Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Temat Tygodnia / Rewizja procesu Wilka?

Rewizja procesu Wilka?

Jak  informowaliśmy przed Sądem Najwyższym odbyła się symulacja rozprawy 'Czerwony Kapturek kontra Wilk’. Aktorzy wcielili się w postacie z bajki – uczestniczyli sędziowie, prokuratorzy i adwokaci, a proces obserwowało niemal stu uczniów szkół podstawowych. W wyroku skazano wilka. Za połknięcie Babci i Czerwonego Kapturka. – To ewidentnie niesprawiedliwy wyrok: nie powołano biegłego, oparto się na przestarzałych dowodach – komentuje Adam Wajrak z Puszczy Białowieskiej.
Zbrodnia i kara

Wilka oskarżali prawdziwi prokuratorzy, bronili prawdziwi adwokaci, a trzej prawdziwi sędziowie ogłosili wyrok:”Po rozpoznaniu sprawy Wilka, oskarżonego o to, że w lesie, działając w celu pozbawienia życia Babci i Czerwonego Kapturka, połknął je, ale skutku nie osiągnął, wobec niezwłocznie udzielonej pomocy przez Gajowego, uznaję Wilka za winnego [usiłowania zabójstwa]. I wymierzam mu karę: 10 lat ograniczenia wolności połączone z zakazem opuszczania lasu i zbliżania się do Babci i Czerwonego Kapturka. Wykonanie tej kary związane będzie z zastosowaniem dozoru elektronicznego polegającego na kontrolowaniu zachowania Wilka poprzez założenie mu obroży. W okresie obowiązywania kary zobowiązuję skazanego do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie polegającej na usuwaniu z lasu śmieci, sortowaniu ich i składowaniu w miejscu wyznaczonym przez Gajowego”.
Ścigany. Od lat

Adam Wajrak jest tym wyrokiem zawiedziony: – Po pierwsze, po co brać na wokandę bajkę utrwalającą złe stereotypy, dalej je w ten sposób utrwalać oraz podpierać powagą Sądu Najwyższego?Po drugie, dziś już wiadomo – i mamy na to wiele naukowych dowodów – że oskarżenie wilka było niesłuszne.- Nie mówiąc o tym – dodaje Wajrak – że sprawa ma ponad sto lat i już dawno się przedawniła.
Wilk kontra człowiekJednym słowem, sąd brał tylko pod uwagę XIX-wieczną bajkę z czasów, gdy wilki miały zszarganą opinię, nie powołał biegłych, a wilk – zwierzę niezwykle płochliwe – było zestresowane wśród ludzi i nie wiedziało, co zeznaje. Tak by wglądał mój wniosek – pisze Wajrak na Facebooku – o ponowne rozpatrzenie sprawy:

Wilki nie wchodzą do domów; Wilki nie atakują ludzi; Jak to się stało, że babcia wyszła z tego cało, skoro wilki rozszarpują swoje ofiary i zjadają po kawałku? Nigdy nie słyszałem, aby wilk połknął np. sarnę. Wilki nie połykają ofiar, to nie węże lub wieloryby. Każde dziecko, które ogląda Animal Planet, to wie! To wszystko wskazuje na to, że cała historia została zmyślona przez babcię, kapturka i gajowego.

Domagam się powtórnego procesu i wyroku uniewinniającego, rehabilitacji wilka oraz wypłacenia mu odszkodowania za to, że musiał zbierać śmieci w lesie. Śmiecą ludzie, a nie wilki, a śmieci powinien zbierać gajowy.
Źródło:gazeta.pl

Wilk z bajki skazany

Zarzut: próba zabójstwa przez połknięcie. Oskarżony: wilk. Pokrzywdzone: babcia i Czerwony Kapturek. Bajkowa rozprawa w Sądzie Najwyższym symulowana, ale wyrok surowy. A jej przebieg śledziły dzieci z warszawskich przedszkoli. Edukacyjną rozprawę z udziałem znanych prawników wyreżyserował Michał Zadara. W składzie orzekającym znaleźli się: sędzia i rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski, sędzia SN Katarzyna Gonera i prezes sędziowskiego stowarzyszenia Iustitia Krystian Markiewicz.

Linia obrony oskarżonego była jasna: całe zajście wpisuje się w ludzką niechęć do wilków.Sądu to nie przekonało. – Uznaję wilka za winnego zarzucanego mu czynu, popełnionego w sposób opisany w akcie oskarżenia i za przestępstwo to wymierzam mu karę 10 lat ograniczenia wolności połączonej z zakazem opuszczania lasu i zbliżania się do babci i Czerwonego Kapturka – orzekł sędzia SN Michał Laskowski.

Zasądził dodatkowo, że „w okresie wykonywania kary zobowiązuje skazanego do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie, polegającej na usuwaniu z lasu śmieci, sortowaniu tych śmieci i składowaniu ich w miejscu wyznaczonym przez gajowego”. (http://www.tvn24.pl)

 

KOMUNIKAT SN

​W dniu dzisiejszym w Sądzie Najwyższym odbyła się symulacja rozprawy „Czerwonego Kapturka i Wilka” w reżyserii Michała Zadary. W wydarzeniu wzięli udział aktorzy, którzy wcielili się w postacie z bajki o Czerwonym Kapturku, a także sędziowie, prokuratorzy i adwokaci. Proces obserwowało niemal stu uczniów szkół podstawowych.

Jakie okoliczności przemawiają na korzyść wilka? Czy sędziego można poczęstować wegańskim ciastem czekoladowym? Gdzie wilk może odwołać się od wyroku wydanego w pierwszej instancji? Na te oraz inne pytania uczniowie szkół podstawowych otrzymali odpowiedź podczas wtorkowej symulacji procesu Wilka i Czerwonego Kapturka.

W rozprawie udział wzięli:

Sąd: SSN Katarzyna Gonera, SSN Michał Laskowski, SSO Krystian Markiewicz
Prokuratorzy: Aleksander Herzog, Krzysztof Parchimowicz
Obrońcy: adw. Krzysztof Stępiński, adw.Jacek Dubois
Wilk: Arkadiusz Brykalski
Czerwony Kapturek: Barbara Wysocka
Babcia: Maria Maj
Gajowy: Piotr Zelt
Policjantka: Julia Kamińska
Protokolantka: Anna Czartoryska
Narrator: Sebastian Figat

Podczas części edukacyjnej na pytania publiczności odpowiadali: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf oraz sędzia Bartłomiej Przymusiński.

A jaki zapadł wyrok? Oskarżony wilk został uznany za winnego usiłowania zabójstwa. Sąd wymierzył mu karę 10 lat ograniczenia wolności z zakazem opuszczania lasu i zbliżania się do Babci i Czerwonego Kapturka. W okresie wykonywania kary (z zastosowaniem dozoru elektronicznego) sąd zobowiązał wilka do wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie polegającej na usuwaniu z lasu śmieci, sortowaniu ich i składowaniu w miejscu wyznaczonym przez gajowego. Wilk został także oddany pod dozór kuratora sądowego zobowiązanego do prowadzenia z nim zajęć terapeutyczno-edukacyjnych na temat godności człowieka ze szczególnym uwzględnieniem godności osób starszych i dzieci.

Wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” i Inicjatywa „Wolne sądy” przy wsparciu Sądu Najwyższego. Na stronach SN fotograficzna relacja z rozprawy,

 

***

Takiej rozprawy w Sądzie Najwyższym jeszcze nie było. Na ławie oskarżonych zasiądzie… Wilk. I to nie byle jaki Wilk, tylko postać z bajki o Czerwonym Kapturku. Rozprawa odbędzie się w najbliższy wtorek, a jej przebieg śledzić będą uczniowie warszawskich podstawówek.

Takich procesów, w których Wilk występował jako oskarżony o „pożarcie Babci”, odbyło się już w Polsce wiele. Uczestniczą w nich prawdziwi sędziowie, prokuratorzy i adwokaci. Widzami zawsze są dzieci, dla których jest to okazja do zapoznania się z działaniem wymiaru sprawiedliwości.

Niektóre rozprawy odbywały się w szkołach, inne w prawdziwych salach sądowych. Po raz pierwszy jednak rozprawa przeciwko Wilkowi odbędzie się w Sądzie Najwyższym. Być może adwokaci Wilka, skazane przez wszystkie możliwe instancje wystąpili o kasację wyroku?

Ale dość żartów. Informację o symulacji procesu Wilka w SN podał na swoim profilu na Twitterze dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Wyreżyseruje ją Michał Zadara, a w rolę Wilka, Czerwonego Kaptura i Leśniczego wcielą się Piotr Zelt, Julia Kamińska i Arkadiusz Brykalski. W roli sędziów, prokuratorów i adwokatów wciela się zaś prawdziwi prawnicy: prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” prof. Krystian Markiewicz, rzecznik SN sędzia Michał Laskowski, sędzia Katarzyna Gonera, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia” Krzysztof Parchimowicz, Aleksander Herzog oraz adwokaci Jacek Dubois i Krzysztof Stępiński.

„Ciekawe, co na to rzecznik dyscyplinarny sedziów? – pyta się dziennikarz RMF FM nawiązując do sprawy sędziów Moniki Frąckowiak z Poznania oraz Arkadiusza Krupy z Łobza, którzy wzięli udzial w symulacji procesu podczas festiwalu Pol’and’Rock. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów zażądał od sędziego wyjaśnień na piśmie, bowiem według niego była to „parodia rozprawy sądowej”, a założenie „stroju urzędowego w postaci togi i łańcucha z wizerunkiem orła naruszało powagę sprawowanego urzędu i stanowiło ujmę godności sędziego”.

Po tym wezwaniu rzecznika dyscyplinarnego sędziowie biorący udział w symulacjach rozpraw przeciwko Wilkowi zaczęli gremialnie składać na siebie donosy.

25 października sędzia Sądu Rejonowego w Gdyni Piotr Jędrzejewski w piśmie do rzecznika doniósł, że w marcu w jego sądzie w ramach Dni Edukacji Prawnej odbyła się – z udziałem dzieci – symulacja rozprawy przeciwko Wilkowi. „W rzeczonej symulacji udział wzięli wiceprezes sądu Jolanta Jeżewska jako Sędzia, sędzia Krzysztof Więckowski jako Gajowy, sędzia Sylwia Uznańska jako Babcia i sędzia Jędrzejewski jako Wilk” – napisał sędzia Jędrzejewski.

Kolejny samodonos złożył sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Gąciarek. Wyznał, że 19 października przeprowadził w tym sądzie zajęcia dla licealistów, których elementem była symulacja rozprawy. W symulacji tej wystąpił w todze i łańcuchu z orłem. Uczniowie dostali togi ławników, a także prokuratorską i adwokacką. „W trakcie rozmowy z uczniami, muszę to szczerze przyznać, co najmniej dwukrotnie użyłem kontrowersyjnego słowa na k… Mówiłem m.in. o nadrzędności konstytucji, trójpodziale władzy, o tym, na czym polega niezależność sądów i niezawisłość sędziów, i co to jest immunitet”. Sędzia Gąciarek przyznał też, że powiedział uczniom, że to sędziowie, a nie politycy, rozstrzygają o winie podsądnego, a sędzia, a nie minister sprawiedliwości, decyduje w sprawie aresztu.

Dzieci uczestniczyły w procesie świętego Mikołaja

Okręgowa Rada Adwokacka w Opolu zakończyła tegoroczny projekt edukacyjny, pt. „Adwokaci Izby Adwokackiej w Opolu Pomagają Poznać i Zrozumieć Prawo w Praktyce”. Do tegorocznego projektu Izba zaprosiła Sąd Okręgowy w Opolu, a także Prokuraturę Okręgową w Opolu.
Przedsięwzięcie stanowi konkurs oratorski dla uczniów pt. „Bronię lub oskarżam wybranych bohaterów literackich, których życie postawiło w niełatwej sytuacji – w oparciu o współczesne zasady prawa”, realizowane jest w Opolu z wybranymi szkołami podstawowymi. Cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród dzieci i młodzieży oraz jest wspierane przez nauczycieli i rodziców.
Projekt polega na wskazaniu przez szkoły lektur, z danego okresu historycznego, z których dzieci dokonują wyboru bohaterów literackich, których zachowania można zakwalifikować i ocenić w oparciu o współczesne zasady prawa. W projekcie skupiono się na konwencji klasycznego procesu karnego, w którym konieczny jest udział oskarżyciela i obrońcy. W role procesowe wcielają się uczniowie, którzy wcześniej opowiedzieli się w kwestii potrzeby przedstawienia swojej argumentacji za lub przeciw wybranej postaci literackiej.
Dzieci, w ramach eliminacji szkolnych wygłaszają wstępne mowy obrończe lub oskarżycielskie przed jury, składającym się z sędziów, adwokatów i nauczycieli.
Wyłonione w czasie eliminacji szkolnych dzieci, jako finaliści, rozpoczynają kolejny etap zmagań pod okiem adwokatów z izby opolskiej, którzy prowadzą warsztaty z kodeksu karnego.
W ramach literackiego stanu faktycznego i działań bohaterów lektur, adwokaci wraz z dziećmi przyporządkowują odpowiednią normę prawną, a następnie uczestnicy wykorzystuja je w swoich mowach obrończych bądź oskarżycielskich.
W tym roku w projekt zaangażowali się także aktorzy z opolskiego Teatru Lalki i Aktora, którzy pracowali z dziećmi nad wymową, emisją głosu, gestykulacją.
Przygotowania te doprowadziły uczestników do rozprawy finałowej, która odbyła się w dniu 4 grudnia br. przed Sądem Okręgowym w Opolu.
Wystąpieniom oskarżycielskim i obrończym przysłuchiwali się zawodowi sędziowie, którzy na co dzień orzekają w wydziałach karnych opolskich sądów.
Inscenizacja w pełni odtwarza postępowanie karne przed sądem, biorąc pod uwagę wszystkie elementy procesu, takie jak: zawiadomienie finalistów o rozprawie, wywoływanie rozpraw, wywieszenie wokandy, a w końcu wygłoszenie wyroku wraz z ustnymi motywami przez sąd. Wszystkich uczestników rozprawy obowiązują także urzędowe stroje – togi.
Do roli przeciwników procesowych zaproszono także adwokatów i aplikantów adwokackich z izby opolskiej, którzy byli adwersarzami dzieci w ich wystąpieniach.
W tym roku Izba Adwokacka w Opolu, jako organizator zaskoczyła wszystkich uczestników wywołaniem sprawy oskarżonego św. Mikołaja, który, zasiadając na ławie oskarżonych, usłyszał zarzuty, między innymi zniszczenia mienia, oszustwa i in. Na szczęście, skuteczny obrońca, którym był adw. Marian Jagielski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Opolu doprowadził do uniewinnienia przez sąd św. Mikołaja.
Wszyscy uczestnicy rozprawy finałowej otrzymali upominki, do których dołączono także nagrodę książkową ufundowaną przez Rzecznika Praw Dziecka, który poparł wydarzenie.
O atrakcyjności tej inicjatywy niech świadczą podziękowania samych uczestników i ich rodziców, którzy podchodzili do organizatorów ze słowami wdzięczności za możliwość uczestniczenia w takim wydarzeniu.
Projekt, oprócz celu edukacji prawnej, uczy dzieci umiejętności budowania wypowiedzi, przekonywania oraz uzasadniania.
Adw. Katarzyna Konowalczuk

Sprawdź także

Sądowe chamstwo

Rozprawy zaczynają się punktualniej, ale sędziowie coraz częściej agresywni. W 4 proc. spraw sędziowie odnoszą …