Najnowsze informacje
Strona główna / Moja kancelaria / Ustawka K. Nawrockiego

Ustawka K. Nawrockiego

Jeśli taka filozofia pisania prawa w Polsce kiedykolwiek by zwyciężyła, to jesteśmy na bardzo prostej drodze, aby otwierać kolejne konflikty z Unią Europejską – powiedział prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24, komentując prezydencki projekt ustawy o sądownictwie.

W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i złożył własny projekt, który miałby ograniczać możliwości orzekania w oparciu o wyroki TSUE (Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej) czy ETPC (Europejskiego Trybunału Praw Człowieka). Prezydent chce także karania sędziów więzieniem m.in. za kwestionowanie statusu neosędziów.

– To jest ustawa, która nie tylko zmierza do tego, aby wprowadzić rozwiązania łamiące konstytucję, ale to jest takie otwarte zwarcie z Unią Europejską – komentował prezes NRA, sędzia Trybunału Stanu Przemysław Rosati w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24.

Według Rosatiego, jeśli „taka filozofia pisania prawa w Polsce kiedykolwiek by zwyciężyła, to jesteśmy na bardzo prostej drodze, aby otwierać kolejne konflikty z Unią Europejską i narażać się na skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. 

Prezes NRA przekonywał, że proponowane przez Nawrockiego przepisy są „zaprzeczeniem idei członkostwa” w UE. – Trzeba to rozumieć w ten sposób, że takie prawo i oczekiwany przez pana prezydenta sposób stosowania prawa przez polskich sędziów zmierza w istocie do tego, aby łamać traktaty i narażać się na kary, wyprowadzać Polskę z Unii – wskazał gość TVN24. 

Przemysław Rosati
Przemysław RosatiŹródło: TVN24

Rosati o „jednym słowie, które zdradza intencje” Nawrockiego

W ocenie prezesa NRA propozycja złożona przez głowę państwa jest o tyle „groźna”, że „każdy, kto ma sprawę w sądzie” i „złoży wniosek o zbadanie prawidłowego ukształtowania składu orzekającego”, to zgodnie z zapisami prezydenckiego projektu „potencjalnie podżega do popełnienia przestępstwa”. 

Rosati zwrócił też uwagę na „jedno słowo, które zdradza intencje” Nawrockiego. – Użyto takiego sformułowania „autorytarne ogłaszanie”. Więc autorytaryzm to jest dokładnie filozofia tej ustawy – powiedział. Podkreślił, że to „jest przedsmak tego, co nas czeka”, jeśli „takie propozycje będą przedkładane polskiemu parlamentowi w sytuacji, kiedy ta większość parlamentarna będzie chętna akceptować takie projekty”. 

Wyrażenie „w sposób autorytarny” pojawia się w projekcie ustawy w przepisach mówiących o wyłącznym prawie prezydenta do obwieszczania informacji o wakatach w sądach. 

– Ta ustawa jest skandaliczna i to jest ustawa, która tak naprawdę nie naprawia, a psuje wymiar sprawiedliwości. Jest w dużej mierze oderwana od realnych problemów wymiaru sprawiedliwości – mówił sędzia TS w TVN24.

Rosati: prezydent nie wykorzystał szansy

Rosati zauważył też, że ustawa Nawrockiego „nie jest odpowiedzią na problem, który jest praprzyczyną, czyli nieprawidłowym ukształtowaniem Krajowej Rady Sądownictwa”. – Pan prezydent tym projektem potwierdza, że nic się nie stało. Mówi, że przez ostatnie osiem lub dziesięć lat, jeżeli popatrzymy na kryzys [praworządności – red.] szerzej, zupełnie nic się nie wydarzyło. Nie było żadnych orzeczeń, nie było żadnych kar, nie było żadnych problemów – mówił w „Rozmowie Piaseckiego”. 

W ustawie proponowanej przez Pałac Prezydencki jest mowa o uznaniu statusu neosędziów. 

– To jest ustawa, która nie zmierza do naprawienia polskiego wymiaru sprawiedliwości, tylko do podporządkowania wymiaru sprawiedliwości w dużej części tak naprawdę urzędowi prezydenta – podkreślił Rosati. – Pan prezydent mając swoistą niezapisaną kartę, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości, mógł zaproponować rzeczywiście rozwiązania (…), które z punktu widzenia przeciętnego obserwatora prowadziłyby do prostej konkluzji: tak, to jest projekt rozwiązujący problemy – kontynuował gość TVN24 i ocenił, że Nawrocki „nie wykorzystał szansy”.

Prezes NRA był pytany także o ewentualne ustępstwa sił politycznych, które miałyby doprowadzić do kompromisu w sprawie naprawy wymiary sprawiedliwości. – Każdy, kto ma określone oczekiwania w tym sporze czy w sposobie rozwiązania tego problemu, musiałby zrobić krok do tyłu. Takie możliwości są nawet obecnie, na podstawie obowiązującej konstytucji, tylko o nich się nie dyskutuje, dlatego że łatwiej zrobić z tego kolejne pole polaryzujące społeczeństwo i kolejne pole nakręcające konflikt polityczny – odpowiedział. 

Rosati: nie podpisałbym się pod takim projektem 

Wiadomo, że jednym z autorów przepisów w projekcie Nawrockiego jest obrońca Zbigniewa Ziobry mec. Bartosz Lewandowski. Rosati był pytany o ocenę udziału prawnika w tworzeniu ustawy. – Ja bym w życiu nie podpisał się pod takim projektem i nie dołożyłbym ręki do przygotowania takiego projektu – przyznał prezes NRA. 

Wyjaśnił też, że sam udział Lewandowskiego w pracach nad projektem nie jest problemem. Jego zdaniem próba rozliczania go „za to, że świadczy pomoc prawną, to jest trochę pytanie o to, czy lekarz powinien każdego leczyć”. – Natomiast niezależnie od tego zawsze ponosimy odpowiedzialność za treść – zwrócił uwagę Rosati. 

– Nie oceniam pod względem etycznym tego, czy pan mecenas zachował się zgodnie z zasadami etyki, czy nie. Od tego jest pion dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie – dodał prezes NRA. 

Rosati o obsadzaniu wakatów w TK: trzeba to zrobić jak najszybciej

Na początku lutego grupa posłów PiS, reprezentowana przez posłów Marcina Warchoła i Michała Wójcika, byłego wiceministra sprawiedliwości, złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. W ocenie koalicji rządzącej ten wniosek prowadzi do zablokowania możliwości obsadzania wolnych wakatów w TK. 

– Ci, którzy dziś składają wniosek, mają bardzo dużo wspólnego z obozem, który tworzył te przepisy – skomentował Rosati. Jak dodał, na bazie zaskarżonych we wniosku przepisów PiS wybierał członków TK, gdy obóz Zjednoczonej Prawicy miał w Sejmie większość.

Trybunał Konstytucyjny liczy obecnie dziewięciu sędziów na 15 stanowisk, co oznacza, że pozostaje sześć wakatów. Rosati był pytany, czy koalicja rządząca powinna zacząć je obsadzać. – Uważam, że trzeba to zrobić jak najszybciej, z bardzo prostego powodu. Nie dlatego, żeby ktoś mógł obsadzić, tylko dlatego, żeby Trybunał Konstytucyjny miał szansę odbudować zaufanie do siebie jako do instytucji – odpowiedział. 

Podkreślił przy tym, że TK „to nie jest jakiś abstrakcyjny sąd”, tylko „sąd nad prawem, które dotyczy nas wszystkich”.

Tytuł od redakcji poprawny.pl

Sprawdź także

Fantasmagorie T. Batyra

Trwa spór o ślubowanie złożone przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego prof. …