Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Policja może, ale nie musi bić

Policja może, ale nie musi bić

Po ogłoszeniu tzw. wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie ponownie miały miejsce protesty przeciwko tej decyzji. Doszło do nadużyć ze strony funkcjonariuszy Policji, które mogły naruszać gwarancje wynikające z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Helsińska Fundacja Praw Człowieka ponownie wystosowała pismo do Komendanta Głównego Policji z wnioskiem o odniesienie się do opisywanych w mediach sytuacji.

15 kwietnia 2021 r. tzw. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie pełnienia obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie pięcioletniej kadencji. Tego samego dnia w godzinach wieczornych w Warszawie odbył się protest, w trakcie którego Policja po raz kolejny interweniowała w sposób budzący poważne wątpliwości pod kątem zachowania zasady proporcjonalności.

Jak wynika z doniesień medialnych, już po ok. godzinie Policja wzywała osoby uczestniczące w proteście do rozejścia się i informowała o braku zgłoszenia zgromadzenia oraz o ograniczeniach wprowadzonych w ramach stanu epidemii wirusa SARS-CoV-2. Tego dnia zatrzymano pięć osób biorących udział w zgromadzeniu spontanicznym. W trakcie zatrzymań miało dojść do nadużycia środków przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszy – jeden z zatrzymanych przez wiele godzin miał być zakuty w kajdanki, inna osoba miała mieć złamany palec. W publikacjach medialnych wskazano na użycie pałek wobec osób protestujących, podkreślono również problemy z dostępem do adwokata podczas pierwszych godzin zatrzymania.
HFPC: praktyka działania Policji w trakcie zgromadzeń publicznych może naruszać zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania oraz wolności zgromadzeń.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w piśmie do Komendanta Głównego Policji ponownie zwróciła uwagę na zasady wykorzystywania środków przymusu bezpośredniego – zasadę subsydiarności, proporcjonalności i minimalizacji szkód, których zignorowanie może wiązać się nie tylko z naruszeniem przepisów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, ale i art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, stanowiącego o zakazie tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Fundacja podkreśliła w piśmie, że żaden element brutalności nie może znajdować uzasadnienia w ogólnych obyczajach postępowania Policji, a jeśli osoba zatrzymana bezpośrednio przed pozbawieniem wolności pozostawała w dobrym zdrowiu, to na państwie ciąży obowiązek wiarygodnego wyjaśnienia, jak doszło do powstania tych obrażeń. Zgodnie z orzecznictwem ETPC, w braku takiego wyjaśnienia domniemywa się, że za powstanie obrażeń odpowiedzialność ponoszą funkcjonariusze, w których władzy znajdował się zatrzymany.

HFPC zwróciła także uwagę, że nieproporcjonalna policyjna interwencja miała miejsce w toku legalnego i pokojowego zgromadzenia publicznego. Okoliczność ta wiąże się z możliwością wywołania efektu mrożącego – zniechęcenia potencjalnych uczestniczek i uczestników od brania udziału w przyszłych zgromadzeniach.

„Policyjna interwencja musi być proporcjonalna do zagrożenia, a użycie wszelkich środków przymusu bezpośredniego musi być ocenione pod kątem konieczności, proporcjonalności i racjonalności, w szczególności w odniesieniu do uczestników i uczestniczek zgromadzenia, którzy nie zachowywali się w sposób agresywny” – podkreśliła w piśmie HFPC.

Sprawdź także

Atrapa TK i quasi ID SN

28 kwietnia TK zbada sprawę zawieszenia Izby Dyscyplinarnej przez TSUE – Adam Bodnar uzupelnia swoje …