Finansowanie pomostowe

Teściowa to nie wymówka

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu rozpatrując skargę Z.D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie warunków zabudowy postanowił oddalić wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Postanowienie wraz z prawidłowym pouczeniem o terminie i sposobie wniesienia skargi kasacyjnej doręczono skarżącemu skutecznie.

Pomimo tego Z.D. w siedzibie organu złożył skierowany do sądu wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, ponieważ decyzję otrzymał nie on, ale teściowa. Z.D. utrzymuje, że teściowa przekazała mu decyzję Kolegium Odwoławczego nie informując kiedy została ona jej doręczona, w związku z czym składając skargę do sądu był on przekonany, że dochował ustawowego terminu. Sąd zauważył, że zgodnie z art. 86 § 1 ppsa jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Przy ocenie braku winy w uchybieniu terminu bierze się pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły dokonanie czynności w terminie, ale także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu winien być bowiem oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy.
W niniejszej sprawie skarżący nie wykazał spełnienia przesłanek, koniecznych w myśl wspomnianego przepisu, by skorzystać z uregulowanej w nim instytucji. Ustawodawca zobowiązał, bowiem stronę do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. W konsekwencji przywrócenie terminu jest niedopuszczalne wobec dopuszczenia się niedbalstwa. Zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą – do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się, np. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, itp., a Sąd oceniając wystąpienie przesłanek powinien przyjąć powszechnie obiektywny miernik staranności, której wymagać można od każdego należycie dbającego o swoje interesy.
O ewidentnym braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku Tymczasem w tej sprawie, według oceny skarżącego, przesłanką decydującą o zasadności złożonego przezeń wniosku jest fakt, iż teściowa, której doręczono decyzję nie poinformowała go kiedy przesyłkę odebrała. Lakoniczność podniesionych okoliczności mających uprawdopodobnić brak winy skarżącego nie przekonuje, iż faktycznie złożenie skargi w terminie było niemożliwe. Wnioskodawca wskazał, iż dorosły domownik przekazał mu zaskarżoną decyzję po kilku dniach od doręczenia, kiedy termin do złożenia skargi wciąż był otwarty. W takiej sytuacji, skarżący należycie dbający o swoje sprawy winien był ustalić, kiedy dokładnie dokonano doręczenia.
Tymczasem, jak wynika z wniosku o przywrócenie terminu skarżący założył, iż data obioru decyzji przez teściową oraz data przekazania tej przesyłki jemu są tożsame. Błędne przekonanie w tym względzie nie usprawiedliwia jednak uchybienia terminu. Nieuwagi, czy zaniedbania nie można, bowiem zakwalifikować jako braku winy. Mając na względzie powyższe przyjąć należało, iż okoliczności sprawy nie pozwoliły na stwierdzenie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Wobec powyższego, Sąd na podstawie art. 86 § 1 ppsa orzekł, jak w sentencji postanowienia. Postanowienie nie jest prawomocne.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …