Sędzia Beata Morawiec: słowa Zbigniewa Ziobry to próba zastraszaniaTo już nie jest grożenie podejmowania legalnych działań, tylko próba zastraszenia całego środowiska – tak sędzia Beata Morawiec w „Faktach po Faktach” skomentowała wypowiedź Zbigniewa Ziobry w sprawie sędziów. Morawiec przypominała też, że „właśnie z takim człowiekiem” mieli oni do czynienia przez osiem lat. – Teraz każdy może zobaczyć, jakim człowiekiem jest pan Ziobro – stwierdziła.
Gościnią sobotnich „Faktów po Faktach” w TVN24 była sędzia Beata Morawiec ze stowarzyszenia sędziów „Themis”, która odniosła się do słów poszukiwanego listem gończym byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
– Jak ta władza przegra i odejdzie z hukiem, to tej pani [sędzi, która wydała decyzję o tymczasowym aresztowaniu -red.] grozi kryminał i długie lata w więzieniu, tak jak wszystkim innym, którzy w tych ustawkach sędziowskich uczestniczyli i w sposób oczywisty łamali prawo – powiedział na antenie partyjnej Telewizji Republika.
5 lutego sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry. 6 lutego prokuratura opublikowała postanowienie o poszukiwaniu Ziobry listem gończym.
„To próba zastraszenia całego środowiska”
Morawiec w TVN24 określiła słowa Ziobry jako „rewanżyzm” oraz „groźbę”. – Wiem, że możliwością podjęcia legalnych działań nie może być traktowane jako groźba karalna. Jednakże to już nie jest grożenie podejmowania legalnych działań, tylko próba zastraszenia całego środowiska – zauważyła.
– Jeżeli teraz nie będziecie orzekać tak, jak tego oczekujemy, to poczekajcie, wrócimy za dwa lata do władzy i wtedy wam pokażemy, w jaki sposób zapełnia się więzienia – sparafrazowała słowa byłego ministra sędzia. Dodała, że „właśnie z takim człowiekiem mieli do czynienia pracownicy wymiaru sprawiedliwości przez osiem lat”. – Teraz każdy obywatel ma szansę zobaczyć na żywo, jakim człowiekiem jest pan Ziobro – stwierdziła Morawiec
„Nadzieja przed nami”
Sędzia oceniła też potencjalne doprowadzanie byłego ministra sprawiedliwości do aresztu. Na pytanie dotyczące węgierskiej zmiany w przepisach, zezwalającej na nieposzanowanie europejskiego nakazu aresztowania, odpowiedziała, że wykonanie go jest „jedynym legalnym sposobem” ujęcia ukrywającego się za granicą przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
– Nie da się tego zgodnie z obowiązującym prawem i polskim i międzynarodowym inaczej zrealizować. Natomiast nadzieja przed nami, wybory w kwietniu na Węgrzech, więc mam nadzieję, że tutaj się ten problem rozwiąże – stwierdziła. Dodała też, że Polsce pozostaje też „skarga polskiego rządu do Unii Europejskiej” z tytułu „niewykonywania zobowiązań z członkostwa w Unii Europejskiej”
Źródło:tvn24.pl
PoPrawny Poznański serwis prawny
