Strona główna / Szczypta soli / Ziobro w kajdankach

Ziobro w kajdankach

Sejm zgodził się na doprowadzenie Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa

Zbigniew Ziobro na sejmowej komisji regulaminowej

Zbigniew Ziobro na sejmowej komisji regulaminowej(Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)

W czerwcu Zbigniew Ziobro po raz ósmy nie stawił się na przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Pegasusa.

Były minister sprawiedliwości nie uznaje komisji za legalną, powołuje się na orzeczenie kontrolowanego przez PiS Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego posłowie po raz kolejny zawnioskowali o zgodę Sejmu na zatrzymanie i doprowadzenie Ziobry na posiedzenie komisji. 

– Jest to działanie świadome, mające na celu uniemożliwienie komisji wykonywania jej konstytucyjnych obowiązków – tłumaczyła Magdalena Sroka (PSL-TD), która przewodniczy komisji śledczej. Jej zdaniem, wielokrotne uchylanie się Ziobry przed stawieniem się na przesłuchanie „nosi wszelkie znamiona uporczywej obstrukcji postępowania”. 

W środę do tego wniosku przychyliła się Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych. 10 posłów zagłosowało „za”, 6 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. 

Obecny na posiedzeniu Ziobro powtórzył, że komisja jest nielegalna a „bezprawiu nie należy ulegać”. 

Sejm był innego zdania. Podczas piątkowego głosowania 241 posłów zgodziło się na zatrzymanie i doprowadzenie byłego ministra przed komisję, przeciw było 197. 

Sprawdź także

Pięść zamiast prawa

Habemus Czarnek. Nowy maszynista pociągu Kaczyńskiego dał sygnał do odjazdu w prawo. Twardy, błyskotliwy, bezczelny, nie …