Pozew M. Jakubiaka z wadą

Polski rząd przyznał się do naruszenia swobody wypowiedzi Fundacji Instytut Reportażu i zobowiązał się do wypłacenia jej zadośćuczynienia w wyniku skargi wniesionej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W sprawie chodziło o zorganizowaną przez Fundację w 2014 r. pod warszawskim lokalem „Wrzenie Świata” symboliczną akcję protestacyjną polegającą na wylewaniu piwa „Ciechan”, należącego do firmy Marka Jakubiaka. Była to reakcja na publiczne wypowiedzi przedsiębiorcy i polityka, które Fundacja uznała za sprzeczne z wartościami społeczeństwa obywatelskiego i nacechowane mową nienawiści wobec osób LGBTQ.

Po proteście spółka Marka Jakubiaka wniosła przeciwko Fundacji pozew, żądając zapłaty 100 tys. zł na cel społeczny oraz publicznych przeprosin, zarzucając dokonanie czynu nieuczciwej konkurencji. Na etapie postępowania przed Sądem Okręgowym swoją opinię amicus curiae przedstawiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zwróciła uwagę na to, że w świetle międzynarodowych standardów na tle wolności słowa, ochronie podlegają nie tylko „klasyczne” formy komunikacji takie jak słowo czy pismo, ale i niektóre zachowania symboliczne, w tym motywowany światopoglądowo bojkot. Sąd Okręgowy w Warszawie podzielił jednak część zarzutów podniesionych w pozwie: nakazał Fundacji przeprosiny i zapłatę 5 tys. zł na rzecz Muzeum Powstania Warszawskiego. Po złożonej przez Fundację apelacji Sąd Apelacyjny w Warszawie w 2018 r. częściowo zmienił wyrok – uchylił obowiązek zapłaty 5 tys. zł, lecz utrzymał nakaz przeprosin i uznał działanie Fundacji za czyn nieuczciwej konkurencji.

Fundacja nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem. Podkreślała, że jej protest był formą udziału w debacie publicznej i miał charakter działania obywatelskiego, a nie konkurencyjnego. W grudniu 2019 r. złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zarzucając naruszenie art. 10 Konwencji i wskazując, że nakaz przeprosin to niedopuszczalna ingerencja w wolność wypowiedzi.

W toku postępowania przed ETPC polski rząd złożył jednostronną deklarację, w której przyznał, że doszło do naruszenia art. 10 Konwencji w zakresie ingerencji w wolność wypowiedzi Fundacji. Zobowiązał się także do wypłaty Fundacji zadośćuczynienia i kosztów postępowania. W konsekwencji 20 listopada 2025 r. Trybunał zdecydował o skreśleniu sprawy z listy – uznając deklarację rządu i kompensatę za wystarczające zadośćuczynienie. Choć decyzja formalnie zamknęła postępowanie, wyrok mógłby odegrać istotną rolę w wyznaczeniu standardów ochrony protestów opartych na wyrazie sprzeciwu.

Sprawa Fundacji Instytut Reportażu pokazuje, że nawet działania przybierające kontrowersyjną, manifestacyjną formę protestu mieszczą się w granicach wolności wypowiedzi i zasługują na jej ochronę. Jednocześnie stanowi ważny sygnał dla organizacji społecznych, że środki stosowane przez sądy krajowe – takie jak nakaz przeprosin – mogą być ocenione jako nieproporcjonalna ingerencja w debatę publiczną, jeśli ograniczają możliwość krytyki i obywatelskiej ekspresji w debacie publicznej.

W toku postępowania przed sądami polskimi i przed ETPC Fundację Instytut Reportażu reprezentował pro bono adw. Maciej Ślusarek z kancelarii SKP Ślusarek Kubiak Pieczyk. Przedruk za HFPC

Sprawdź także

Prawo UE czy prawo kaduka

Wokanda polska w Luksemburgu: 11 – 19 marca w Trybunale Sprawiedliwości i Sądzie Unii Europejskiej …