Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Nie mogą rozpoznać kiboli

Nie mogą rozpoznać kiboli

Prokuratura Rejonowa Poznań – Grunwald umorzyła postępowanie w sprawie popełnienia przestępstw z ustawy z dnia 20 marca 2009 roku o bezpieczeństwie imprez masowych. Chodzi o bijatykę chuliganów podczas meczu Lecha i Wisły. Policja zidentyfikowała sprawców. Prokuratura umorzyła postępowanie. Poniższe argumenty prawne są tak absurdalne,że warte poznania.Oto prokuratorska logika. W toku postępowania ustalono, iż w dniu 31 października 2010 roku, w 88 minucie meczu piłki nożnej pomiędzy KKS Lech Poznań a Wisłą Kraków, nieustalone osoby przebywające w sektorze przeznaczonym dla kibiców Wisły Kraków, zaczęły szarpać wygrodzenie oddzielające ich od sektora buforowego. Widząc to grupa kilkudziesięciu kibiców Lecha Poznań opuściła swoje miejsca i dostała się do sektora buforowego. Reakcja pracowników ochrony na opuszczenie przez kibiców Lecha przypisanych im miejsc była bierna. Kibice napierali na wygrodzenie, z obu stron rzucane były plastikowe butelki, usiłowano zadawać sobie ciosy. Zdarzenie trwało około 2 – 3 minut, w tym czasie do sektora buforowego wkroczył oddział Policji, co spowodowało zakończenie zdarzenia. W trakcie zdarzenia, ani tuż po nim nikogo nie wylegitymowano. Tożsamość osób, które wtargnęły do sektora buforowego pozostała nieustalona. Wydarzenia dziejące się na trybunach pozostały bez wpływu na przebieg meczu, który nie został przerwany. Na podstawie zapisów monitoringu wytypowano osoby, które mogły uczestniczyć w zdarzeniu i przesłuchano 10 osób w charakterze podejrzanych. Wszyscy zaprzeczyli, aby brali udział w zdarzeniu, wskazali gdzie znajdowali się podczas zajścia, jedna osoba nie była nawet na meczu. W tym stanie rzeczy uznano, iż brak jest jakichkolwiek obiektywnych i przekonujących dowodów, wskazujących na to, iż wyżej wspominane osoby w ogóle brały udział w zdarzeniu i postępowanie przeciwko nim umorzono. Sam zapis monitoringu stadionowego, jakkolwiek dokładny i szczegółowy, nie pozwala na jednoznaczne ustalenie – w tej konkretnej sprawie – tożsamości poszczególnych osób. Uczestnicy zdarzenia byli poubierani w szaliki, czapki, kaptury, nie nosili cech, które byłyby wyjątkowo charakterystyczne. Tym samym, poczynione na podstawie monitoringu typowania, muszą zostać poparte innego rodzaju dowodami, których w przedmiotowej sprawie nie zgromadzono. Odnośnie samego zdarzenia polegającego na zakłóceniu imprezy masowej poprzez wtargnięcie na sektor buforowy oddzielający kibiców i oraz usiłowaniu pokonania wygrodzenia tj. przestępstwa z art. 60 ust 2 ustawy z dnia 20 marca 2009 roku o bezpieczeństwie imprez masowych, umorzono wobec niewykrycia sprawców.

Sprawdź także

Niewiedza M. Wójcika

Zdaniem wiceministra Michała Wójcika Belgom nie wypada krytykować rządu PiS, bo ich kraj powstał ledwie …