Policzmy jeszcze raz

W związku z publiczną dyskusją dotyczącą nieprawidłowości w pracy niektórych komisji wyborczych podczas wyborów prezydenckich oraz rosnącą liczbą składanych protestów wyborczych, głos w rozmowie z „Faktem” zabrał uznany prawnik, prof. Marek Safjan. Ekspert odniósł się do możliwości weryfikacji wyników wyborów oraz roli Sądu Najwyższego w tym procesie.

Prof. Safjan zauważył, że „jeżeli odnotowywane są protesty, a wiemy, że dzisiaj są składane, to organ orzekający – w tym przypadku Sąd Najwyższy – może zarządzić sprawdzenie głosów. To jest możliwe. Taka ewentualna decyzja byłaby pokłosiem wspomnianych protestów”.

Prawnik podkreślił, że kluczowe jest, aby rozpatrywanie protestów wyborczych powierzono odpowiedniemu organowi sądowemu. Jego zdaniem „najbardziej predestynowana do wydania orzeczenia w tej sprawie jest Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, która jest wiarygodna i złożona z sędziów, którzy mają umocowanie w prawie”.

Prawnik stanowczo wykluczył możliwość orzekania w tej sprawie przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, utworzoną za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Decyzje wydawane przez tę izbę nie są skuteczne i mogą być podważane ze względu na nieprawidłowy skład, złożony z osób nienależycie powołanych, co wynika wyraźnie z decyzji trybunałów w Strasburgu i Luksemburgu. Izba Nadzwyczajna nie jest sądem. Nie ma takiego sądu

– stwierdził prof. Safjan.

Przypomnijmy. Media od kilku dni informują o kontrowersjach związanych z liczeniem głosów w niektórych komisjach podczas drugiej tury wyborów prezydenckich.

Więcej w dzienniku „Fakt”