuchać szerszego grona doradców niż tylko tych, którzy są przerażeni wizją utraty stanowisk w obecnej KRS. Proponowana przez nich droga prowadzi donikąd.
PoPrawny Poznański serwis prawny
