Finansowanie pomostowe

Ziobro odrzuca wyrok ETPC

29 czerwca Europejski Trybunał Praw człowieka wydał wyrok w połączonej sprawie sędziów Aliny Bojary i Mariusza Brody przeciwko Polsce, w którym Trybunał uznał, że odwołanie skarżących z funkcji wiceprezesów Sądu Okręgowego w Kielcach i skrócenie ich k adencji nie było uzasadnione oraz nakazał wypłacenie obojgu odszkodowania po 20 tys. euro. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało wyrok za „politycznie umotywowany.” Przedstawiamy Komunikat ETPC (po angielsku), wyrok (po francusku – język oficjalny ETPC) i Oświadczenie MS – po polsku.

W Wyroku warto zwrócić uwagę na szczegółową i udokumentowaną wiedzę o „reformach” polskiego sądownictwa oraz o opiniach instytucji i organizacji europejskich. Koniecznie trzeba dodać, że sędzia Krzysztof Wojtyczek złożył zdanie odrębne, dołączone w całości do wyroku. Prosimy też zwrócić uwagę na rangę anonimowego autora Oświadczenia Ministerstwa Sprawiedliwości – Biuro Komunikacji i Promocji, który brawurowo stara się zdezawuować wyrok, ośmieszając się (ostatni akapit) i Ministerstwo.
Oświadczenie Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
29.06.2021

W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który kwestionuje podjętą w styczniu 2018 r. zgodnie z polskim prawem decyzję o odwołaniu ówczesnych wiceprezesów Sądu Okręgowego w Kielcach, nie ma żadnych podstaw merytorycznych. Nie jest oparty na prawie i konwencjach międzynarodowych, lecz stanowi wyraz niedopuszczalnego upolitycznienia Trybunału.

Trybunał absurdalnie uznał, że pełnienie przez sędziego administracyjnej funkcji wiceprezesa sądu, związanej z dodatkiem do wynagrodzenia, jest prawem człowieka gwarantowanym Konwencją. Sędziowie Alina Bojara i Mariusz Broda nie zostali pozbawieni funkcji orzeczniczych, ale jedynie stanowiska wiceprezesa. Tego typu zmiany organizacyjne, związane z obsadą stanowisk w sądach, były przeprowadzane w okresie rządów PO-PSL i wcześniej. Również wówczas przepisy zezwalały na odwoływanie prezesa lub wiceprezesa sądu przed upływem kadencji, bez możliwości odwoływania się od tych decyzji. W czasie rządów PO-PSL doszło np. do zlikwidowania 79 sądów i nikt nie kwestionował wygaszenia kadencji ich prezesów.

Gdyby więc przyjąć stanowisko prezentowane w wyroku Trybunału, setki prezesów i wiceprezesów sądów, odwoływanych na przestrzeni dziesięcioleci przed ukończeniem kadencji, miałyby tytuł do dochodzenia roszczeń i mogłyby czuć się pokrzywdzone.

Od 2012 r. polski Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie wyrażał zdanie, że nie istnieje prawo sędziego do zajmowania w danym sądzie określonego wysokiego stanowiska służbowego. ETPCz przez lata nie kwestionował tego poglądu, a teraz występuje przeciwko polskiemu rządowi. Trybunał stronniczo nie bierze przy tym pod uwagę, że podobne jak w Polsce procedury powoływania i odwoływania sędziów funkcyjnych obowiązują też w innych krajach europejskich.

Wyrok ETPCz stanowi niebezpieczny precedens, gdyż może zapoczątkować taką linię orzeczniczą, która nonsensownie zmodyfikuje zagwarantowane w Konwencji wolności poprzez objęcie zakresem praw człowieka również prawa do zachowania konkretnej funkcji w organach władzy publicznej.

Ministerstwo Sprawiedliwości z ubolewaniem przyjmuje, że Trybunał podjął wobec Polski decyzję nacechowaną politycznie. To, niestety, kolejny przykład, że instytucja ta zamiast prawem i konwencjami coraz częściej kieruje się polityką i ideologią, czego dowodem są wyroki wskazujące na szerokie dopuszczenie aborcji, możliwość małżeństw osób tej samej płci oraz adopcji przez nie dzieci.

Biuro Komunikacji i Promocji
Ministerstwo Sprawiedliwości

Sprawdź także

Cała prawda o wyroku TSUE

OŚWIADCZENIE ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH I ŚRODOWISK PRAWNICZYCHw sprawie konsekwencji orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości dotyczących systemu dyscyplinarnego wobec …