Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / W Turcji też była demokracja

W Turcji też była demokracja

Komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej wyraża zaniepokojenie sytuacją tureckich prawników. W czerwcu br. prezes Amnesty International w Turcji, wraz z 22 innymi prawnikami, został aresztowany i niesłusznie oskarżony o członkostwo w organizacji terrorystycznej, którą władze państwowe winią za ubiegłoroczną próbę zamachu stanu.W liście do ambasadora Republiki Turcji w Warszawie, Komisja wyraża swoją solidarność z tureckimi prawnikami działającymi na rzecz ochrony praw człowieka. Komisja Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej zwraca też uwagę na konieczność zaprzestania naruszeń praw człowieka na terenie Republiki Tureckiej. 6 czerwca 2017 r. Taner Kiliç, prezes Amnesty International w Turcji, wraz z 22 innymi prawnikami został aresztowany i niesłusznie oskarżony o członkostwo w organizacji terrorystycznej, którą władze państwowe winią za ubiegłoroczną próbę zamachu stanu. Taner Kiliç jest związany z Amnesty International w Turcji od 2002 roku, a od 2014 roku pełni funkcję prezesa Zarządu AI w Turcji. Jego działania skupiały się na obronie podstawowych praw i wolności, które od dłuższego czasu są naruszane przez władze Turcji. Komisja Praw Człowieka przy NRA wzywa władze Turcji do zaprzestania represji wobec obrońców praw człowieka, które poczytuje jako bezprawne i sprzeczne ze standardami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
TURECKI „MARSZ SPRAWIEDLIWOŚCI”
Setki tysięcy Turków wzięło udział w wiecu na azjatyckim brzegu Bosforu na zakończenie 25-dniowego „Marszu sprawiedliwości”, którego uczestnicy przeszli 450 kilometrów z Ankary do Stambułu, aby zaprotestować przeciw arbitralnemu stosowaniu prawa przez rząd. Organizator pokojowego marszu i wiecu, główna opozycyjna, laicka Partia Ludowo-Republikańska (CHP, socjaldemokraci), której polityk, deputowany Enis Berberoglu został skazany na 25 lat więzienia za ujawnienie informacji i filmu mogących świadczyć o dozbrajaniu przez Turcję dżihadystów w Syrii, zorganizowała taki protest po raz pierwszy w swej historii. 69-letni przywódca CHP, Kemal Kilicdaroglu, oskarżył rządzącą Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana o to, że wykorzystała udaremniony zamach stanu z lipca ub. roku, aby „dokonać innego zamachu, cywilnego przewrotu dla własnych celów”, aresztując ok. 50 tys. osób i usuwając z pracy ponad 100 tys. ? Wiele osób myślało, że to ostatni marsz. Jednak 9 lipca, to początek nowego etapu, nowe narodziny ? powiedział Kilicdaroglu, przemawiając do tłumów zgromadzonych na rozległej nadmorskiej esplanadzie nieopodal więzienia Maltepe, w którym odbywa karę Berberoglu, skazany za przekazanie opozycyjnemu dziennikowi „Cumhuriyet” tajnych informacji.

? Nasz marsz był marszem w obronie sprawiedliwości, szliśmy w obronie uciskanych, w obronie uwięzionych parlamentarzystów, w obronie uwięzionych dziennikarzy, ludzi wydalonych z uniwersytetów ? oświadczył Kilicdaroglu. Agencje prasowe relacjonując przebieg wiecu opozycji, podają, że w ostatnim 3-kilometrowym etapie marszu, z esplanady nad Bosforem pod mury więzienia Maltepe, weźmie udział ćwierć miliona ludzi. Marsz z Ankary do Stambułu i dzisiejszy wiec na azjatyckim brzegu Cieśniny Bosforskiej to największa demonstracja opozycyjna w Turcji od czasu słynnych wieców protestacyjnych z 2013 roku na placu Taksim w Stambule.

Sprawdź także

Palestra o aresztach

Raport NRA z wykonania przez Polskę wyroków ETPCz dot. długotrwałego stosowania tymczasowego aresztowania Raport Naczelnej …