Finansowanie pomostowe

Przestrzenny widok parku

Już po raz trzeci rozprawa przeciwko oskarżonym w aferze tzw. ?Kulczykparku? rozpoczęła się z jednodniowym opóźnieniem.

Prokuratura, przypomnijmy, oskarża 5 pracowników Urzędu Miejskiego w Poznaniu, w tym prezydenta miasta Ryszarda Grobelnego, o przekroczenie swoich uprawnień i sprzedaż dwóch działek pod drugą część Starego Browaru zbyt tanio, w wyniku, czego budżet miejski stracił 7 milionów złotych. Oskarżeni nie przyznają się do winy twierdząc, że sporny teren nigdy nie był terenem inwestycyjnym ponieważ stanowił integralną część Parku im.Henryka Dąbrowskiego i w takim też charakterze został sprzedany. Prokuratura dowodzi, iż był to teren inwestycyjny.

Sąd przesłuchał w charakterze świadka Marię Strzałko Miejskiego Konserwatora Zabytków, nie odbierając, co prawda od niej przyrzeczenia, ale pouczając, że w przypadku pytań mogących narazić ją na odpowiedzialność karną, może uchylić się od odpowiedzi. M. Strzałko doskonale pamiętała, że w 2002 roku na stosowne pytanie wydziału architektury Urzędu Miejskiego w Poznaniu na podstawie analizy dokumentów jej poprzednika wydała opinię na temat możliwości zabudowy terenu parku im. Henryka Dąbrowskiego. Opinia była negatywna, ponieważ był to park zabytkowy i żadne inwestycje nie były tam przewidziane. Szereg pytań na temat ochrony zabytków w tym parków zadał oskarżony Krzysztof U. Park im. H. Dąbrowskiego imiennie nie był wpisany w rejestr zabytków, ale podlegał ochronie ze względu na to, że cała dzielnica staromiejska podlega szczególnej ochronie konserwatorskiej. Na pytania prezydenta Ryszarda Grobelnego, świadek oświadczyła, że rzeczywiście Miejski Konserwator Zabytków ( ale nie ona) wydał przed laty zakaz budowy na działce przy ulicy 23 Lutego w Poznaniu, aby nie zasłaniać widoku na Wzgórze Przemysła.

Następnie sąd obejrzał projekcję (na specjalnej aparaturze) przestrzennego widoku i usytuowania Parku im. Henryka Dąbrowskiego, z której wynikało, iż sporne działki stanowią integralną część parku. Przypomnijmy, iż obrona domagała się, aby sąd zorganizował wizję lokalną i w towarzystwie obrońców i ich ekspertów odbył spacer wokół Starego Browaru, ale sąd oddalił ten wniosek jako bezzasadny. Zarówno sędzia jak i inni uczestnicy postępowania ubierali specjalne okulary ( tak jak w kinie 3D) i mogli oglądać okolice Starego Browaru w wirtualnej pr5zestrzeni. Sad zezwolił również, aby i widzowie mogli spojrzeć na ekran przez specjalne okulary.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …