Strona główna / Moja kancelaria / Polityczne uzasadnienie

Polityczne uzasadnienie

Stanisław Zabłocki komentuje przypadek uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego

19 grudnia Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił ENA (Europejski Nakaz Aresztowania) wobec byłego wiceministra sprawiedliwości posła Marcina Romanowskiego. Równo rok temu, 19 grudnia 2024 roku, sąd – ten sam sędzia – wydał Europejski Nakaz Aresztowania Marcina Romanowskiego. Sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku Stanisław Zabłocki tak komentuje to na swoim profilu portalu społecznościowego:

*****

W nawiązaniu do wczorajszych wydarzeń, dotyczących szeroko znanej sprawy, które zainteresowały znaczną część świata prawniczego, chcę poruszyć trzy kwestie i to – tak jak zawsze to czynię – w płaszczyźnie czysto jurydycznej, abstrahując od wszelkich uwarunkowań politycznych, a więc co prawda na kanwie jednostkowego kazusu, ale bez przesądzania ocen co do konkretnego rozstrzygnięcia.

Po pierwsze – docierają do mnie wiadomości, iż w Sądzie Okręgowym w Warszawie praktycznie wszystkie sprawy tego typu rozstrzyga ten sam sędzia, bowiem – upraszczając rozumowanie – „on się na tym zna”. Otóż takie rozwiązanie instytucjonalne (jeśli wieści te są prawdziwe), taką monopolizację w jednym ręku wszystkich spraw tego samego typu, wpływających do danego sądu, uważam na głęboko wadliwe, aby nie rzec, iż wręcz patologiczne. I nie interesuje mnie w tym momencie, kto je wprowadził, a jedynie to, jakie mogą, a nawet muszą, być jego efekty (w tym także w odbiorze społecznym). To jest przecież zaprzeczenie zasady losowości przydziału spraw i sprzyja dalszym nieprawidłowościom. Poza tym w bardzo złym świetle stawia przygotowanie kadry sędziowskiej, bowiem stwarza wrażenie (albo wręcz utwierdza w przekonaniu), że na tzw. karnym postępowaniu (obrocie) międzynarodowym zna się w tym sądzie (a uwzględniając inne realia – w naszym kraju) tylko jeden sędzia, a pozostali to w tej materii ignoranci. Tak przecież – mam nadzieję – nie jest! Jeśli zaś coś „jest na rzeczy”, to niech się błyskawicznie poduczą. Wystarczy postudiować publikacje z tego zakresu, a jeśli nie wystarczy, to należy niezwłocznie zorganizować stosowne szkolenia.

Po drugie, niezaskarżalność tego typu decyzji też jest błędem instytucjonalnym, tyle tylko, że tym razem o charakterze legislacyjnym. Wiele mniej ważkich decyzji tzw. incydentalnych jest zaskarżalnych, a ta nie. De lege ferenda trzeba to – moim skromnym zdaniem – zmienić.

Po trzecie – treść uzasadnienia żadnego rozstrzygnięcia, w jakimkolwiek kierunku nie byłoby ono wydane, nie może być przesiąknięta argumentami natury o jednak klasycznie politycznym charakterze. Wiem, decyzje dotyczące ENA czasem nieuchronnie mają swoje uwarunkowania polityczne. Ale nie mogą one dominować w języku, którym operuje sędzia (sędziowie). Sędzia musi sprowadzić owe uwarunkowania polityczne na grunt jurydyczny, a przede wszystkim starać się uniknąć jakichkolwiek akcentów emocjonalnych.

Stanisław Zabłocki

Sprawdź także

Rok Adwokatury

Sprawozdanie roczne Prezesa NRA adw. Przemysława Rosatiego za rok 2025 Miniony rok był czasem intensywnej …