Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe

Przegrana Terlikowskiego


Sprawa przeciwko Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu z powództwa Tomasza Terlikowskiego o odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania, zakończyła się wyrokiem Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy z dnia 30 kwietnia 2021 roku, na podstawie którego powództwo to zostało oddalone w całości.

We wtorek 16 04 2019 – jak informowała Polska Agencja Prasowa – przed Sądem Rejonowym dla m. st. Warszawy odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie o dyskryminację , którą publicysta Tomasz Terlikowski wytoczył za odmowę zatrudnienia na WUM mimo wcześniejszego zaproszenia do prowadzenia zajęć dydaktycznych. W sprawie w piątek 30 kwietnia 2021, a więc po ponad dwóch latach zapadł wyrok.

Sprawa przeciwko Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu z powództwa Tomasza Terlikowskiego o odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania, zakończyła się wyrokiem Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy z dnia 30 kwietnia 2021 roku, na podstawie którego powództwo to zostało oddalone w całości. -Dyskryminację należy uprawdopodobnić. Nie wystarczy czuć się dyskryminowanym – usadniał swoje orzecznie sąd.
Sprawa, która toczyła się przed Sądem Rejonowym dla m. st. Warszawy pod sygn. akt: II C 3345/18, dotyczyła odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania, na podstawie ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (tekst jednolity Dz.U. z 2020 poz. 2156).
Powód Tomasz Terlikowski zarzucał, że w styczniu 2018 roku uczelnia odmówiła zawarcia z nim umowy cywilnoprawnej na prowadzenie zajęć ze studentami, z powodu wyznawanej przez niego religii oraz prezentowanych poglądów.
Sąd pierwszej instancji uznał, że powód nie wykazał, że nie nawiązano z nim współpracy w zakresie prowadzenia zajęć ze studentami z powodu wyrażanych przez niego poglądów czy też wyznawanej religii.
W ocenie Sądu, dyskryminację należy co najmniej uprawdopodobnić, w szczególności wykazać, że inne osoby, którym powierzono prowadzenie zajęć, nie posiadały cech, które miały być przyczyną dyskryminacji.
Samo przekonanie powoda, że z powodu jego poglądów doszło do dyskryminacji nie jest w takim przypadku wystarczające, zwłaszcza że uczenia zatrudniła również osoby reprezentujące podobne co powód poglądy. Wyrok nie jest prawomocny.


Tomasz Terlikowski to filozof, pisarz, publicysta i działacz katolicki. Były redaktor naczelny portalu konserwatywno-katolickiego Fronda.pl oraz Telewizji Republika, gdzie teraz jest dyrektorem programowym. W 2003 uzyskał doktorat z filozofii na UKSW.
W pozwie o naruszenie zasady równego traktowania i odmowy zawarcia umowy na prowadzenie zajęć dydaktycznych pod wpływem nacisku mediów domagał się od Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego 2000 zł odszkodowania, które miało zostać przekazane na cele charytatywne.
Publicysta twierdzi, że został zaproszony do współpracy z WUM latem 2017 r. i uzyskał pozwolenie, by przedstawiać się jako pracownik uczelni, a także złożono mu propozycję prowadzenia od II semestru roku akademickiego 2017/2018 na Wydziale Lekarsko-Dentystycznym zajęć „Etyka lekarska z elementami filozofii” oraz „Prawo i etyka w stomatologii”. Złożono mu także propozycję prowadzenia zajęć „Bioetyka” i „Bioetyka z elementami prawa farmaceutycznego” dla doktorantów wydziałów lekarskich i dla Wydziału Farmaceutycznego – donosiła Polska Agencja Prasowa.

18 stycznia 2018 roku była posłanka i wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka opublikowała na Twitterze wpis, w którym pytała, czy Tomasz Terlikowski ma prowadzić zajęcia dydaktyczne dla studentów warszawskiej uczelni medycznej. Zdaniem Terlikowskiego pod wpływem tego wpisu na Twitterze w mediach zaczęły się ukazywać informacje, w wyniku których władze WUM wycofały się z zamierzonego zawarcia umowy z publicystą i etykiem na prowadzenie planowanych ćwiczeń.

Do tych informacji odniosła się uczelnia, która w oficjalnym komunikacie wyjaśniła, że do rektoratu ani dziekanatu nie wpłynął żaden wniosek o zatrudnienie Tomasza Terlikowskiego. Ponadto władze WUM nie wyrażały zgody, aby miał on prawo w jakichkolwiek sytuacjach przedstawiać się jako wykładowca WUM, gdyż nie jest związany z uczelnią – informowała o sprawie PAP.
„Kwestie światopoglądowe i polityczne nie są brane pod uwagę przy rozpatrywaniu wniosków o zatrudnienie w WUM. Warszawski Uniwersytet Medyczny nie angażuje się w żaden sposób w tematykę dotyczącą aborcji, ponieważ jest uczelnią apolityczną i otwartą światopoglądowo, aczkolwiek nieakceptującą żadnych form fanatyzmu i radykalizmu. Światopoglądy jakichkolwiek osób, w tym również p. Tomasza Terlikowskiego, nie leżą w zainteresowaniu władz Uczelni” – informował w styczniu 2018 roku WUM.
Wyrok, który zapadł 30 kwietnia, jak już informowaliśmy, nie jest prawomocny.

Sprawdź także

Policja może, ale nie musi bić

Po ogłoszeniu tzw. wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie ponownie …