Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Trzy przegrane sprawy w Strasburgu

Trzy przegrane sprawy w Strasburgu

W dniach 7 września oraz 5 i 19 października 2017 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał trzy wyroki w sprawach przeciwko Polsce, tj.: Budnik przeciwko Polsce (skarga nr 61928/13), Artur Pawlak przeciwko Polsce (skarga nr 41436/11) oraz Nawrot przeciwko Polsce (skarga nr 77850/12), w których analizował zasadność zarzutów naruszenia:art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w związku z niewłaściwymi warunkami osadzenia oraz długotrwałym stosowaniem reżimu kwalifikującego do kategorii osadzonych stwarzających poważne zagrożenie społeczne oraz poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej, art. 5 ust. 1 i 4 Konwencji z uwagi na bezprawne pozbawienie wolności w szpitalu psychiatrycznym.
Budnik przeciwko Polsce
Wyrok w sprawie Budnik przeciwko Polsce (skarga nr 61928/13) dotyczył niewłaściwych warunków osadzenia, przede wszystkim przeludnienia zakładu karnego, a także warunków sanitarnych panujących w celach. Stwierdzając naruszenie art. 3 Konwencji Trybunał wskazał, że skarżący przebywał w warunkach przeludnienia, w celi, w której kącik sanitarny nie był odgrodzony od części mieszkalnej, przez okres 802 dni. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Trybunał zasądził na rzecz skarżącego kwotę 3 700 euro.
Artur Pawlak przeciwko Polsce
Wyrok w sprawie Artur Pawlak przeciwko Polsce (skarga nr 41436/11) dotyczył zarzutu naruszenia art. 3 Konwencji w związku z długotrwałym stosowaniem w stosunku do skarżącego reżimu kwalifikującego go do kategorii osadzonych stwarzających poważne zagrożenie społeczne oraz poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej. Reżim stosowano od dnia 14 września 2009 roku do dnia 12 lutego 2014 roku, a zatem przez okres ponad 4 lat. W skardze do Trybunału skarżący zarzucił, że stosowane w ramach reżimu restrykcje (umieszczenie w specjalnym oddziale, w monitorowanych celach, ograniczanie wizyt bliskich oraz wszelkich form aktywności wewnątrz jednostki penitencjarnej, konieczność poruszania się w kajdanach zespolonych każdorazowo na zewnątrz celi, notoryczne przeszukania połączone z obowiązkiem rozebrania się do naga) stanowiły poniżające, sprzeczne z art. 3 Konwencji traktowanie oraz karanie. Podniósł także zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 oraz 13 Konwencji z uwagi na bezskuteczność odwołań od decyzji Komisji Penitencjarnych. Trybunał przychylił się do zarzutów. Stwierdził, że stosowanie w stosunku do skarżącego wszystkich przewidzianych w ramach reżimu środków ? w tym rutynowych kontroli osobistych ? przez okres ponad 4 lata nie było konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej, w której przebywał skarżący. Tym samym środki te stanowiły dolegliwość, której stopień przekroczył poziom nieodłącznie związany z wymierzoną karą pozbawienia wolności. W konsekwencji Trybunał stwierdził naruszenie art. 3 Konwencji, a także stwierdził, że nie ma potrzeby badania skargi pod kątem zarzucanego naruszenia art. 6 i 13 Konwencji. Tytułem słusznego zadośćuczynienia przyznał skarżącemu kwotę 8 000 euro.
