Ładowarki emu.energy
Strona główna / Aktualności / Gądecki pokazuje ….figę

Gądecki pokazuje ….figę

Poznańska kuria musi przekazać prokuraturze dokumenty dotyczące księdza z Chodzieży. Duchowny jest podejrzany o wykorzystywanie seksualne ministranta. Sąd uchylił tajemnicę zawodową, na którą do tej pory powoływał się metropolita poznański abp Gądecki. Kuria odpowiada jednak, że akt już nie ma,bo wysłała je do…Watykanu -informuje telewizja WTK

Metropolita poznański Stanisław Gądecki ma tydzień na wydanie prokuraturze dokumentów w sprawie księdza z Chodzieży. – Jeśli postanowienie nie zostanie wykonane, następnym krokiem będzie policyjne przeszukanie w siedzibie kurii – mówi „Wyborczej” Artur Nowak, prawnik molestowanego ministranta.
Prokuratura w Chodzieży prowadzi śledztwo w sprawie kapłana, który kilkanaście lat temu miał molestować jednego z ministrantów. Szymon był wtedy gimnazjalistą. Jak opowiadał, ksiądz klepał go po pośladkach i łapał za przyrodzenie. – Obmacywał mnie, chciał, żebym go masturbował – relacjonował.
Prokuratura wydała postanowienie o zwolnieniu z tej tajemnicy, od którego kuria odwołała się do sądu. Ten jednak podtrzymał decyzję śledczych.

– Postanowienie prokuratora zawierało trzy punkty. W pierwszym zwalniało abp. Stanisława Gądeckiego i podległych mu pracowników kurii z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. W kolejnych punktach prokurator zażądał wydania dokumentów oraz zobowiązał arcybiskupa do nadesłania ich do prokuratury w ciągu siedmiu dni. Sąd utrzymał to postanowienie w mocy, stało się prawomocne – powiedziała „Wyborczej” Joanna Ciesielska-Borowiec, rzeczniczka sądu okręgowego w Poznaniu.

Sprawdź także

Rozprawy tylko dla swoich

Jacek Wygoda z Izby Dyscyplinarnej SN wyrzucił publiczność z posiedzenia, z pomocą policji Izba Dyscyplinarna …