Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Spacer nad jeziorem dla wszystkich

Spacer nad jeziorem dla wszystkich

Na mocy prawa wodnego wszystkie jeziora i rzeki należą do Państwa. Każdy więc z nas, powinien także mieć bezpośredni dostęp do brzegu. Na alarm bije Rzecznik Praw Obywatelskich, który spostrzegł. iż z uwagi na brak prawnej możliwości wytyczenia linii brzegowej takiego zbiornika, nie jest możliwe wyegzekwowanie prawa do powszechnego korzystania z wód. Na przykład w odniesieniu do publicznych zbiorników sztucznych dostęp taki jest całkowicie bezskuteczny. Z tego rodzaju skargami zwróciła się do RPO grupa mieszkańców miejscowości położonych nad podwarszawskim Zalewem Zegrzyńskim, dotyczy to także innych zbiorników. Z uwagi na wybudowanie w latach sześćdziesiątych XX w. stopnia piętrzącego w Dębem, Zalew kwalifikowany jest nie jako jezioro o charakterze naturalnym, ale właśnie jako zbiornik sztuczny.
Mimo bowiem braku prawnej, formalnej definicji zbiornika (cieku) sztucznego, wydaje się, iż uprawnione jest przyjęcie dychotomicznego podziału wód z punktu widzenia kryterium ingerencji człowieka: wszystkie cieki (zbiorniki) nie będące wodami powstałymi wyłącznie w sposób naturalny należy uznać za cieki (zbiorniki) o charakterze sztucznym, z wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami. Jedną z nich jest właśnie wskazana na wstępie niemożliwość wyznaczenia linii brzegowej w sposób określony w art. 15 Prawa wodnego. Tymczasem ustawa przyznaje ?każdemu” prawo do powszechnego korzystania m.in. ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych. Prawo to służy ?zaspokajaniu potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez stosowania specjalnych urządzeń technicznych, a także wypoczynkowi, uprawianiu: turystyki, sportów wodnych oraz, na zasadach określonych w przepisach odrębnych, amatorskiego połowu ryb” (art. 34 ustawy).
Nie ulega żadnej wątpliwości, iż lege non distinguente prawo to obejmuje wszystkie wody publiczne, niezależnie od sposobu ich powstania – naturalnego czy z udziałem człowieka. Z powyższym prawem korelują określone obowiązki właścicieli gruntów przyległych do wody, wskazane m.in. w art. 27 oraz 28 Prawa wodnego. Otóż zgodnie z art. 27 ust. 1 Prawa wodnego, ?zabrania się grodzenia nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar”. Z kolei w myśl art. 28 ust. 2 ustawy, ?właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie; części nieruchomości umożliwiające dostęp do wody wyznacza wójt, burmistrz lub prezydent miasta w drodze decyzji”. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, iż w takiej sytuacji zagwarantowane w ustawie prawo ?każdego” do powszechnego korzystania z wód jest pustym zapisem, pozbawionym jakiejkolwiek realnej treści. Nie ma bowiem prawnej możliwości wyegzekwowania zakazu grodzenia nieruchomości przyległych do w s z y s t k i c h wód publicznych w pasie o szerokości 1,5 m liczonym od linii brzegowej, skoro tej ostatniej w znaczeniu prawnym po prostu nie ma. Skarżący w pismach kierowanych do Rzecznika wskazują na powszechną praktykę zagradzania posesji położonych bezpośrednio nad wodą ?sztuczną” i całkowity brak środków prawnych skutecznie przeciwdziałających takim praktykom, niewątpliwie niezgodnym z podstawowymi zasadami Prawa wodnego. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, brak ?technicznej” możliwości wytyczenia linii brzegowej zbiorników wodnych powstałych przy ingerencji człowieka może ograniczać zagwarantowane w przepisach ustawy prawa obywateli do powszechnego korzystania z wód publicznych.
Brak możliwości wyegzekwowania obowiązków nałożonych przez art. 27 ust. 1 ustawy czyni te uprawnienia iluzorycznymi. Rzecznik zwraca zatem uwagę, iż skoro ustawa i tak posługuje się ogólnym, potocznym pojęciem ?nieruchomości przyległej do wód publicznych”, być może warte rozważenia byłoby wprowadzenie takiego sposobu uściślenia zakazu grodzenia, by nie wiązać go jedynie z (prawnym) przebiegiem linii brzegowej, ale z innego rodzaju kryterium, być może czysto faktycznym.

Sprawdź także

Żaden TSUE, rządzi Radzik

Sędzia Igor Tuleya nie może wrócić do pracy, mimo wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Taką decyzję …