Nawrot przeciwko Polsce
Wobec skarżącego Krzysztofa Nawrota toczyły się trzy postępowania karne. W 2001 roku został uznany winnym popełnienia rozboju i skazany na karę 10 lat pozbawienia wolności. W związku z kolejnym postępowaniem, toczącym się od 2005 roku, w którym zarzucono skarżącemu zabójstwo, zasięgnięto opinii biegłych psychiatrów celem ustalenia, czy w chwili popełnienia czynu miał on zniesioną bądź ograniczoną poczytalność. Biegli stwierdzili wówczas, że skarżący cierpi na przewlekłe zaburzenia psychiczne o charakterze urojeniowym związane ze zmianami centralnego układu nerwowego oraz zaburzeniami rozwoju osobowości, a także, że w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał zniesioną poczytalność. W związku z powyższym w 2008 roku postępowanie karane wobec skarżącego umorzono orzekając jednocześnie środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. Opinie dotyczące stanu zdrowia skarżącego potwierdzały zasadność dalszego umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. Niemniej w 2012 roku, w ramach trzeciego toczącego się przeciwko skarżącemu postępowania karnego, związanego z czynami, których miał dopuścić się w 2005 roku, również zasięgnięto opinii biegłych. Z opinii tych, w przeciwieństwie do opinii wydanych w 2008 roku wynikało, że skarżący nie miał ani uszkodzonego centralnego układu nerwowego, ani też nie cierpiał na chorobę psychiczną. Stwierdzono u niego jedynie osobowość dysocjacyjną, jednakże nie powodującą ograniczenia bądź zniesienia poczytalności w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów. Od tego czasu skarżący kwestionował zasadność umieszczenia go w zakładzie psychiatrycznym. W 2013 roku dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo, a także przyznał przed sądem, że symulował chorobę psychiczną. Skarżący przebywał w zakładzie psychiatrycznym do 2014 roku, skąd został przeniesiony do zakładu karnego, gdzie odbywał pozostałą cześć orzeczonej w 2001 roku kary. W 2015 roku został uznany winnym popełnienia zrzucanych mu w trzecim postępowaniu czynów i skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności. Powołując się na art. 5 ust. 1 i 4 Konwencji skarżący zarzucał, że pozbawienie go wolności w szpitalu psychiatrycznym po dacie wydania przez biegłych opinii w 2012 roku stwierdzającej jego poczytalność było bezprawne, a także, że nie zapewniono mu efektywnej procedury umożliwiającej kwestionowanie zasadności stosowania środka zabezpieczającego. Trybunał przychylił się jedynie do pierwszego zarzutu. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie wskazał, że w świetle opinii biegłych, z których początkowo wynikało, że skarżący jest niepoczytalny zaś później, że był w stanie rozpoznać znaczenie swojego czynu oraz kontrolować swoje zachowanie, przyjęcie przez sąd krajowy, że nie był on w pełni władz umysłowych było samo w sobie wątpliwe. Jednakże nawet gdyby uznać tą ocenę za trafną, rozważyć należało, czy zaburzenie to uzasadniało umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym. W ocenie Trybunału stan psychiczny skarżącego nie był jednak na tyle poważny, aby uzasadniać stosowanie środka zabezpieczającego przez cały okres. Trybunał odwołał się przy tym do wyników badań kontrolnych skarżącego przeprowadzonych w 2012 roku, z których wynikało, że na przestrzeni lat jego stan uległ znaczącej poprawie. W ocenie Trybunał także ryzyko popełnienia przez skarżącego podobnego przestępstwa w przyszłości nie mogło uzasadniać kontynuacji detencji bowiem w postepowaniu ujawniły się okoliczności wskazujące na sprawstwo innej niż skarżący osoby, w konsekwencji czego oskarżony początkowo o zabójstwo ostatecznie został skazany wyłącznie za kradzież. Władze krajowe nie wzięły zatem pod uwagę ani okoliczności związanych z poprawą zdrowia skarżącego, ani tych związanych ze zmianą okoliczności faktycznych stanowiących podstawę oskarżenia. Trybunał nie przychylił się natomiast do zarzutu braku procedury umożliwiającej kwestionowanie zasadności dalszego umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. Wskazał w tym zakresie, że zasadność kontynuowania stosowania środka zabezpieczającego była przedmiotem okresowych opinii lekarskich, a także przedmiotem oceny sądu, w ramach której badano między innymi wykluczające się opinie dwóch niezależnych zespołów biegłych psychiatrów. Skarżący miał przy tym możliwość zaskarżania decyzji sądu I instancji, z czego kilkakrotnie korzystał, zaś wydane na skutek tych odwołań rozstrzygnięcia odnosiły się do podnoszonych przez skarżącego zarzutów, a także były należycie uzasadnione. Tym samym skarżący nie został pozbawiony prawa do sądowej kontroli zasadności jego detencji. Stwierdzając naruszenie art. 5 ust. 1 Konwencji Trybunał zasądził na rzecz skarżącego tytułem słusznego zadośćuczynienia kwotę 15 000 euro oraz tytułem zwrotu kosztów postępowania kwotę 550 euro. W sprawie zgłoszono zdanie odrębne, w którym sędziowie Kristina Pardalos oraz Krzysztof Wojtyczek opowiedzieli się za brakiem naruszenia art. 5 ust. 1 Konwencji. Wskazali oni między innymi, że sam skarżący, symulując chorobę psychiczną, przyczynił się do zastosowania oraz kontynuowania stosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. W ocenie sędziów fakt ten stanowił o nadużyciu prawa do skargi. Wskazali oni także, że większość, która opowiedziała się za stwierdzeniem naruszenia nie rozważyła w wystarczającym stopniu podstawy faktycznej wynikającej z opinii biegłych psychiatrów.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …