Wstrzykiwanie środków chemicznych w narządy płciowe, niemal roczny zakaz zabiegów higienicznych, wyzwiska, poniżanie, a w efekcie depresja i myśli samobójcze. To wcale nie wszystko, co Robert Janczewski przeszedł w areszcie. – To jest proces, który pokaże, czy państwo jest gotowe wziąć odpowiedzialność za koszmar, jaki samo zgotowało niewinnemu obywatelowi – mówi jego pełnomocnik, mec. Łukasz Chojniak.
W czwartek o 10.30 przed Sądem Okręgowym w Katowicach ruszy proces o wielomilionowe zadośćuczynienie dla Roberta Janczewskiego, niesłusznie oskarżonego w tak zwanej sprawie „skóry”. Mężczyzna spędził ponad siedem lat w areszcie. W procesie przed sądem pierwszej instancji usłyszał wyrok dożywocia. Dopiero Sąd Apelacyjny w Krakowie go uniewinnił. I to orzeczenie jest prawomocne.
Teraz Robert Janczewski domaga się blisko 22,7 miliona złotych od Skarbu Państwa za – jak twierdzą jego pełnomocnicy – zniszczone życie. I nie jest to stwierdzenie na wyrost.
Źródło: tvn24.pl tam też wideo: Makabryczna zbrodnia i zaskakujący wyrok. Kulisy procesu o zabójstwo krakowskiej studentki
PoPrawny Poznański serwis prawny
