Strona główna / Aktualności / Wybraliśmy samorządy

Wybraliśmy samorządy

PiS oczywiście przegrał te wybory, jeśli przez przegraną rozumiemy utratę części władzy. Jego stan posiadania w samorządach wydatnie się zmniejszył, a PO zwiększył. Ale w sensie wizerunkowym i emocjonalnym PiS wybory wygrał.

Trzeba sobie powiedzieć jasno: wybory samorządowe obozowi demokratycznemu wyszły tak sobie, czyli poniżej oczekiwań, nie mówiąc o nadziejach. Nie udało się ostatecznie pogrążyć PiS, tak aby jego działacze i wyborcy utracili wiarę w przyszłość partii. Sukces z 15 października 2023 r. nie został ani powtórzony, ani przypieczętowany, bo młodzież nie dała się po raz drugi zmobilizować, aby pójść na wybory.

Karny elektorat PiS stawił się przy urnach

Tymczasem karny elektorat PiS jak zwykle stawił się przy urnach. Przy niskiej, niewiele przekraczającej połowę uprawnionych do głosowania frekwencji „twardy elektorat” okazał się najliczniejszy. Oficjalne wyniki wyborów radnych wojewódzkich są dla PiS jeszcze korzystniejsze, niż przewidywały to sondaże exit poll. Ostatecznie uzyskał 34,3 proc. głosów, czyli niemal dokładnie tyle samo co w 2018 r. (PO: 30,6 proc., minimalnie więcej niż ostatnio), co przekłada się na większość w siedmiu województwach i w konsekwencji samodzielne rządy przynajmniej w pięciu. Jednym z nich jest Małopolskie i wcale nie jest wykluczone, że marszałkiem sejmiku zostanie tutaj nie kto inny, tylko Barbara Nowak, słynąca z religijnego fundamentalizmu oraz zamiłowania do Ryszarda Terleckiego.

Ponadto PiS nadal rządzić będzie (i dzielić niemałe pieniądze z KPO) w województwie podlaskim (jeśli wejdzie w koalicję z Konfederacją), świętokrzyskim, lubelskim i podkarpackim. W sumie straci zapewne tylko (a może aż) dwa województwa: śląskie i dolnośląskie.

PiS oczywiście przegrał te wybory, jeśli przez przegraną rozumiemy utratę części władzy. Jego stan posiadania w samorządach wydatnie się zmniejszył, a PO zwiększył. Jednakże w sensie wizerunkowym i emocjonalnym PiS wybory wygrał. Nie tylko otrzymał więcej głosów niż którakolwiek z pozostałych partii i komitetów (choć sumarycznie będzie miał jednego radnego wojewódzkiego mniej niż PO), lecz przede wszystkim uzyskał lepszy wynik, niż się spodziewano i niż sam się spodziewał. Z pewnością nastroje w partii po tych wyborach znacznie się poprawiły. A kto wie, czy za dwa tygodnie nie uda się kilku kandydatom PiS, którzy przeszli do drugiej tury w wyborach prezydentów i burmistrzów miast (będzie 16 takich pojedynków w puli 107 tzw. miast prezydenckich), osiągnąć sukcesu. Dotyczy to m.in. Siedlec i Puław, a spośród dużych miast – Rzeszowa i Częstochowy. Na razie PiS wygrał w Chełmie, Otwocku, Stalowej Woli i Zamościu. W miastach był słaby i słaby pozostanie.

Jan Hartman tygodnik :Polityka”

Sprawdź także

PAD-aleć został pozwany

Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpocznie się 10 maja cywilny proces, w którym pozwanym jest Prezydent …