Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe

Nie słowa a treść

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej zagadnienia prawnego w sprawie o sygn. III CZP 2/17, podjął uchwałę następującej treści: Oczywista niedokładność pisma procesowego spełniającego wymagania apelacji ? środka odwoławczego przysługującego od objętego zaskarżeniem orzeczenia ? polegająca na określeniu go ?zażaleniem?,
nie stanowi przeszkody do nadania mu właściwego biegu, także wtedy, gdy zostało sporządzone przez zawodowego pełnomocnika. Powyższa uchwała została podjęta w odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w Poznaniu postanowieniem z dnia 19 października 2016 r., sygn. akt X Ga 209/16: ?Czy wniesiony przez profesjonalnego pełnomocnika środek odwoławczy od postanowienia rozstrzygającego sprawę co do istoty, podlegającego zaskarżeniu apelacją, a zatytułowany »zażalenie« i określony jako zażalenie zarówno w petitum, jak i uzasadnieniu środka odwoławczego, należy traktować zgodnie z jego oznaczeniem?? Sąd Najwyższy podkreślił, że przepisy kodeksu postępowania cywilnego to prawo formalne, normatywne, więc formalizm jest ich nieodłączną cechą. Urzeczywistniają one konstytucyjne prawo do sądu i organizują skuteczne działanie postępowania sądowego. Nadając określoną formę czynnościom sądu i stron, wyznaczając czas i miejsce czynności procesowych, ustawodawca czyni postępowanie względnie sprawnym, skutecznym i ? co bardzo ważne ? przewidywalnym dla obu stron i sądu sposobem dochodzenia praw. Formalizm prawa procesowego jest zatem zjawiskiem oczywistym i pożytecznym, należy jednak odróżniać formalizm prawa od formalizmu stosowania prawa. Przy stosowaniu prawa procesowego określone sytuacje uzasadniają odstąpienie od surowych reguł formalnych, zwłaszcza że sąd, strony i ich pełnomocnicy mają prawo do popełnienia błędu, zwłaszcza gdy jest oczywisty. Prawo do błędu jest zresztą uwzględniane w przepisach kodeksu postępowania cywilnego, np. w art. 350, pozwalającym na prostowanie oczywistych omyłek, błędów pisarskich albo rachunkowych lub innych oczywistych omyłek lub niedokładności, które wkradły się do orzeczenia, oraz w art. 130 § 1 k.p.c., pozwalającym ignorować oczywiste niedokładności zawarte w pismach procesowych. Prawo do błędu ma jednak swoje granice; nie dotyczy np. błędu co do wyboru czynności procesowej, w tym zwłaszcza doboru właściwego środka odwoławczego, i obejmuje wyłącznie mylne jego oznaczenie. Jeżeli zatem w konkretnej sprawie, od określonego orzeczenia przysługuje określony środek odwoławczy, a strona lub pełnomocnik – zachowując wszystkie ustawowe wymagania przewidziane dla tego środka – nadaje mu tylko inne oznaczenie, to jego odrzucenie, tylko z powodu błędu popełnionego w sferze semiotycznej, jest nieuzasadnione.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …