Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Premier ma sprostować w trybie wyborczym

Premier ma sprostować w trybie wyborczym

Premier Morawiecki będzie musiał przeprosić w wyemitowanym w telewizji oświadczeniu za swoje słowa o tym, że w czasach poprzednich rządów „nie było ani dróg, ani mostów” – zdecydował w środę Sąd Apelacyjny w Warszawie. Pozew w tej sprawie składali politycy Platformy Obywatelskiej. Decyzja zapadła po zaskarżeniu poniedziałkowego wyroku

Pełnomocnik PO, adwokat Jacek Dubois
Sądu Okręgowego w Warszawie, który oddalił złożony w trybie wyborczym wniosek Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej wobec premiera Mateusza Morawieckiego. Wnioskodawcy domagali się w nim sprostowania przez premiera jego wypowiedzi z 15 września o tym, że za PO „nie było dróg i mostów”.
Uzasadniając postanowienie, sędzia Radosław Tukaj stwierdził, że wypowiedź premiera nie miała charakteru wiążącego i bezpośrednio zobowiązującego. – Jest to język wiecu. Jeśli twierdzimy, że uczestnik prowadził agitację jako wyborca, a nie przedstawiciel komitetu wyborczego, to nie można tej wypowiedzi interpretować jako wiążącą wypowiedź rzędową podczas konferencji prasowej. Nie była to konferencja prasowa tylko luźne spotkanie wyborcze. Tej wypowiedzi nie można traktować jako wiążącej i bezpośrednio zobowiązującej – wskazał sędzia.
Zdaniem sądu wypowiedź premiera miała absolutnie charakter agitacji wyborczej. – To spotkanie bez wątpienia miało charakter spotkania wyborczego. Były hasła i obietnice wyborcze. Ewidentnie miało to charakter wyborczy ? przyznał sędzia. Sąd wskazał jednak, że wypowiedź premiera to „opinia uczestnika i jest to jego zdanie o charakterze ocennym”. – Sąd podziela argumentację językową pełnomocnika uczestnika, że to był chwyt retoryczny – dodał sędzia Tukaj.
Według pełnomocnika wnioskodawców mecenasa Jacka Dubois, przekaz słów premiera był kłamliwy i służył dyskryminacji przeciwnika. – Wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego na wiecu wyborczym w Świebodzinie była świadomym wprowadzeniem w błąd – ocenił.

M. Morawiecki musi zatem przeprosić w TVN i TVP Info za nieprawdziwe słowa o tym, że za czasów koalicji PO i PSL nie budowano dróg i mostów. Ma na to 48 godzin zdecydował SądApelacyjny w Warszawie.

Pozew w trybie wyborczym PO pozew w trybie wyborczym złożyła we wtorek 18 września. Sąd Okręgowy w Warszawie, uznał w początkowo, że nie podlega on rozpatrzeniu w trybie wyborczym. PO złożyła na tę decyzję zażalenie. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wcześniejsze postanowienie warszawskiego sądu okręgowego, a sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia.
Źródło: TVN24, PAP (http://www.tvn24.pl)
Na fotografii adwokat Jacek Dubois.
***
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie w poniedziałek odbyła się rozprawa, na której sąd rozpoznał merytorycznie wniosek złożony przez PO w trybie wyborczym wobec premiera Mateusza Morawieckiego. Sąd oddalił i uznał, że nie doszło do kłamstwa wyborczego, a wypowiedź premiera miała charakter ocenny. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.
Strony mają obecnie 24 godziny na zażalenie, które można złożyć do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. „Tej wypowiedzi nie można traktować jako wypowiedź wiążącą i bezpośrednio zobowiązującą. Według sądu w przypadku tych wypowiedzi nie doszło do kłamstwa wyborczego. Wypowiedź miała charakter oceny. W związku z tym nie mogła być przedmiotem procedowania sądu, czyli wydania pozytywnego rozstrzygnięcia o przeprosinach, o które wniósł wnioskodawca” – mówił w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Radosław Tukaj.
Pełnomocnik PO mecenas Jacek Dubois wniósł przed sądem o sprostowanie wypowiedzi przez premiera Morawieckiego w mediach, które relacjonowały wiec wyborczy w Świebodzinie. Mecenas złożył też jako dowód w sprawie fragment uzasadnienia ustawy budżetowej na 2019 r. Dubois odnosząc się do wypowiedzi premiera dot. budowy dróg i mostów za rządów PO-PSL podkreślił, że premier miał pełną wiedzę ws. inwestycji drogowych byłej koalicji rządzącej. Jego zdaniem słowa premiera „nie było dróg i mostów” były „świadomym wprowadzeniem w błąd osób, które w większości nie mogły tego zweryfikować”. „Przekaz wypowiedzi premiera był taki, że „dokonujemy teraz dużo większych wydatków na drogi” i ten przekaz był kłamliwy. Służyło to dyskryminacji przeciwnika, czyli kampania negatywna, nieprawdziwa. W obu wypowiedziach doszło do kłamstwa wyborczego” – oświadczył pełnomocnik. Adwokat zwrócił też uwagę, że premier jest „bez wątpienia uczestnikiem kampanii wyborczej”. Jak dodał, wypowiedź szefa rządu, wokół której toczy się spór, miała miejsce podczas spotkania wyborczego. „Trudno mówić, że premier nie bierze udziału w kampanii wyborczej, kiedy w Internecie jest spot wyborczy z udziałem premiera. Mateusz Morawiecki bierze udział w wielu spotkaniach i konwencjach wyborczych” – wskazał adwokat.
Z kolei pełnomocnicy Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości: Adrian Salus i Bogusław Kosmus uznali wniosek Platformy za nadużycie. Mec. Salus wskazywał, że wypowiedź szefa rządu ze Świebodzina miała charakter „wiecowy”. „Inny jest język wiecowe, język spotkań z wyborcami, czy też nawet spotkań kampanijnych. To nie jest język seminarium naukowców z zakresu finansów publicznych. To nie jest też spotkanie filologów, którzy dzielą każdy wyraz, czy przysłowiowy włos na dziesięcioro” – mówił pełnomocnik KW PiS. Dodał, że to jest „poetyka wypowiedzi publicznej, wiecu, dyskursu”. „Tu jest posługuje wypowiedziami uogólnionymi, generalizacjami (…) Inaczej być nie może, bo inaczej takiej czy to kampanii, czy debaty nikt by nie był w stanie przyswoić” – dowodził mec. Salus. W jego ocenie art. 111 kodeksu wyborczego, który opisuje w jakich okolicznościach można złożyć do sądu okręgowego wniosek w trybie wyborczym jest „pewną instytucją niewątpliwie służąca zapewnieniu pewnego reżimu w ramach kampanii wyborczej”. „Nie mniej jednak jest to instrument stricte cywilnoprawny i jako taki podlega wszystkim ogólnym regułom prawa cywilnego, w tym także takiej, że nie korzysta z ochrony prawa ten, kto sięga po określone roszczenie, aby tego swojego prawa nadużyć” – wskazał pełnomocnik PiS. „Nie można traktować wypowiedzi premiera na wiecu jako wiążącą i zobowiązującą”
„Wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego podczas wiecu wyborczego w Świebodzinie nie można traktować jako wiążącą i bezpośrednio zobowiązującą” – uznał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie, który oddalił wniosek Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej przeciw premierowi. Uzasadniając postanowienie SO sędzia Radosław Tukaj podkreślił, że wypowiedź premiera nie miała charakteru wiążącego i bezpośrednio zobowiązującego. „Jest to język wiecu. Jeśli twierdzimy, że uczestnik prowadził agitację jako wyborca, a nie przedstawiciel komitetu wyborczego, to nie można tej wypowiedzi interpretować jako wiążącą wypowiedź rzędową podczas konferencji prasowej. Nie była to konferencja prasowa tylko luźne spotkanie wyborcze. Tej wypowiedzi nie można traktować jako wiążącej i bezpośrednio zobowiązującej” – wskazał sędzia. Zdaniem sądu wypowiedź premiera miała absolutnie charakter agitacji wyborczej. „To spotkanie bez wątpienia miało charakter spotkania wyborczego. Były hasła i obietnice wyborcze. Ewidentnie miało to charakter wyborczy” – zaznaczył sędzia. Sąd wskazał jednak, że wypowiedź premiera to „opinia uczestnika i jest to jego zdanie o charakterze ocennym”. „Sąd podziela argumentację językową pełnomocnika uczestnika, że to był chwyt retoryczny” – dodał sędzia Tukaj.
Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-samorzadowe-2018/aktualnosci/news-decyzja-w-sprawie-wniosku-po-wobec-premiera,nId,2635247#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Sprawdź także

Uniewinniona za wqrwienie

Żona prezydenta Poznania Joanna Jaśkowiak została uniewinniona za użycie słów „Jestem wkur…? podczas Strajku Kobiet …