Najnowsze informacje
Strona główna / Szczypta soli / Umiłowanie pedofila

Umiłowanie pedofila

Pogrzeb Józefa Wesołowskiego w Czorsztynie wyglądał jak manifestacja poparcia. Biskup, księża, górale niosący trumnę na wysoki połysk, kilkuset wiernych w orszaku pogrzebowym”. Dlatego jak ocenia Adam Szostkiewicz, widać, że w krakowskim Kościele hierarchowie i wierni za nic mają udokumentowane oskarżenia dotyczące pedofilii. „Z relacji w mediach wynika, że podczas pogrzebu czytano fragmenty prywatnych listów Wesołowskiego do rodziny, w których były dostojnik zaprzecza, że dopuszczał się czynów pedofilnych. Można zrozumieć, że Wesołowski nie chce napisać prawdy o sobie własnej rodzinie i konfabuluje. Trudniej zrozumieć, dlaczego podczas pogrzebu te konfabulacje odczytano i słowem nie wspomniano o kolekcji pornografii dziecięcej zgromadzonej przez oskarżonego. Przecież to oznacza, że odrzucono wersję wydarzeń przedstawioną przez watykańskich oskarżycieli Wesołowskiego. W Czorsztynie wiedzą lepiej niż w Dominikanie i w Rzymie?” – pyta Szostkiewicz na blogu. Wesołowski zmarł przed dwoma tygodniami. Z powodu złego stanu zdrowia w lipcu odroczono rozpoczęcie procesu byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie. Miał być pierwszym duchownym, który za czyny pedofilne sądzony miał być w Watykanie. Choć w Czorsztynie Józef Wesołowski pochowany był w sutannie i z pierścieniem biskupim – w czerwcu 2014 roku – trybunał kanoniczny przy Kongregacji Nauki Wiary wydalił go ze stanu kapłańskiego.
Źródło: tygodnik „Polityka”, wp.pl

Sprawdź także

PiSprokuratorzy wracają

Zawieszony przez Adama Bodnara prokurator Jerzy Ziarkiewicz, jeden z najbliższych współpracowników ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, …