Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Rządzą mundurowi nie ETPC

Rządzą mundurowi nie ETPC

  • Polskie władze powinny respektować orzeczenie trybunału bez względu na to, czy im się to podoba, czy nie – mówiła w TOK FM mec. Małgorzata Jaźwińska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. We wtorek prawnicy nie zostali dopuszczeni do uchodźców w Usnarzu, mimo że nakazał to Europejski Trybunał Praw Człowieka.
    Migranci, którzy znajdują się na polsko-białoruskiej granicy zasługują na pomoc prawną – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu i nakazał polskim władzom dopuszczenie do uchodźców koczujących w Usnarzu – prawników. Ci udali się we wtorek na miejsce, ale nie zostali przepuszczeni przez służby.
  • Na jakiej podstawie? – pytał jedną z prawniczek będącą dziś w rejonie przygranicznym Wojciech Muzal w programie TOK360.
  • To jest dobre pytanie – odparła mec. Małgorzata Jaźwińska. – Policja, która nas zawróciła, wskazała, że na obszar objęty stanem wyjątkowym nie mogą wpuścić nikogo, kto nie posiada specjalnej przepustki wydanej przez Straż Graniczną – dodała.

Przyznała też, że prawnicy takiej przepustki nie posiadali, bo jej od pograniczników po prostu nie dostali. Mimo iż – jak informował prawniczka – zapowiedzieli dzień wcześniej, że mają zamiar wykonać zarządzenie ETPC i przyjechać do Usnarza. – Ale my też stoimy na stanowisku, że posiadając orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, z którego wprost wynika, że Polska ma obowiązek zapewnić nam możliwość bezpośredniego kontaktu z naszymi klientami, jesteśmy upoważnieni do wykonania tego zarządzenia i do wjazdu na teren Usnarza. Niezależnie od tego, czy Straż wyda nam przepustkę, czy też nie – wskazywała mec. Jaźwińska.
Usnarz Górny
Uchodźcy z Usnarza nie zniknęli. Od 42 dni koczują przy granicy. „Błagają o schronienie”

Prawniczka podkreślała kilkukrotnie, że Polska zobowiązała się do respektowania orzeczeń ETPC i „niezależnie od tego czy te orzeczeni im się podobają, czy nie” – musi to robić, bo tego wymaga prawo. W tym konkretnym przypadku owe „respektowanie” oznaczało dopuszczenie prawników do uchodźców. – Za wykonanie tych orzeczeń odpowiada de facto każdy organ w państwie: czy to jest organ sądowniczy, czy organ władzy wykonawczej, czy chociażby policja. W naszej ocenie nikt nie ma prawa nam zagrodzić drogi – przekonywała.
Radio TOK FM

Sprawdź także

PiS nie uznaje TS UE

„Znieważyła, nazywając dublerem”. Sędzia ma dyscyplinarkę za powołanie się na wyrok Trybunału w Strasburgu Łukasz …