Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Sąd surowszy aniżeli prokurator

Sąd surowszy aniżeli prokurator

Profesor Lechosław Gapik, znany poznański seksuolog i psychoterapeuta został uznany za winnego molestowania pacjentek. Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto skazał go na 4 lata więzienia i na 6 lat zakazał wykonywania zawodu psychoterapeuty oraz prowadzenia działalności gospodarczej jako terapeuta. Proces był od początku niejawny.
Proces od początku – ze względu na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonych – toczył się bez udziału publiczności. Niejawne było także uzasadnienie wyroku. Prokurator chciał dla oskarżonego dwóch lat więzienia i zakazu prowadzenia terapii. Oskarżony nie przyznawał się do winy. Odrzucił też opinię francuskiego biegłego, który metody jego pracy uznał za nieetyczne. Sprawa wyszła na jaw w marcu 2010 po emisji reportażu na antenie TVN. Seksuologa oskarżyło o molestowanie sześć pacjentek. Wszystkie korzystały z terapii w jego prywatnym gabinecie na poznańskich Ratajach. To, co działo się podczas wizyty jedna z pacjentek nagrała ukrytą kamerą. Na nagraniu widać, że profesor wprowadza kobietę w stan hipnozy i dotyka jej miejsc intymnych.
Zarzuty prokuratorskie postawione profesorowi – w przypadku każdej z pokrzywdzonych były podobne. „Po pozorem prowadzenia własnej terapii zaburzeń seksualnych i bez zgody pacjentki dotykał rękoma jej piersi, brzucha, nóg i miejsc intymnych. Pokrzywdzonych kobiet nie było w sądzie. Profesor od początku zaprzeczał oskarżeniom. O tym, co ujawniły nagrania, mówił, że to jego autorska metoda terapii – tak zwany „koktajl Gapika”. 70-letni obecnie oskarżony przez lata wykładał na poznańskim Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.
Skazany po wyjściu z sali nie powiedział ani słowa – informuje Radio Merkury.. Skazany na razie nie trafił do więzienia, na publikację pełnego imienia i nazwiska zgodził się już wcześniej. Obrońca profesora już zapowiedział apelację. „To jest kwestia oceny terapii dotyczącej dolegliwości seksuologicznych a nie bólu gardła, brzucha czy migdałków” – powiedział adwokat. Mecenas Andrzej Koch przyznał, że jest zaskoczony surowością wyroku. „To więcej niż żądał prokurator, to dla profesora koniec świata, zobaczymy, czy on dożyje apelacji” – dodał A. Koch.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …