Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Proces to nie wyścig z czasem

Proces to nie wyścig z czasem

Zasady odczytywania na rozprawie protokołów przesłuchań są konstytucyjne.

Trybunał Konstytucyjny 7 grudnia 2010 roku orzekł, że art. 392 § kodeksu postępowania karnego w zakresie, w jakim uzależnia od braku sprzeciwu obecnych stron postępowania możliwość odczytania na rozprawie głównej protokołów przesłuchania świadków i oskarżonych, sporządzonych w postępowaniu przygotowawczym lub przed sądem albo w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę, gdy bezpośrednie przeprowadzenie dowodu nie jest niezbędne, jest zgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 2 konstytucji oraz z art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2. Trybunał Konstytucyjny uznał, że wymóg szybkości i sprawności postępowania karnego, mający na celu rozpatrzenie sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, nie może stanowić podstawy do dalszych ograniczeń zasady bezpośredniości, służącej ustaleniu prawdy (materialnej) w procesie karnym.
Trybunał przypomniał, że art. 392 § 1 kodeksu postępowania karnego już sam w sobie, stanowi odstępstwo od wspomnianej zasady. Dlatego przepis ten powinien podlegać ścisłej wykładni i wyjątkowemu zastosowaniu. Trybunał podkreślił, że szybkość postępowania karnego nie jest nadrzędnym celem procesu karnego i musi ustąpić innym celom. Przede wszystkim są nimi wykrycie sprawcy przestępstwa i uchronienie od odpowiedzialności osoby niewinnej.
Zarówno bowiem konstytucja jak i przepisy kodeksu postępowania karnego przedkładają nad tempo postępowania osiągnięcie sprawiedliwego rozstrzygnięcia. Trybunał Konstytucyjny uznał, że wyeliminowanie z art. 392 § 1 k.p.k. możliwości złożenia sprzeciwu przez obecną na rozprawie stronę co do odstąpienia od bezpośredniego przesłuchania świadka stanowiłoby naruszenie gwarancji konstytucyjnych związanych zarówno z prawem do sądu (art. 45 ust. 1 konstytucji) jak i prawem do obrony (art. 42 ust. 2 konstytucji). Ograniczenie uprawnień procesowych stron postępowania karnego w rozważanym przypadku Trybunał uznał za pozbawione dostatecznych racji.
Jednocześnie Trybunał podkreślił, że przestrzeganie zasady bezpośredniości nie jest wartością absolutną. W pewnych przypadkach musi ustąpić innym wartościom. Jednak ograniczenie tej zasady ze względu na szybkość i ekonomię procesową może być dopuszczalne tylko w sytuacji, w której nie dochodzi do sprzeczności z celem dochodzenia prawdy w procesie ani do ograniczenia uprawnień procesowych, zagwarantowanych uczestnikom postępowania. Preferowanie ekonomii procesowej, przy ryzyku dokonania nieprawidłowych ustaleń, może prowadzić do poważnych błędów w orzekaniu. Skutkiem, w razie zaskarżenia wyroku, może być jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W takim wypadku przyczyni się to nie do skrócenia, lecz do wydłużenia postępowania.
W ocenie Trybunału negatywną ocenę dopuszczalności dalszego ograniczania zasady bezpośredniości pogłębia okoliczność, że w polskim procesie karnym odstępstwa od zasady bezpośredniości oznaczają głównie szerokie ujawnianie i wprowadzanie do materiału dowodowego protokołów policyjnych (generalnie zrównanych w znaczeniu dowodowym z protokołami prokuratorskimi i sądowymi), a więc dowodów, które powstały w sytuacji nieobecności oskarżonego i tym samym poważnie ograniczających jego prawo do obrony.
Rozprawie przewodniczyła sędzia TK Ewa Łętowska, a sprawozdawcą była sędzia TK Teresa Liszcz. Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Sprawdź także

Manipulacje neosędziów z SN

Oświadczenie 48 sędziów Sądu Najwyższego. Rzecznik SN mówi o „wprowadzaniu w błąd opinii publicznej” Sąd …