2 czerwca 2017 r. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał na dożywocie Marcina K. za zabójstwa dwóch starszych małżeństw w 2015 r. w Legnicy – informuje Prokuratura Krajowa. Śledztwo w tej sprawie prowadził prokurator z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratur Krajowej we Wrocławiu.PIERWSZE OFIARY MARCINA K.
W lutym 2015 r. Marcin K. dokonał dwóch zabójstw, kiedy pozbawił życia starsze małżeństwo: 84 – letniego mężczyznę i 86 letnią kobietę. Ofiary były mieszkańcami Legnicy. Zostały zamordowane nad ranem, 1 lutego 2015 roku, kiedy sprawca, wszedł do ich mieszkania w jednej z legnickich kamienic i zadał im kilkanaście ciosów w głowę używając przyniesionego ze sobą młotka. Ofiarami były starsze i bardzo schorowane osoby.
ZABóJSTWA SKAZANEGO
Do ponownych zabójstw doszło w sierpniu 2015 roku. W tym razem Marcin K. zabił również dwie osoby: 60 ? letniego mężczyznę i jego 57-letnią żonę. Pokrzywdzeni byli również mieszkańcami Legnicy, u których sprawca przez kilka dni poprzedzających tragiczne zdarzenia, remontował mieszkanie. Były to również bardzo schorowane osoby, a mężczyzna praktycznie nie podnosił się z łóżka.
ŁĄCZNA KARA DOŻYWOTNIEGO POZBAWIENIA WOLNOŚCI
Sąd uznał oskarżonego za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów kwalifikując, jego zachowanie jako wyczerpujące znamiona przestępstw art. 148 par. 1 kodeksu karnego i wymierzył mu zgodnie z wnioskiem oskarżyciela publicznego łączną karę dożywotniego pozbawienia wolności. Jednocześnie, sąd wyznaczył surowsze ograniczenia uprawniające do warunkowego przedterminowego zwolnienia wskazując okres 35 lat. Na wniosek prokuratora sąd zasądził na rzecz osób najbliższych zadośćuczynienia za doznane krzywdy w kwocie po 100.000 złotych na rzecz każdej z czterech osób.
Dział Prasowy Prokuratura Krajowa
***
W komunikacie prokuratury nie ma ani slowa o motywach zbójcy sprawę wyjaśnia Adrian Zandberg. Chodzi o wyrok w sprawie potwornego zabójstwa, którego w 2015 roku dopuścił się 39-letni Marcin K. Sąd w Legnicy w piątek skazał mężczyznę na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 35 latach. – Powody dokonania tych czynów jakie podał są żadne, dlatego sąd mógł orzec karę dożywotniego pozbawienia wolności – powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Regulski. Adrian Zandberg zabrał głos w sprawie wyroku sądu i dodał, jaki widzi związek pomiędzy brutalnym incydentem z Legnicy,a sobotnimi zamachami z Londynu. – Nie wyraził skruchy przed sądem, swoje zbrodnie tłumacząc „wychowaniem w duchu patriotycznym” oraz zemstą za krzywdy „prawdziwych patriotów” – napisał na Facebooku Zandberg. – Zbrodni – czy to w Legnicy, czy w Londynie – często dokonuje człowiek zaburzony. Ale myśli w głowie mordercy nie biorą się znikąd. Prawicowy salon od lat żyje ze sprzedawania takim frustratom „patriotyzmu wyklętego”. Spora grupa dziennikarzy i polityków zarabia na wygodne życie usprawiedliwiając morderców, publikując peany na część zbrodniarzy wojennych pokroju Burego czy Łupaszki, sprzedając nienawiść – dodał jeden z liderów Partii Razem. – Prawicowy paniczyk opisujący patriotyczne uniesienia, które przeżywał w tłumie bandziorów skandujących „śmierć wrogom ojczyzny”, może się wydawać tylko żałosny. Niestety, jest też groźny. Słowa, wielokrotnie powtórzone, wydrukowane w setkach tysięcy egzemplarzy, mają konsekwencje – zaznacza Adrian Zandberg. Moralna odpowiedzialność za zbrodnię w Legnicy spada na tych, którzy skazili pojęcie patriotyzmu swoją chorą fascynacją polityczną przemocą i kultem zbrodniarzy – twierdzi Zandberg. – Od skrajnych imamów, usprawiedliwiających mordowanie niewiernych, różni ich liczba ofiar. Na razie. Ale mechanizm nakłaniania do przemocy, uświęcania morderców, odczłowieczania wroga, który „zasługuje na śmierć” – jest dokładnie taki sam – dodaje.
Sprawdź także
Sędziowie pozwali S. Piotrowicza
Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …
PoPrawny Poznański serwis prawny
