Najnowsze informacje
Strona główna / Moja kancelaria / Tak upadają demokracje

Tak upadają demokracje

Został wybrany na sędziego TK. Telefonu od prezydenta „nie otrzymał”

Złożyliśmy kilka dni temu oświadczenie informujące prezydenta raz jeszcze o tym, że zostaliśmy wybrani przez Sejm. Tam były nasze dane kontaktowe – powiedział Krystian Markiewicz, jeden z wybranych sędziów do TK. Jak przekazał, on telefonu od prezydenta z zaproszeniem na ślubowanie „nie otrzymał”.

Dwoje nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało zaproszonych na środę, 1 kwietnia, do Pałacu Prezydenckiego na przyjęcie ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego – ustaliła we wtorek dziennikarka „Faktów” TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska. Zaproszenia miało nie otrzymać jednak czworo innych nowych sędziów TK, wybranych przez Sejm w tej samej procedurze 13 marca.

– Rozumiem, że pan telefonu z zaproszeniem do Pałacu Prezydenckiego wczoraj nie otrzymał – pytał wybranego na urząd sędziego TK Krystiana Markiewicza Konrad Piasecki. – Nie otrzymałem – potwierdził Markiewicz w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24.

Krystian Markiewicz
Krystian MarkiewiczŹródło: TVN24

– Kilka dni temu złożyliśmy wszyscy, cała szóstka, oświadczenie informujące pana prezydenta raz jeszcze o tym, że zostaliśmy wybrani przez Sejm. Tam były też nasze dane kontaktowe – powiedział.

Konrad Piasecki pytał, czy Markiewicz czuje się już sędzią TK.  – Oczywiście. Jeżeli chcę szanować konstytucję, to wiem, co stanowi konstytucja – odparł. – Sędziego Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, to się stało 13 marca – przypomniał.

Markiewicz: zaproszeni sędziowie powinni pójść do prezydenta

Markiewicz przyznał, że nie wie, dlaczego akurat Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego, aby złożyć ślubowanie. 

– Pod względem prawnym, patrząc na to już w pewnym uproszczeniu, można powiedzieć, że konkurs na sześć miejsc został ogłoszony.  W ten sam sposób zostało i w tym samym czasie zgłoszonych sześcioro kandydatów, którzy zostali wybrani. Na tym samym posiedzeniu Sejmu zostaliśmy wszyscy wybrani – przypomniał. 

Dodał, że jego zdaniem dwójka sędziów zaproszonych do prezydenta „powinna pójść” do Pałacu Prezydenckiego. – Obowiązkiem sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest złożenie ślubowania. Odmowa ślubowania oczywiście łączy się ze zrzeczeniem się urzędu – mówił. 

Konrad Piasecki pytał o solidarność sześciorga wybranych sędziów i o to, czy czworo pozostałych nie będzie próbowało chociażby wejść do Pałacu Prezydenckiego razem z dwójką zaproszonych sędziów. – Zostaliśmy wybrani na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego. To jest bardzo poważna sprawa, to jest jeden z najważniejszych sądowych organów Rzeczypospolitej Polskiej i nie wyobrażam sobie tego typu zachowań, działań, że będziemy, nie wiem, krzyczeć przez megafon, czy cokolwiek innego robić – mówił. 

„Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się spotkać z panem prezydentem”

– My w naszych pismach zakomunikowaliśmy, że nam bardzo zależy na tym, żeby przywracając ten porządek i stabilność funkcjonowania państwa, móc ślubowanie złożyć wobec prezydenta. Ale też naszym obowiązkiem, chcę to bardzo jasno podkreślić – to jest nasz obowiązek, nie prawo – jest złożenie ślubowania – powiedział sędzia. 

– Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się spotkać z panem prezydentem, złożyć ślubowanie w jego obecności. Nie tylko wobec niego, ale także w jego obecności. Ale tak czy owak będziemy musieli to ślubowanie złożyć – mówił. 

Co jeśli decyzja o przyjęciu przez prezydenta ślubowania będzie wciąż odwlekana? – Trzeba będzie złożyć ślubowanie wobec pana prezydenta bez obecności pana prezydenta – odparł Markiewicz. – W najprostszy możliwy sposób, to od nas zależy, jako składających to ślubowanie wobec kogo je składamy – mówił. Zaznaczył, że wolałby złożyć ślubowanie w obecności prezydenta.

Markiewicz o alternatywnej formie ślubowania: chciałbym, żeby była jak najbardziej godna

Piasecki pytał sędziego o to, jaka jest jego zdaniem optymalna, alternatywna forma złożenia ślubowania. – Chciałbym, żeby ona była jak najbardziej godna. Chciałbym, żeby ona dokonała się w obecności takich osób, którym rzeczywiście na sercu leży przywracanie praworządności w Polsce – odpowiedział. 

– Niezależnie od tego anturażu, który będzie, chociaż chciałbym, żeby był on jak najbardziej godny, jeżeli my skierujemy to oświadczenie do pana prezydenta, to oczywiście później, niezwłocznie, zgodnie z ustawą, mamy się stawić w Trybunale Konstytucyjnym, żeby objąć urząd – mówił. – Wtedy zgodnie z prawem, prezes Trybunału Konstytucyjnego ma obowiązek dopuścić nas do orzekania w sprawie – dodał.

Źródło: tvn24.pl

Sprawdź także

Fantasmagorie T. Batyra

Trwa spór o ślubowanie złożone przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego prof. …