Najnowsze informacje
Strona główna / Aktualności / Tuleya idzie do prokuratury

Tuleya idzie do prokuratury

Będziemy wykorzystywali każdy instrument prawny, by bronić praworządności – mówi „Wyborczej” sędzia Igor Tuleya. Uważa, że Piotr Schab i Przemysław Radzik, prezesi Sądu Apelacyjnego w Warszawie, oraz Joanna Przanowska-Tomaszek, prezes warszawskiego sądu okręgowego, przekroczyli swoje uprawnienia, bo blokują jego powrót do pracy

Dwa tygodnie temu sędziego Igora Tuleyę przywrócono, po czym od razu znów odsunięto od orzekania w warszawskim sądzie okręgowym. Decyzję o możliwości powrotu do pracy, podjętą przez nową prezeskę sądu Joannę Przanowską-Tomaszek, uchylił Piotr Schab, prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który sprawuje nadzór administracyjny nad sądem okręgowym. Zarządzenie blokujące powrót Tulei do pracy podpisał w jego zastępstwie Przemysław Radzik, wiceprezes tego sądu.

Obaj są jednymi z największych beneficjentów zmian w sądownictwie, wprowadzonych przez PiS. Poza prezesowaniem sądowi apelacyjnemu są też najważniejszymi rzecznikami dyscyplinarnymi sędziów z nominacji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Doniesienie na nominatów Ziobry

Z kolei Tuleya jest jednym z najbardziej prześladowanych sędziów przez nominatów obozu władzy. Właśnie podjął w tej sprawie kroki prawne. – Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez trzy osoby, w tym prezesa sądu apelacyjnego Piotra Schaba i wiceprezesa Przemysława Radzika w związku z tym, że wydali zarządzenie uchylające decyzję prezes sądu okręgowego. Zawiadomienie obejmuje też samą prezes Przanowską-Tomaszek, która nie może się uwolnić od odpowiedzialności za wykonanie orzeczenia sądu [pracy, który nakazał przywrócić Tuleyę do orzekania], powołując się na wewnętrzne zarządzenie – poinformował Polską Agencję Prasową mecenas Michał Romanowski, pełnomocnik sędziego Tulei.

Adwokat zapowiedział również, że w przyszłym tygodniu prawdopodobnie złoży w imieniu sędziego Tulei pozwy w sprawie mobbingu i o zaległe wynagrodzenie. – Dalej zdecydowanie walczymy o sprawiedliwość w tej sprawie. Myślę, że to jest kwestia czasu, aby środki, które podejmujemy, odniosły skutek. To jest pierwsza sytuacja w historii Polski po 1989 roku, że prezesi sądów odmawiają wykonywania prawomocnych orzeczeń – podkreślił Romanowski.

Jak podała PAP, zawiadomienie dotyczy art. 231 Kodeksu karnego, czyli nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, polegającego na niedopełnieniu obowiązków, oraz art. 218, czyli uporczywego i złośliwego nękania pracownika przez pracodawcę.

Więcej na wyborcza.pl

Sprawdź także

Mają nam oddać 6 bilionów

6 bilionów 200 miliardów złotych – taką kwotę reparacji wobec Niemiec podał Jarosław Kaczyński. Prezes …