Lada moment dowiedzą się Polacy, że prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE. Prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, znający na wylot prawo europejskie i procedury stosowane w instytucjach Unii Europejskiej demistyfikuje lęki, którymi opozycja, niektóre media oraz ministrowie Kancelarii Prezydenta wraz z samym prezydentem karmią obywateli. Polacy nie mają obowiązku, ani odpowiednich narzędzi by samodzielnie ocenić rzekomą utratę suwerenności, która ma zagrozić naszej ojczyźnie wraz z przyjęciem i korzystaniem z programu SAFE. Udostępniamy fragmenty artykułu prof. Biernata, opublikowanego w dzienniku „Rzeczpospolita” pod wszystko mówiącym tytułem „Widmo warunkowości krąży nad SAFE. Czy jest się czego bać?”.[…] Jednym z powodów negatywnego nastawienia w debacie publicznej do programu SAFE jest obawa (szczera lub udawana) o utratę przez Polskę suwerenności. Miałoby się to wiązać m.in. z zagrożeniem zastosowania wobec Polski mechanizmu warunkowości, któremu nadaje się złowrogi, wręcz diaboliczny charakter. [Źródłem tego jest fakt, że] uczestnicy debaty nie odwołują się do miarodajnych źródeł informacji.[…] [Tymczasem] [d0] programu SAFE ma zastosowanie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 2020/2092 z 16 grudnia 2020 r. w sprawie ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii. Jest to akt prawny, który kilka lat temu budził wielkie emocje, a i teraz jest przywoływany, często w charakterze straszaka.[…] Po pierwsze, nie ma podstaw do straszenia, że UE może zablokować pieniądze z programu SAFE z powodu zmiany większości parlamentarnej i rządowej, braku aprobaty dla polityki migracyjnej, czy spraw obyczajowych. W tej ostatniej materii ulubionym przykładem Mariusza Błaszczaka jest nieuznawanie istnienia 240 płci.[…] [N]ie każde […] naruszenie praworządności, ale tylko takie, które jest w „wystarczająco bezpośredni sposób” związane z funduszami i interesami finansowymi Unii, może spowodować podjęcie przez Unię środków przeciw danemu państwu.[…] W przypadku programu SAFE uruchomienie omawianego mechanizmu mogłoby nastąpić w razie naruszania prawa przy zarządzaniu funduszami unijnymi i to nie każdego naruszenia, ale nazwijmy je „kwalifikowanego”. Nie wystarczyłoby zatem stwierdzenie, że instytucje lub osoby dysponujące funduszami unijnymi łamią prawo, ale istotne byłoby to, że organy uprawnione do sprawowania kontroli albo ścigania i sankcjonowania naruszeń prawa nie wykonują swoich obowiązków.[…] Tymczasem kryteria i procedurę uruchamiania oraz przeprowadzania mechanizmu warunkowości normuje szczegółowo wspomniane rozporządzenie unijne. Dodatkowo, KE wydała w 2022 r. obszerne wytyczne.[…] [E]wentualne środki skierowane do państwa członkowskiego nie spadłyby jak grom z jasnego nieba, ale byłyby wynikiem złożonej procedury, zakładającej także udział w niej zainteresowanego państwa.[…] Po trzecie […] [k]rytycy tego systemu straszą, że przyznane państwu fundusze unijne mogą zostać cofnięte czy ograniczone mocą decyzji Ursuli von der Leyen czy KE z motywów politycznych.[…] [Jednak] co prawda KE wszczyna i prowadzi postępowanie dotyczące naruszenia zasad państwa prawa, ale nie ona podejmuje decyzje w sprawie zastosowania środków wobec danego państwa. Decyzje podejmuje Rada UE, składająca się z ministrów państw członkowskich, a w ostateczności Rada Europejska, czyli szefowie państw lub rządów. Nie są to zatem nielubiani „eurokraci”, ale przedstawiciele wszystkich państw członkowskich. Stosownie do przepisów traktatowych decyzje Rady są podejmowane kwalifikowaną większością głosów. Stanowi ją co najmniej 55 proc. członków Rady, jednak nie mniej niż 15 z nich, reprezentujących uczestniczące państwa członkowskie, których łączna liczba ludności stanowi co najmniej 65 proc. ludności tych państw.[…] [Przypomnę,] że od 2017 r. [Rada UE] prowadziła postępowanie przeciwko Polsce na wniosek KE na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), w celu stwierdzenia, czy występuje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 TUE, w tym zasady praworządności. Postępowanie to nie doprowadziło do podjęcia decyzji przez Radę i zostało zakończone w 2024 r.[…] [Tylko raz] Rada zamroziła wypłatę Węgrom 6,3 mld euro ze środków z funduszu spójności. Przyczyną było naruszenie zasad praworządności w dziedzinie zamówień publicznych oraz nieskuteczność ścigania przestępstw i walki z korupcją. Nie można z góry zakładać, że podobne nieprawidłowości wystąpiłyby w Polsce nawet po zmianie większości parlamentarnej i rządowej. Należy jeszcze dodać, że na decyzje Rady przysługuje skarga do TSUE.[…] Ciekawe, czy doradcy Prezydenta RP mają tego świadomość?
Stanisław Biernat
Autor zdjęcia: Adrian Grycuk
Źródło:monitorkonstytucyjny.ue
PoPrawny Poznański serwis prawny
