Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Syndyk musi mieć licencję

Syndyk musi mieć licencję

Wymaganie od osób wpisanych na listy kandydatów na syndyków uzyskania licencji syndyka, jest zgodne z art. 2 konstytucji. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Stowarzyszenia Syndyków, Likwidatorów i Sanatorów dotyczący pozbawienia prawa wykonywania czynności syndyka w postępowaniu upadłościowym oraz uzyskania licencji syndyka. Trybunał rozpoznał wniosek dotyczący wprowadzenia licencji syndyka, jako warunku ubiegania się o wykonywanie określonych czynności w postępowaniu upadłościowym. Zdaniem wnioskodawcy art. 157 ust. 1 prawa upadłościowego z 2003 r. i art. 3 ust. 1 ustawy o licencji naruszają uprawnienia osób wpisanych na funkcjonujące w latach 1998 – 2007 listy kandydatów na syndyków, prowadzone przez prezesów sądów okręgowych. Listy kandydatów na syndyków były prowadzone na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 16 kwietnia 1998 r. w sprawie szczególnych kwalifikacji oraz warunków wymaganych od kandydatów na syndyków upadłości. Przewidziany w rozporządzeniu z 1998 r. formalny tryb weryfikowania kwalifikacji kandydatów na syndyków nie dawał gwarancji właściwej oceny, czy osoba ubiegająca się o wpis na listę rzeczywiście posiada odpowiednią wiedzę oraz umiejętności.
Trybunał Konstytucyjny nie podzielił stanowiska wnioskodawcy, aby w takim stanie prawnym można było uznać naruszenie praw nabytych podlegających ochronie konstytucyjnej. Ocena konstytucyjności zakwestionowanych przepisów została przeprowadzona z punktu widzenia zasady ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, jako adekwatnego wzorca kontroli. Trybunał Konstytucyjny uznał za konstytucyjnie uzasadnione wprowadzenie zmian regulacji prawnej kwalifikacji syndyków, które było związane z zasadniczą reformą prawa upadłościowego oraz zamiarem podniesienia efektywności pracy syndyków. W tej sytuacji wprowadzenie licencji, jako podstawy dopuszczenia do wykonywania funkcji syndyka Trybunał uznał za mieszczące się w granicach swobody ustawodawcy, ze względu na charakter i znaczenie zadań wykonywanych przez syndyka. Ustawodawca zdecydował o rozszerzeniu warunków, jakie powinien spełniać syndyk, aby prawidłowo wykonywać swoje obowiązki. Dlatego nieuzasadniony jest pogląd wnioskodawcy, że możliwe było dalsze, bezterminowe utrzymanie prawa do wykonywania czynności syndyka przez osoby wpisane na listy kandydatów na syndyków. Takie rozwiązanie oznaczałoby faktyczne utrzymanie dotychczasowych, uznanych za niewystarczające warunków kwalifikacji i wprowadzenie zmian jedynie w stosunku do osób, które po wejściu w życie ustawy o licencji chciałyby uzyskać licencje syndyka. Poprzez licencję ustawodawca wprowadził jedynie tryb skutecznej weryfikacji wiedzy i doświadczenia wymaganej już uprzednio od osób wpisanych na listy kandydatów. Nie można zatem uznać takiego wymogu za ograniczający prawo do wykonywania określonych czynności. Ustawodawca nie odebrał osobom wpisanym na listy kandydatów prawa do dalszego ubiegania się o funkcję syndyka, tylko wprowadził dodatkowy wymóg uzyskania licencji. Każda zainteresowana osoba musi spełnić takie same warunki, aby ubiegać się o licencję syndyka. Trybunał Konstytucyjny ustalił, że zainteresowane osoby wpisane na listy kandydatów na syndyków nie zostały zaskoczone wprowadzanymi zmianami w regulacjach prawnych i miały wystarczający czas, aby spełnić wymagania określone przez ustawodawcę. Już w prawie upadłościowym z 2003 r. ustawodawca przesądził, że czynności syndyka może wykonywać tylko osoba posiadająca odpowiednią licencję, wskazując w ust. 3, że zasady i tryb wydawania licencji określi odrębna ustawa. Tak więc osoby wpisane na listy kandydatów na syndyków miały świadomość, że wykonywanie funkcji syndyka będzie się wiązało z koniecznością uzyskania licencji. Tylko przejściowo przyznano osobom nie posiadającym licencji uprawnienia do pełnienia funkcji w postępowaniach upadłościowych i naprawczych – do czasu wydania ustawy regulującej problematykę licencji syndyka. Osoby wpisane na listy kandydatów nie miały zatem podstaw do oczekiwania, że uzyskają licencję na szczególnych zasadach.
Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Stanisław Biernat, sprawozdawcą była sędzia TK Maria Gintowt-Jankowicz. Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …